Rowerzysta wjechał prosto pod naczepę z drewnem. Nie przeżył

Samochodowa kamera zarejestrowała tragiczne zdarzenie i choć dokładnie widać, jak do niego doszło, trudno zrozumieć dlaczego do niego doszło.

Auto z kamerą jechało za zestawem przewożącym drewno. W pewnym momencie widać, jak ze stacji benzynowej znajdującej się po drugiej stronie drogi, wyjeżdża rowerzysta. Stację opuszcza pod prąd – wjazdem, przecina ciągłą linię, powierzchnię wyłączoną z ruchu. Zdaje się patrzeć cały czas przed siebie, chociaż kieruje się prosto w przewożący drewno pojazd. Kierowca widzi go, zjeżdża maksymalnie do prawej krawędzi, ale nic to nie daje.

Rowerzysta na ślepo wjechał pod koła auta

Mężczyzna uderza w bok naczepy, a jej koła przejeżdżają mu po nogach, powodując ciężkie obrażenia. Na miejsce został wezwany śmigłowiec LPR. Niestety 79-latek zmarł niedługo po przyjęciu przez Szpitalny Oddział Ratunkowy.

Rowerzysta wjechał w nowego Mercedesa i próbował uciec z miejsca kolizji

Nagranie w miarę dokładnie pokazuje przebieg zdarzenia. Ale dlaczego do niego doszło? W komentarzach pod wideo pojawiają się zarzuty, że to wina przepisów, które pozwalają osobom bez jakiejkolwiek wiedzy, na temat ruchu drogowego, poruszać się rowerem wśród samochodów. To rzeczywiście poważny problem, ale przyczyną tej sytuacji nie była nieznajomość znaków lub zasad pierwszeństwa. Nie trzeba mieć żadnych uprawnień, żeby wiedzieć, że nie wjeżdża się bez patrzenia na drogę, szczególnie ruchliwą. Nie można było nie zauważyć, ani nie usłyszeć zestawu z drewnem. A mimo tego doszło do tragedii.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze