Samochód Michaela Schumachera wystawiony na sprzedaż. To bardzo praktyczne auto
Praktyczne czarne kombi, za kierownicą którego zasiadał Michael Schumacher, skrywa pod maską pewną niespodziankę.
Michael Schumacher, legendarny kierowca Formuły 1, przez wielu kojarzony jest głownie z Ferrari. Ale to nie jedyny zespół, w którego barwach ścigał się w F1. Gdy w 2010 roku „Schumi” wrócił do paddocku ze sportowej emerytury, dołączył do zespołu Mercedesa. Wtedy też dostał służbowego Mercedesa C63 AMG w bardzo niepozornej konfiguracji, który właśnie został wystawiony na sprzedaż.
Michael Schumacher jeździł Mercedesem C63 AMG przez siedem miesięcy. Pod maską praktycznego nadwozia kombi skrywa się potężny, 6,2-litrowy silnik V8 o mocy 456 KM, pozwalające osiągać „setkę” w około 4 sekundy. Obecny przebieg wynosi 154 tysięcy kilometrów, ale warto wspomnieć, że auto było regularnie serwisowane w ASO i naprawiane tylko na oryginalnych częściach, dlatego zachowało się w świetnym stanie.
W lipcu 2010 samochód trafił w ręce pewnego szwajcarskiego kolekcjonera, który użytkował ją przez kolejne 5 lat. Później auto przechodziło jeszcze przez kilka rąk, aż w końcu wylądowało na aukcji Bonhams.
Rozstrzygnięcie aukcji zaplanowano na 3 lutego 2022 roku. Przewidywana cena oscyluje w granicach 50–100 tysięcy euro.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: