Romet Arrow Fly – ścigacz w dwusuwie
Romet wprowadza w sezonie 2014 na rynek nowy model: motocykl dla użytkowników od lat 14-tu. Wkrótce w ofercie znajdzie się też motocykl w wersji z dwusuwowym silnikiem o mocy 6,5 KM chłodzony cieczą.
To, że nie masz jeszcze prawa jazdy nie oznacza, że nie możesz jeździć jednośladem. Romet Arrow Fly to maszyna nawiązująca stylistycznie do sportowych motocykli – nowość w ofercie Rometu na rok 2014.
Maszynę mogą użytkować osoby w wieku od 14 lat. Motorower ten napędzany jest silnikiem czterosuwowym o mocy 4 KM, skonfigurowany jest z 4-biegową skrzynią przełożeniowa. Jak twierdzi producent, układ wydechowy zapewnia basowe brzmienie.
Siedzenie pokryte antypoślizgowym materiałem osadzono nisko, zatem nawet osoby o niedużym wzroście mogą czuć się na nim pewie.
Nowoczesności nadaje ledowe oświetlenie z przodu oraz z tyłu, cyfrowy licznik z centralnie umieszczonym obrotomierzem. Jednoślad osadzono na szerokich oponach: przód 110/70-17, tył 140/70-17.
Motorower Romet jest dostępny od marca w wersji czterosuwowej. Drugi wariant – w wersji z dwusuwowym silnikiem o mocy 6,5 KM – wkrótce znajdzie się w sprzedaży w punktach handlowych sieci Romet.
| Romet Arrow Fly |
![]() |
|
fot. Romet
|
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!

Zostaw komentarz: