Samochody są coraz większe, a miejsca parkingowe nie. I to jest problem

27 listopada 2020
9
Właściciele samochodów nie mają prawie miejsca na wygodne wysiadanie ze swoich aut, ponieważ samochody są większe aż o 55% w porównaniu z tymi z lat 70., a wielkość miejsc parkingowych pozostała taka sama.

Wytyczne dotyczące miejsc parkingowych nie zmieniają się praktycznie od 50 lat, a ich wymiary pozostawiają kierowcom niewiele miejsca na wysiadanie z zaparkowanych samochodów. Przyczynia się to do tysięcy incydentów, które mają miejsce każdego roku na parkingach i kosztują kierowców zarówno wiele nerwów jak i pieniędzy.

Co prawda od 1 stycznia 2018 roku obowiązują w Polsce nowe przepisy, które zmieniają szerokość miejsc parkingowych z co najmniej 2,3 m do 2,5 m i nie zmieniają ich minimalnej długości, ale nie jest to drastyczna zmiana.

W najbardziej ekstremalnym przykładzie badania przeprowadzonego przez CarGurus wykazano, że dzisiejszy Land Rover Range Rover zajmuje do 86% standardowego miejsca parkingowego, pozostawiając tylko 21 cm miejsca dla kierowców na wysiadanie. Natomiast model z lat 70. zajmował zaledwie 69% – tyle samo, co dzisiejszy Ford Focus.

Badanie przeprowadzone przez CarGurus porównało najpopularniejsze samochody obecnie poruszające się po brytyjskich drogach, których odpowiedniki były dostępne w latach 70. XX wieku, pokazując, jak wzrosła zajmowana przez nie powierzchnia na typowym parkingu.

Wraz z rozwojem samochodów wiele najpopularniejszych pojazdów pozostawia niebezpiecznie mało miejsca dla kierowców na wysiadanie. Na przykład Honda Civic dziesiątej generacji zajmuje obecnie 71% miejsca parkingowego, co w porównaniu z 49% zajmowanymi przez pierwszą generację pozostawia tylko 30 cm miejsca dla kierowców do wysiadania.

Mini Hatch jest o 55% większy i zajmuje 20% więcej typowego miejsca parkingowego niż oryginał wyprodukowany w latach 1959–2000. Oznacza to, że oferuje 16 cm mniej miejsca na wysiadanie kierowcom.

Audi A4, BMW serii 3, BMW serii 5, Ford Focus, Ford Mondeo, Mercedes E-class, Peugeot 308, Vauxhall Insignia i VW Passat również znacznie się rozwinęły, pozostawiając kierowcom mniej niż 30 cm miejsca na wysiadanie z pojazdu.

Przeczytaj też: Parkowanie stresujące i... nieskuteczne?

Pomimo tego, że wiele samochodów już okazuje się bardzo ciasno dopasowanych do standardowych miejsc parkingowych, gwałtowny wzrost wydaje się nieubłagany, ponieważ badania CarGurus wykazały, że wielkość samochodów rośnie średnio o prawie 3% z pokolenia na pokolenie, co oznacza wciskanie się w miejsce parkingowe i wysiadanie będzie stawać się coraz większym wyzwaniem dla kierowców.

Chris Knapman, redaktor CarGurus, powiedział:

To zrozumiałe, dlaczego samochody tak bardzo się rozwinęły na przestrzeni lat, a radykalnie poprawione standardy bezpieczeństwa współczesnych samochodów w porównaniu z tymi z minionych lat są oczywistą korzyścią. Jednak, jak wielu kierowców bez wątpienia potwierdzi, rozczarowujące jest to, że wytyczne dotyczące miejsc parkingowych nie zostały odpowiednio zaktualizowane.

Plusem jest to, że wiele z najnowszych samochodów jest dostępnych z technologią ułatwiającą parkowanie, jak czujniki parkowania, kamery cofania, kamery z widokiem 360 stopni oraz automatyczne funkcje parkowania równoległego. Niektórzy producenci wyposażają samochody w funkcje zapobiegające uszkodzeniom parkingu, takie jak ochraniacze krawędzi drzwi, czy na przykład technologia Airbump firmy Citroën.

Jednak warto zauważyć, że bez względu na to, jak technologia ułatwia parkkowanie, jeśli przestrzeń jest zbyt mała dla twojego samochodu, żadna z funkcji nie pomoże nam fizycznie wycisnąć się z siedzenia kierowcy!

Z drugiej strony, już niedługo pewnie będziemy parkować nasze samochody zdalnie, za pomocą smartfona, i w ten sposób zniknie problem z wysiadaniem.

Przeczytaj też: Samochód sam zaparkuje na lotnisku! Nie, to nie sen, to rzeczywistość

Komentarze

Loki
27 listopada 2020 14:05
Problemem jest fakt, że ludzie kupują wielkie samochody do miasta, których nie potrzebują, a później narzekają że miejsca parkingowe za małe. A może auto za duże?
Tom > Loki
27 listopada 2020 14:51
Ciekawe jak mam kupić małe auto jak mam dużą rodzinę? Kiedyś nikt się nie przejmował bezpieczeństwem dzieci. Na 3 osobowej kanapie z tyłu podróżowała nawet 4 dzieciaków i to bez pasów bo po co. Teraz jak masz choćby 3, która musi jeździć w fotelikach to już auto musi mieć 3 rzędy siedzeń bo z tyłu na kanapie w przeciętnym kombi da się zamontować tylko dwa foteliki
borys > Tom
27 listopada 2020 15:44
nie wszystkich stać na kilka aut. Na miejskie, na trasę i od święta
Tom > borys
27 listopada 2020 16:21
Dokładnie. Dlatego po miastach jeżdżą SUV i VAN bo najpierw rodzic rozwozi dzieciaki do żłobka/przedszkola/szkoły potem jedzie do pracy, na zakupy, spowrotem po dzieci i do domu. Czasem też na zajęcia dodatkowe.
Biskup > Tom
27 listopada 2020 18:46
Jednak patrząc po moich sąsiadach to ojciec wozi dzieci autem typu SUV a matka też ma SUV ale wcale ich nie wozi, tylko wozi powietrze w aucie. Cała masa sąsiadów ma dorosłe dzieci, nie muszą ich wozić ani wsadzać w fotelik, mimo to kupują coraz większe auta.
sdf > Tom
27 listopada 2020 20:51
to ty nie masz życia janusz
KoYoT
27 listopada 2020 15:11
Miejsca parkingowe zostały poszerzone z 230 do min. 250cm szerokości. W 2018 r.
kierowca
27 listopada 2020 18:32
Nic mnie tak nie rozwala jak kobieta jedzie suwem po wiejskiej drodze 30 km/h. Auto wielkie, droga wąska, umiejętności ZERO !. Kobita boi się !!!. Albo auto terenowe przejeżdżające na sztucznych wzniesieniach/pachołkach 10 km/h. To po Ci ta terenówka ???!!!. Żeby sąsiedzi widzieli ?. ŻENADAAAAA!
Klin
28 listopada 2020 16:12
Trzeba mieć dwa auta, większe i mniejsze. Np. Hummer H1 na wypady za miasto + Hummer H2 do miasta i problem rozwiązany.