Rowerzysta zgrywus? Nie, jego po prostu przepisy nie obowiązują

Są wśród nas rowerzyści, którzy uważają, że drogi publiczne to ich własny plac zabaw i tak też po nich jeżdżą. Oto przykład kolejnego takiego osobnika.

Kierowcy autobusu udało się nagrać rowerzystę, który jak wielu jemu podobnych, ma przepisy w głębokim poważaniu. Ignoruje obecność drogi dla rowerów, nie trzyma się prawej krawędzi pasa ruchu i robi temu podobne rzeczy.

Rowerzysta przepisów znać nie musi?

Autor filmu nazywa ironicznie tego rowerzystę zgrywusem, ale w jego zachowaniu nie widzimy niczego nadzwyczajnego. Czasami jedzie ulicą, jakby poruszał się przynajmniej motocyklem, czasami czuje się pieszym i wjeżdża na chodnik. Typowe dla niektórych rowerzystów przeświadczenie, że żadne przepisy ich nie dotyczą.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze