Rowerzysta uderzył przejeżdżające auto. Poczuł się panem drogi?
Na ulicach można spotkać różnych uczestników ruchu, którzy zachowują się w sposób… niewłaściwy. Wśród nich są tacy o bardzo indywidualnym rozumieniu przepisów i reagujący agresywnie, jeśli ktoś zachowuje się wbrew ich imaginacjom.
Autorem filmiku jest rowerzysta, który nagrał swojego kolegę „po fachu”, gdy ten uderza przejeżdżające auto. Na szczęście nic się nie stało i lusterko tylko się złożyło, ale bez wątpienia był to akt agresji. Co tak zdenerwowało tego cyklistę?
Rowerzysta poważnie uszkodził auto i próbował uciec. Później nie było lepiej
Ano to, że jadące przeciwległym pasem Volvo zatrzymało się, żeby przepuścić pieszą, a kierowca Suzuki jadący z naprzeciwka tego nie zrobił. Zatrzymywanie się, ponieważ po drugiej stronie ulicy stoi pieszy jest dosyć niestandardowym zachowaniem, choć zyskującym na popularności. Przepisy go jednak nie przewidują i nie nakładają obowiązku zatrzymania się na kierowcę jadącego z naprzeciwka.
Kto policzy ile wykroczeń popełnił ten rowerzysta jednym manewrem?
Agresywny rowerzysta miał na ten temat inne zdanie, zaczął już wtaczać się na ulicę i zdenerwował się, że kierowca Suzuki nie uznał jego pierwszeństwa, które w jego wyobraźni mu się należało. Następnie rowerzysta przejechał po przejściu dla pieszych, skręcił tuż przed nosem pieszej i pojechał dalej ulicą.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?