Renault Austral – premiera SUV-a coraz bliżej. Wiemy, co skrywa pod maską!
Renault Austral zastąpi Kadjara w gamie francuskiego producenta. Premiera samochodu coraz bliżej i wiele wskazuje na to, że to może być model, który podbije rynek w Polsce!
Renault Austral to kolejny, po modelach Arkana i Megane E-TECH Electric, nowy SUV w gamie Renault.
Renault Austral będzie dostępny wyłącznie ze zelektryfikowanymi silnikami benzynowymi. Wśród różnych opcji znajdzie się hybrydowy Austral E-Tech, który będzie napędzał turbodoładowany silnik 1.3 TCe z 12-woltowym systemem mild-hybrid. Alternatywą ma być nowa turbodoładowana jednostka napędowa 1.2 TCe z 48-woltowym systemem mild-hybrid.
Renault zdradziło, że najmocniejsza wersja SUV-a będzie miała 200 KM.
Renault Austral ma długość 4,51 metra, dzięki czemu z łatwością przewiezie do pięciu pasażerów. SUV-a oparto na platformie CMF-CD3 – podobnej do tej stosowanej w Nissanie Qashqai i Nissanie X-Trail. Według Renault, nowa architektura zapewni lepszą izolację akustyczną, więcej funkcji asystujących oraz bardziej komfortowe zawieszenie.
Renault rozpoczęło już testy Australa na drogach publicznych. Flota 100 zakamuflowanych prototypów pokona 600 tysięcy kilometrów po drogach Francji, Hiszpanii, Niemiec i Rumunii. Na zamkniętych torach zostanie pokonanych dodatkowe 1,4 miliona kilometrów.
Renault Austral trafi do sprzedaży wiosną 2022 roku.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: