Samochodowy biznes po kobiecemu

07 grudnia 2009
8
Połączenie kobiecej pasji do samochodów i miłości do zwierząt może dać niezwykły efekt. Miałyście kiedyś problem z przewiezieniem samochodem własnego pupila? Poczytajcie o Miau Hau - taksówkach dla zwierząt stworzonych przez kobiety.
Taksówka dla naszego czworonoga
fot. Miau Hau

„Nie, bo na pewno zostawi wszędzie sierść", „Niestety nie, pewnie ma chorobę lokomocyjną", „Nie mam przystosowanego samochodu", „Nie lubię zwierząt" - na takie odpowiedzi kierowców taksówek zamawiając transport dla siebie i swojego kota natrafiała wielokrotnie Anna Rotuska. Wtedy była zła - jako miłośniczka swoich czterech kółek, ale i wzorowa Pani swojego ukochanego Wściekusa zaciskała zęby, zapinała go w pasy i liczyła, że nie pobrudzi jej wszystkich siedzeń. Dziś tylko śmieje się na myśl o tych problemach - to one i zasłyszane od znajomych historie o podobnych rozmowach z taksówkarzami zainspirowały ją do stworzenia Miau Hau - sieci bezpiecznych taksówek przeznaczonych do przewozów pupilów i ich właścicieli.

Działający na terenie Warszawy i okolic Miau Hau to idealne rozwiązanie dla wszystkich właścicieli zwierząt, wystarczy telefon, zamówienie taksówki, krótkie oczekiwanie i... w drogę. Korzystając z usług firmy mamy gwarancję profesjonalnego przewozu zwierzęcia. Auta wyposażone są w miękkie, antypoślizgowe materace, szelki, pasy bezpieczeństwa, kontenery do przewozu kota oraz nosze dla zwierząt słabych lub po zabiegach. Do kolorowych, wymalowanych w podobizny kotów i psów samochodów nasz pupil może dostać się po wygodnych rampach. O czyste powietrze we wnętrzu zadba klimatyzacja i moc równie kolorowych jak nadwozie odświeżaczy powietrza.

Kochający zwierzęta kierowcy Miau Hau spełnią każde nasze życzenie. Jak mówi właścicielka firmy - Anna Rotuska, z usług jej taksówek korzystają zwykle osoby potrzebujące dostać się do weterynarza czy salonów pielęgnacyjnych, ale również Ci, którzy wraz ze swoim ukochanym czworonogiem chcą odwiedzić znajomych, pojechać na spacer czy wyjechać na wakacje. Co ciekawe nie zawsze są to osoby, które nie dysponują własnym środkiem transportu.  Równie często są to zdenerwowani właściciele, którzy pod wpływem emocji i zdenerwowania stanem zdrowia swojego podopiecznego nie chcą prowadzić auta czy osoby starsze, które same nie mogą sobie poradzić z zapakowaniem psa do samochodu. W historii podróży taksówkami Miau Hau sporo było też psów „wielkogabarytowych",  które nie mieszczą się do  małych sportowych coupe swoich właścicieli (jak na przykład zmieścić dwa mastify w małej Mazdzie X5?) czy kochających błotne psoty na powietrzu puplików szczęśliwych posiadaczy aut o białej skórzanej tapicerce. O wszystkich z nich Ania, pasjonatka wszystkiego co ma cztery łapy i się rusza, opowiada z wielką czułością. Najwięcej uwagi w swojej opowieści poświęca jednak nie psu, kotu czy tchórzofretce, a Malwinie - śwince wietnamskiej.

Pasażerem taksówki może być pies, kot, tchórzofretka czy.., świnka
fot. Miau Hau

 

Dzwoni telefon ...

Miau Hau: Miau Hau słucham,

Klient: Dzień dobry, czy to firma przewożąca zwierzęta domowe ?

Miau Hau: Tak, oczywiście,

Klient: Chciałbym przewieść świnie,

Miau Hau: (cisza w słuchawce)... tak?

Klient: A więc chciałbym przewieść świnie z Warszawy do Bałtowa... Taką różową, waży około 80 kg...

Miau Hau: hm... oczywiście, nie ma problemu

Klient: To nie żart .... to bardzo czysta świnia.

Dzięki przejażdżce taksówką Miau Hau 80 kilogramowa, zapięta w szelki i uśmiechnięta Malwinka z 13 piętra gocławskiego bloku przeprowadziła się do Parku Jurajskiego w Bałtowie, a właścicielka firmy ma teraz co wspominać.

Taksówki Miau Hau są do dyspozycji Klientów 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Czas oczekiwania na pojazd jest zależny od miejsca odbioru czworonoga - dlatego Blanka Naborowska z Miau Hau zaleca zamawianie taksówki z przynajmniej jednodniowym wyprzedzeniem, a przy kursach międzymiastowych sugeruje zamawianie samochodu nawet na 7 dni przed.

W tych samochodach bardziej niż właściciele liczą się pupile
fot. Miau Hau
 Opłata za 1 kilometr w dzień powszedni między godziną 6 rano a 22, wynosi 2,50 złotego. W nocy cena ta wzrasta do 3,50, a w weekendy wynosi 4 złote 20 groszy - to niewiele w porównaniu z samochodami korporacji, które zwykle odmówią nam przewozu czworonoga albo zgodzą się go przewieźć, ale zrobią to niezgodnie z przepisami. Za dojazd do Klienta firma pobiera opłatę w wysokości 15 lub 25 złotych w zależności od dzielącego siedzibę firmy i Klienta dystansu (kwoty dla 10 i 20 kilometrów).

Podobno korzystając z usług przewozu zwierząt z Miau Hau będziemy mieć pewność profesjonalnej opieki, miłości i czułości wobec naszego pupilka. Patrząc na kobiecy wymiar profesjonalizmu właścicielki, jej miłość wobec całego „stada" domowych zwierząt (3 koty: Wściekus, Makitu i Chłopak oraz 2 psy: 5,5 roczna Akita i 2 letni Shitzu Gizmo) zwierząt i samochodową pasję ja jestem  w stanie w to uwierzyć i trzymam kciuki za przedsięwzięcie.

Właścicielka Miau Hau uwielbia samochody, motocykle i zwierzęta. Tych ostatnich ma na razie najwięcej.
fot. z archiwum Anny Rotuskiej

 

Więcej o Miau Hau tutaj

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!