Sabina i Mariusz Pietrzyccy - "rajdy terenowe nakręcają nas do działania" [WYWIAD]

Sabina i Mariusz Pietrzyccy - "rajdy terenowe nakręcają nas do działania" [WYWIAD]

10 listopada 2020
Sabina i Mariusz Pietrzyccy z jazdą samochodami w terenie związani są zawodowo i rodzinnie, a od dwóch sezonów wspólnie i z sukcesami realizują swoją pasję do rajdów terenowych.

Skąd pomysł na wspólny udział w rajdach?
Mariusz Pietrzycki: Początkowo tylko ja startowałem z różnymi pilotami, ale nie do końca byłem zadowolony z tej współpracy. Poszukiwałem osoby, z którą miałbym spokojniejszą atmosferę w samochodzie rajdowym i zaproponowałem Sabinie wspólne starty.
Sabina Pietrzycka: Sama dużo jeżdżę autem terenowym i chciałam kiedyś wziąć udział w rajdzie. Gdy Mariusz zaproponował pierwszy start, to wszystko potoczyło się już bardzo szybko. Zrobiłam kurs, odebrałam licencję i pojechaliśmy. Miałam sporo obaw, czy to wszystko wyjdzie, ale już na samym początku naszej wspólnej jazdy było widać, że pasujemy do siebie (śmiech) i będziemy to kontynuować.

Jak oceniacie wspólną jazdę?
Sabina Pietrzycka: Przez te wszystkie rajdy ani razu się nie pokłóciliśmy. Wyczuwam Mariusza za kierownicą i wiem, na ile mogę mu pozwolić. Nie boję się z nim jeździć, nawet kiedy ryzykuje, bo wiem, że jest dobrym kierowcą. Kiedy tworzymy załogę, on spełnia się jako kierowca, a ja jako pilot. Lubię być skupiona na książce drogowej i nawigować najlepiej jak potrafię.
Mariusz Pietrzycki: Sabina jest świetnym pilotem. Po pierwsze nie przeszkadza mi w kabinie, tylko mnie wspiera. Po drugie nie hamuje mnie, tylko nadaje odpowiednie tempo jazdy. Po trzecie nie popełnia błędów nawigacyjnych i mam do niej pełne zaufanie.

Podoba Wam się atmosfera na rajdach terenowych?
Mariusz Pietrzycki: Rajdy tworzą ludzie, a ludzie otaczający nas w rajdach, są wspaniali. Z wieloma naszymi rywalami i osobami z rajdów się zaprzyjaźniliśmy i mamy ze sobą kontakt także poza imprezami. 
Sabina Pietrzycka: Po pierwszym sezonie chciałam zrobić przerwę, ale nie byłam w stanie sobie odmówić dalszej jazdy. Na rajdach panuje wspaniała atmosfera i chce się wracać do tego wszystkiego.

Czyli rajdy terenowe to nie tylko rywalizacja o sekundy na odcinku specjalnym?
Sabina Pietrzycka: Jest to dla nas super odskocznia od życia codziennego. Samo to, że razem to robimy, jest bardzo wspaniałe, bo możemy później dzielić to na co dzień. Możemy potem to analizować i zastanawiać się wspólnie nad tym, co musimy poprawić lub zmienić, a co zrobiliśmy dobrze.
Mariusz Pietrzycki: Jedziemy na rajdy w fajne miejsca i z super towarzystwem. Można powiedzieć, że to wakacje na których ładujemy baterie i które nakręcają nas do dalszego działania. To też wspaniałe uczucie wspólnie dzielić radość ze zwycięstw, które osiągamy. Można powiedzieć, że rajdy nas oboje bardzo mocno wciągnęły i już nie możemy się doczekać, gdy ponownie wrócimy na rajdowe trasy. 

Czym dla Was są wspólne starty w rajdach?
Mariusz Pietrzycki: W życiu zawodowym zajmujemy się jazdą autami terenowymi i organizacją imprez. Całe życie jesteśmy związani z off-roadem i starty w rajdach terenowych są dla nas tego dopełnieniem oraz ogromnym prestiżem, którym powiem wprost, możemy się chwalić.
Sabina Pietrzycka: Dla mnie jest to duży prestiż, że mogę jeździć w rajdach. Nie ukrywam, że sama chciałabym spróbować swoich sił za kierownicą. Na razie miałam okazję zrobić to testowo i bardzo mi się spodobało. Tylko nie wiem, czy Mariusz sprawdzi się jako pilot, bo może być z tego mieszanka wybuchowa (śmiech).

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!