Rodzina Porsche Taycan niedługo się powiększy! Co wiemy o nowym modelu?
Porsche ogłosiło, że niedługo do rodziny Taycan dołączy nowy model. Nie wiemy jeszcze dokładnie, co nas czeka, ale jest kilka możliwości i kilka opcji, które możemy wykluczyć.
Opublikowane w mediach społecznościowych zdjęcie przedstawia tył czterech różnych wariantów Taycana. Poruszając się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, widzimy Turbo, Turbo S, 4S i ten, którego emblemat jest celowo zakryty.
Pewne jest to, że nie jest to kombi Cross Turismo, które ma zadebiutować w nadchodzących miesiącach.
Przeczytaj też: Elektryczne Porsche Taycan robi wrażenie. Już wiemy, co potrafi!
Co ciekawe, tajemniczy nowy model jest pomalowany na metaliczny odcień różu. Jeśli wydaje wam się, że wygląda znajomo, to prawdopodobnie dlatego, że Taycan z napędem na tylne koła, wprowadzony na rynek chiński w lipcu 2020 roku, miał podobny kolor. Zbieg okoliczności?
Porsche nie ujawnia, kiedy zaprezentuje kolejny wariant Taycana. Po prostu zapowiedziało swoim obserwatorom, aby byli czujni i uważnie śledzili profile Porsche w mediach społecznościowych. Wierzymy jednak, że nie będziemy musiały czekać zbyt długo, by przekonać się co skrywa metaliczny odcień różu.
Przeczytaj też: Dwayne „The Rock” Johnson nie mieści się w Porsche Taycan!
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: