Rozważna i romantyczna - porównanie old i new Mini

16 kwietnia 2010
„Zaprojektowałem ten samochód dla biednych pielęgniarek, to nie jest auto wyścigowe" - mawiał twórca Mini -  Sir Alec Issigonis. Dziś przedstawiamy dwa auta, z jednej strony bardzo różne, ale trochę „takie same" - to zabytkowe i nowoczesne Mini.

 

fot. Małgorzata Czaja

Mini Morris powstał w czasach, gdy na świecie zapanował kryzys paliwowy i zaszła potrzeba zaprojektowania niewielkiego, małolitrażowego, a co za tym idzie ekonomicznego samochodu. Początkowy projekt Sir Issigonis narysował na chusteczce w restauracji i niebawem - w 1959 roku -  pierwsze auta zaczęły zjeżdżać z linii montażowej. Mimo nastawienia głównego konstruktora, że samochód będzie nadawał się raczej dla biedniejszej klienteli, której w głowie było jedynie przemieszczanie się z punktu A do B, Mini świetnie sobie radziło w sporcie. Mini Morris Cooper S przez trzy kolejne lata, począwszy od 1964 roku, zajmował wysokie pozycje na podium Rajdu Monte Carlo. Jednak w 1966 roku pierwsza, druga i trzecia lokata zdobyta przez te auta spowodowała podejrzenia i wszystkie zwycięskie Mini zostały zdyskwalifikowane za posiadanie zbyt silnych halogenów. Na znak protestu namalowano im na masce słynne obecnie - białe pasy. W latach 60. Mini wygrało ponad 25 rajdów.

 

Samochód przetrwał bez większych zmian 40 lat. W tym czasie wprowadzono jedynie poduszkę powietrzną kierowcy i ABS, oraz nieco modernizowano silnik, m.in. przez dodanie wtrysku paliwa. Wszystko inne zostało tradycyjne i proste; taki zamysł właśnie dodawał mu uroku. Jednocześnie uznano go za jeden z najlepszych projektów w świecie inżynierii samochodowej. Do dziś wyprodukowano na całym świecie 5.387.862 sztuk Mini, a ostatni egzemplarz oficjalnie zjechał z taśmy produkcyjnej w Longbridge 14 września 2000 roku.

 

fot. Małgorzata Czaja

I na tym bynajmniej nie kończy się historia...
W 1994 roku nastąpił zwrot w dziejach Mini, bo prawo do marki przejął koncern BMW, kupując brytyjską grupę Rover. Zainwestowano w technologię i design, zatem auto został kompletnie zmodyfikowane, choć zachował swój specyficzny styl. Nowe Mini jest zdecydowanie większe od poprzednika, jednak w stylizacja, nadzorowana przez Franka Stephensona, wyraźnie nawiązuje do klasyka; można się doszukać mnóstwa akcentów retro. O ile poprzednie Mini było dość ascetyczne, Mini-BMW jest wręcz luksusowe. Wyposażono go we wszystkie nowinki techniczne obecnych czasów.

 

Poniżej autorskie porównanie Miniarzy:

fot. Małgorzata Czaja

Mini morris MK II, pojemność 1000, kolor Atlantic blue

 

Wygląd
Niewielkie autko, bardzo nisko zawieszone. Linie nadwozia nie są opływowe, wydają się wręcz kanciaste, choć klasyczne zaokrąglone. Przednia szyba jest ustawiona praktycznie pionowo. Stylizacja nadwozia zdaje się być przyciągająca wzrok i budząca pozytywne emocje.

Wnętrze
Zadziwiająco duże i przestronne, ascetyczne i uporządkowane. Deska rozdzielcza wyposażona w trzy zegary i radio. Auto zdecydowanie jedynie dla dwóch osób, z tyłu pozostaje niewiele miejsca na nogi dla ewentualnych pasażerów.

 

fot. Małgorzata Czaja

Bezpieczeństwo
Niestety auto pochodzi z okresu, gdzie o bezpieczeństwo pasażerów dbały tylko pasy.

 

Jazda
Mini Morris na drodze zachowuje się jak gokart. Świetnie trzyma się toru jazdy, a pokonywanie zakrętów, nawet przy dużej prędkości daje niesamowita frajdę. Zawieszenie jest stosunkowo twarde, zatem czuć nierówności na drodze; zyskuje na tym dynamika jazdy, która mimo małolitrażowego silnika powoduje, że auto świetnie przyspiesza.

MINI John Cooper Works, pojemność 1600, kolor blue marine

Wygląd
Agresywny, zadziorny, ale i sympatyczny. Dopracowane w szczegółach nadwozie może budzić kobiecy zachwyt. Jest po prostu śliczny.

Wnętrze
Naszpikowane elektroniką. Deska rozdzielcza z cebulowatymi wskaźnikami sprawia wrażenie nieco przeładowanej, ale wykonana jest z doskonałych materiałów. Stosunkowo mało jest miejsca dla kierowcy i pasażera, a już z pewnością dla podróżujących z tyłu.

Bezpieczeństwo
Auto nafaszerowano nowoczesnymi rozwiązaniami zapewniającymi bezpieczeństwo. Mimo niewielkich rozmiarów można czuć się w nim absolutnie pewnie.

Jazda
Wyposażony w sportowe zawieszenie jest rasowo twardy, przez co świetnie prowadzi się podczas ambitnej jazdy. Z drugiej strony czuć nierówności na drodze. Jednak jazda nim sprawia niesamowitą przyjemność; Mini jest szybkie, zwinne i energiczne. Świetnie pokonuje zakręty. Idealny samochód dla dynamicznej kobiety ceniącej oryginalność.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!