Katarzyna Frendl

Ranking najczęściej sprowadzanych samochodów. Które auta wypadły najlepiej?

Lepiej kupić używanego Opla Astrę czy Volkswagena Golfa? Bardziej opłaca się sprowadzenie Passata czy może Forda Mondeo? Sprawdzamy, co przed kupnem każdy kierowca wiedzieć powinien.

Z najnowszego raportu mfind wynika, że w 2014 roku do Polski najczęściej sprowadzano Volkswageny Golfy (ponad 32 tys.) i Passaty (31 tys.) oraz Audi A4 (31 tys.). Jednak w subiektywnym rankingu wcale nie wypadły one najlepiej.

Czy samochód elektryczny albo hybryda plug-in pasują do moich zwyczajów za kierownicą? Aplikacja, która pomoże podjąć decyzję

Polacy cenią niemieckie marki – z piętnastu najpopularniejszych modeli wśród samochodów sprowadzanych, aż 12 to marki kojarzone z Niemcami. Z czysto technicznego punktu widzenia polscy kierowcy mają dobry gust – wybierają podobnie jak ich bogatsi odpowiednicy na Zachodzie, tyle że skromniejsze portfele zmuszają ich do zakupu aut (mocno) używanych. Aż 71 proc. z samochodów sprowadzonych w 2014 roku miała więcej niż 10 lat, a więc została wyprodukowana przed 2004 rokiem. Oczywiście, im auto jest wyższej klasy, tym generalnie jest starsze w momencie sprowadzenia do Polski, ponieważ więcej czasu zajmuje mu utrata wartości do poziomu akceptowanego przez polskiego klienta. I odwrotnie – autka miejskie zwykle należą do najmłodszych sprowadzanych.

Czy samochód elektryczny albo hybryda plug-in pasują do moich zwyczajów za kierownicą? Aplikacja, która pomoże podjąć decyzję

W rankingu mfind pod względem użyteczności oraz kosztów utrzymania, w klasie aut kompaktowych najlepiej prezentują się Opel Zafira, Renault Scenic i Opel Astra. Z kolei w klasie średnio-wyższej bardzo dobry wynik uzyskał Ford Mondeo.

Na drugim końcu rankingu użyteczności i kosztów utrzymania znalazły się z kolei BMW Serii 5 oraz 3. Jednak w przypadku BMW dla kupującego może liczyć się przede wszystkim radość z jazdy, którą samochody tej firmy gwarantują.

Źródło: mfind

Jak sprowadzić auto ze Szwajcarii dowiesz się tu.

Opowieść na konkretnym przykładzie sprowadzania auta ze Szwajcarii przeczytasz tu.

Najnowsze

Katarzyna Frendl

100 lat historii żarówki samochodowej

100 lat temu firma Philips wyprodukowała swoją pierwszą żarówkę samochodową. Rocznica ta jest doskonałą okazją do podróży w czasie i omówienia znaczenia oświetlenia samochodowego na przestrzeni lat.

Kiedy w 1914 roku firma Philips rozpoczęła produkcję żarówek samochodowych, auta poruszały się z prędkością maksymalnie 30 km/h. Powszechna wtedy technologia oświetleniowa opierała się na prostych karbidowych lampach, które zapalało się przy pomocy zapałki. Oświetlały one drogę dzięki płomieniowi i zwierciadłu, które było zamontowane za nim, aby kierować światło w przód.

Pierwsza żarówka
W odpowiedzi na konieczność zwiększenia widoczności na drogach inżynierowie firmy Philips postanowili w 1914 roku opracować pierwszą żarówkę samochodową, którą nazwano Half Watt. Kolejnym przełomowym momentem okazała się późniejsza dyskusja między Henrym Fordem a Antonem Philipsem, która odbyła się na  początku lat dwudziestych. To ona umożliwiła upowszechnienie się elektrycznego oświetlenia w motoryzacji. Słynny samochód Ford Model T stał się jednym z pierwszych aut seryjnie wyposażonych w żarówki Philips.

Dwa żarniki
Kolejnym etapem w historii rozwoju oświetlenia samochodowego była zaprezentowana w 1924 roku żarówka Philips Duplo. Posiadała ona dwa żarniki, z których jeden realizował światła mijania, a drugi drogowe. Podnosiło to komfort jazdy poprawiając widoczność na drodze. Co więcej takie rozwiązanie ograniczało zjawisko oślepiania innych uczestników ruchu drogowego.

Dwanaście lat później, w odpowiedzi na coraz większy ruch na drogach, na rynek zostały wprowadzone przełomowe, asymetryczne lampy. Poprawiały one bezpieczeństwo umożliwiając lepsze oświetlenie prawej strony jezdni. Firma Philips opracowała specjalnie przeznaczoną do tego typu lamp żarówkę samochodową Duplo-D.

Żarówka halogenowa
Przez kolejne dziesięciolecia trwały pracę nad udoskonaleniem technologii oświetlenia samochodowego. Ich efektem była zaprojektowana  przez Philips w 1962 roku żarówka halogenowa. Mimo upływu ponad 50 lat, technologia ta jest nadal wykorzystywana i stale rozwijana.

Przykładem mogą być żarówki Philips X-tremeVision+130% oraz Philips WhiteVision, które należą do najnowszej generacji oświetlenia halogenowego. Obie miały premierę w 2014 roku. Co ciekawe, w większości samochodów aktualnie poruszających się po drogach zamonotowane są właśnie żarówki halogenowe.

Pierwsze ksenony
W 1991 roku Philips zaprezentował kolejne przełomowe osiągnięcie w dziedzinie oświetlenia samochodowego. Na drogi wyjechało pierwsze auto z lampami ksenonowymi. Zastosowanie tej technologii wpłynęło znacząco na poprawę widoczności na drodze. Natomiast charakterystyczne bladoniebieskie światło emitowane przez ksenony pozwoliło na nadanie autom nowego stylowego wyglądu.

Technologia LED
W 2007 roku Philips wraz z Audi zaprezentowały pierwsze rozwiązanie typu „full LED” w modelu R8. W ten sposób rozpoczęła się rewolucja półprzewodnikowa w oświetleniu samochodowym.

Technologia LED ma aktualnie największy wpływ na rozwój oświetlenia samochodowego. LEDy pozwalają nie tylko na lepsze oświetlenie drogi i poprawę bezpieczeństwa, ale umożliwiają również producentom samochodów na nadanie ich autom niepowtarzalnej stylistyki.

Przyszłość oświetlenia samochodowego
Według ekspertów Philips przyszłość to technologia LED, przy jednoczesnym rozwoju żarówek halogenowych i palników ksenonowych. Aktualnie inżynierowie prowadzą badania nad technologią reflektorów laserowych. Okazuje się, że tego typu nowatorska technika może stanowić przełom w projektowaniu całej przedniej części samochodu. Przetrze ona szlak dla zupełnie nowych sposobów montowania oświetlenia. Obecnie funkcjonalność wymusza ustępstwa wobec designu. Radykalnie zminiaturyzowane oświetlenie laserowe pozwoli na niezwykle wąskie profile lamp przednich. Dodatkowo możliwość instalacji w niewielkich niszach usuwa kolejne ograniczenia. Pozwoli to producentom aut na większą dowolność stylistyczną i aerodynamiczną podczas projektowania samochodów w przyszłości.

Najnowsze

Duo-drive, angrip czy klasyczny pas? Najlepsze rozwiązania dla pasażera i kierowcy motocykla

Pasy czy uchwyty mają z założenia ułatwić jazdę zarówno pasażerowi jak i kierowcy jednośladu. Dzięki takim rozwiązaniom pasażer czuje się pewnie oraz przybiera właściwą pozycję, w której czuje się komfortowo i nie "obija się" o kierowcę. Kierowca natomiast, czuje się swobodnie oraz może skupić swoją uwagę na prowadzeniu motocykla. Oczywiście zależnie od wybranej opcji, możemy mówić o zaletach i wadach.

Duo-drive
Duo-drive jest typem mocowania, niejako wymuszającym sportową pozycję na motocyklu. Takie również przeznaczenie wydaje się być najlepszym. Układ mocowania, sposób trzymania przez pasażera, prowokuje idealne połączenie się z kierowcą, kopiowanie jego pozycji, przy jednoczesnym nie osuwaniu się na niego. Jest to ogromna zaleta, w wypadku sportowych maszyn, gdzie wychylanie się pasażera zwłaszcza w przeciwnym kierunku do skrętu nie jest wskazane. Szczególnie, gdy prędkość na liczniku mocno mija się z przepisową. Duo-drive z pewnością spowoduje odciążeniem dla kierowcy, ale co ważniejsze pasażer będzie czuł się pewnie dzięki trzymaniu uchwytu pełną dłonią.

Kubica i Marszałek ścigali się w barwach Orlenu z okazji setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej

Co więcej, wyeliminowany zostaje automatycznie ból nadgarstków towarzyszący każdej osobie zajmujące tylne miejsce jednośladu. Uchwyt mocowany jest na baku, montaż nie jest szczególnie uciążliwy i czasochłonny. Wadą tego rozwiązania, jest brak możliwości jednoczesnego użycia tankbaga. Duo-drive jednak nie cieszy się popularnością wśród posiadaczy sportowych jednośladów. Cena zależna od modelu motocykla waha się od około 500 złotych do 930 złotych.

Kubica i Marszałek ścigali się w barwach Orlenu z okazji setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej

Angrip
Produkt wart jest zainteresowania choćby ze względu na swoje pochodzenie. Zaprojektowany przez Polaka uchwyt, przemyślany został pod każdym względem. Materiały, z których jest wykonany gwarantują jego niezawodność. Jest przeznaczony do motocykli sportowych, choć w ofercie na rynku znajdziemy angrip do ponad 80 modeli motocykli (głównie najpopularniejszych marek Yamaha, Suzuki, Honda, Kawasaki).

Producent angripu informuje o możliwości zamówienia mocowania do motocykli niewymienionych w głównej ofercie. W stosunku do duo-drive, angrip wydaje się posiadać wygodniejszy dla pasażera kształt, pozwalający na lepsze jego chwycenie. Kształt ma również znaczenie dla kierowcy, ponieważ zachowuje linię baku, dzięki czemu nie będzie wpływał negatywnie na bezpieczeństwo kierowcy.  Montaż uchwytu trwa 5 minut, a wszystkie niezbędne do niego elementy otrzymamy w zestawie.

Cena podstawowa za angrip w kolorze czarnym to 399 złotych. Na życzenie klienta, może przybrać barwy motocykla – taka usługa jest dodatkowo płatna 50 złotych.

Pas z uchwytami
To rozwiązanie budzi pewne obawy – czy jest jednak złe? Nie. Wprawdzie pas „zamontowany jest na kierowcy”, a nie stałym elemencie motocykla, jednak nie powoduje wrażenia dyskomfortu czy niewygody. Dzięki swojej prostej konstrukcji, nie pozostawia wątpliwości jak go używać.

Co Polacy sądzą o prowadzeniu samochodu na tzw. podwójnym gazie?

Jest idealnym rozwiązaniem dla podróżujących z dzieckiem, które najchętniej trzyma się właśnie rodzica, czując się tym samym bezpiecznie. W różnych wariantach pasy posiadają dwa lub cztery, dodatkowo wzmocnione uchwyty, zatem nie musimy obawiać się uszkodzeń materiału. Są również regulowane w pasie i dostępne w różnych rozmiarach oraz wzorach. Aby nasza pociecha traktowała pas, jako coś specjalnego, warto zabrać ją ze sobą do sklepu, pozwolić wcześniej zapoznać się z pasem, a nawet ozdobić go naszywką czy innym materiałem, który będzie zachęcał do stosowania pasa i czynił go wyjątkowym. Na szczęście jest to produkt na tyle popularny, że nie ma większych problemów z jego dostępnością. Mają je w ofercie sklepy internetowe i stacjonarne; przykładowo pas nerkowy Held Contigo kosztuje 126 złotych, a Oxford Rider Grips 129 złotych.

Zwycięstwo Hyundai Poland Racing w debiucie w RSMP 2020

Warto pamiętać jednak, że żaden cudowny wynalazek nie zastąpi dobrego przygotowania do jazdy we dwoje. Oto kilka podstawowych zagadnień.

  1. Zadbaj o odpowiedni strój dla pasażera. Skoro zdecydowałeś się kogoś przewieźć, to znaczy, że masz już duże doświadczenie i wiedzę na temat jazdy, jak i doboru właściwego ubioru dla pasażera.   
  2. Wyjaśnij pasażerowi, czego powinien się spodziewać podczas jazdy, co może, a czego nie powinien robić. Spróbuj przypomnieć sobie, co wzbudziło Twój niepokój, kiedy sam byłeś pasażerem. Omów jak należy postępować podczas pokonywania zakrętów, hamowania czy zatrzymania. Klasycznym, popełnianym przez pasażerów błędem podczas składania się w zakręcie, jest wychylanie się w przeciwną stronę. Uczul pasażera, by podczas jazdy naśladował Twoje ruchy.
  3. Nie stawiaj motocykla na gumę przy pierwszej nadarzającej się okazji. Jedź ostrożnie i spokojnie na tyle, by pasażer mógł oswoić się z tym, co się dzieje. Nie przyspieszaj gwałtownie, by niespodziewanie nie „wysadzić” pasażera wcześniej niż planowałeś.
  4. Przećwicz hamowanie, Twój motocykl zachowa się teraz zupełnie inaczej, tak jak się tego być może nie spodziewasz. Dodatkowy ciężar robi swoje, hamowanie należy rozpocząć znacznie wcześniej, niż jesteś przyzwyczajony. Możesz za to, z racji obciążenia tylnego koła, odważniej użyć tylnego hamulca.
  5. Jeśli nie masz jeszcze mocowania opisanego powyżej, poproś pasażera by trzymał się tylko Ciebie. Każde inne rozwiązanie, takie jak chwytanie różnych elementów motocykla, służących głównie do mocowania bagażu, może skończyć się odchylaniem pasażera do tyłu i złymi tego konsekwencjami.

Dowiedz się też, jak jeździć z pasażerem na motocyklu.

Osobną kwestią jest przewożenie dzieci, gdzie ponad techniką jazdy istnieją regulujące przepisy. O przewożeniu dziecka na motocyklu przeczytasz tu.

Najnowsze

Katarzyna Frendl

Transport motocykla: co robić, gdy jednoślad się uszkodzi?

Kupno, sprzedaż, wyjazd na wakacje, przewóz na polski lub zagraniczny tor - to kilka przykładów sytuacji, w których przewozi się motocykle. Z jakiego ubezpieczenia można skorzystać, jeżeli pojazd w transporcie ulegnie uszkodzeniu?

Transport motocykla lub skutera – nasz poradnik tutaj.

Motocykl może być przewożony samodzielnie przez jego właściciela, np. na przyczepce, w vanie, samochodzie dostawczym lub w busie. Zadanie dostarczenia pojazdu z jednego miejsca do drugiego można również zlecić za opłatą firmie transportowej. W obu przypadkach kluczową sprawą jest zabezpieczenie maszyny, aby nie uległa uszkodzeniu na trasie. Trzeba więc zadbać o odpowiednie mocowanie motocykla na przyczepce lub w samochodzie, m.in. blokując jego przednie zawieszenie i używając pasów z zamkniętymi hakami, uniemożliwiających przemieszczanie się maszyny na boki, w przód i tył, a także co jakiś czas sprawdzając, czy zabezpieczenia się nie odpięły lub poluzowały.

Niestety nawet najbardziej staranne mocowanie nie daje gwarancji, że motocykl nie ulegnie szkodzie w transporcie, np. przewracając się w vanie lub spadając na jezdnię z przyczepki. Aby uniknąć nerwów w takiej sytuacji, warto wiedzieć, w jakim zakresie i jakie dokładnie ubezpieczenia zadziałają, jeśli motocykl zostanie uszkodzony w trakcie przewożenia go na tor czy z miejsca zakupu.

Kto zapłaci za uszkodzony motocykl?
Przeważnie za szkodę na transportowanym motocyklu odpowiedzialny jest kierujący pojazdem, więc w zdecydowanej większości przypadków straty będą musiały zostać pokryte właśnie przez niego. Należy jednak zwrócić uwagę, że kierującym może być albo osoba fizyczna, albo przedstawiciel firmy transportowej, która przyjęła zlecenie przewiezienia motocykla. Różnica polega na tym, że w pierwszym przypadku kierowca będzie musiał wypłacić odszkodowanie z własnej kieszeni, a w drugim rekompensata zostanie wypłacona z polisy OC przewoźnika, który odpowiada za szkody rzeczowe wyrządzone jego klientom (o ile firma ma wykupione to dobrowolne ubezpieczenie).

Jeżeli właściciel uszkodzonego w transporcie motocykla posiada ubezpieczenie AC, wówczas pojawia się jeszcze jedna możliwość – likwidacja szkody w ramach tej właśnie polisy. AC wykorzystywane jest najczęściej, gdy kierującym pojazd w momencie zdarzenia był sam właściciel jednośladu, ponieważ w takiej sytuacji nie może on liczyć na odszkodowanie z innego źródła.

W kontekście tego tematu warto również przypomnieć, że nie ma możliwości likwidacji szkody powstałej w transporcie z obowiązkowego ubezpieczenia OC właściciela pojazdu przewożącego motocykl. Podobnie zastosowania nie ma w takiej sytuacji polisa OC przyczepy, na której motocykl znajdował się w momencie szkody – niezależnie od tego, czy była ona w ruchu po złączeniu z samochodem, czy pozostawała nieruchoma. Poza uzyskaniem odszkodowania bezpośrednio od kierowcy, właściciel jednośladu może zatem liczyć na odszkodowanie wyłącznie z własnej polisy AC lub OC przewoźnika.

Wszystko to pod warunkiem, że szkoda nastąpiła z winy kierowcy transportującego motocykl. Trzeba pamiętać, że możliwy jest także odmienny scenariusz – uszkodzenia spowodowane zostaną przez innego uczestnika ruchu drogowego, z którego winy dojdzie do wypadku czy kolizji. W takiej sytuacji właściciel może oczywiście spodziewać się odszkodowania z polisy OC sprawcy.

Źródło: superpolisa.pl

Najnowsze

Katarzyna Frendl

Meble marki Bentley

Inspiracją do powstania nowej kolekcji mebli Bentley’a był świat podróży. Nowe materiały, kolory i wzory charakteryzują się niesamowitą elegancją. Kolekcja łączy tradycję z wysokimi wymaganiami współczesnego świata.

Nowa kolekcja mebli została zaprezentowana w Paryżu na targach Maison & Objet Fair, a zaprojektowana i wyprodukowana jest we współpracy z Luxury Living Group – jednym z największych w Europie eksluzywnym producentem mebli.

Zaprojektował je architekt Carlo Kolombo, mając na uwadze odwołania do świata przyrody, jak i luksus, które oferują wnętrza samochodów Bentley. To kompromis praktyczności z wyrafinowanym gustem i nienaganna jakość wykonania. Sofy, fotele, konsole i łóżka, jak również akcesoria, takie jak: pudełka cygar, ramki na zdjęcia i wazony – wszystkie są przykładem syntezy między designem i pięknem.

Kolory obejmują ciepłą paletę barw: blady brąz, ciemna czekolada, ceglasty i odcienie pralin. Wykorzystano także kolory zaczerpnięte z natury: odcienie błękitu królewskiego, kwarcu szarego, zieleni Burgundii czy orzecha laskowego. Do uszycia wykorzystano ręcznie wytworzone aksamity oraz inne, unikatowe tkaniny, również ze wzorami 3D i pikowane, sygnowane logiem Bentley’a.

WINCHESTER sofa

 

Smukła kanapa z wysuniętymi podłokietnikami i siedziskiem o aerodynamicznym kształcie. Dostępna w obiciu wykonanym z materiału lub skóry.

Cena od: €13,000

WINSTON sofa

Volkswagen Touareg R z napędem hybrydowym plug-in. Ile kosztuje w Polsce?

Przestronna kanapa ze śmiałymi liniami, odzwierciedlającymi monumentalny, rzeźbiarski styl. Winston ma zaokrąglone kształty, wygodne, miękkie siedzisko i boki obite pikowaną skórą.

Cena od: €13,600

ASHLEY fotel

 

BMW wypuszcza kolejną aktualizację! Aż 750 tysięcy samochodów otrzyma nowe funkcje

Fotel o eleganckim wyglądzie, który posiada miękkie i głębokie siedzisko (materiał ze strukturą diamentu) o zaokrąglonym kształcie. Tapicerowany skórą lub materiałem, posiada stalową podstawę z mechanizmem obrotowym.

Cena od: €5,700

LAUREN fotel

Ten fotel daje wyjątkowe poczucie komfortu i miękkości. Pikowany wzór na zewnątrz i nóżki obite skórą. Całość dostępna w wersji z materiału bądź skóry.

Cena od: €4,400

BERKELEY łóżko

Zgrabne kontury profilu łóżka to zaproszenie do skorzystania z miękkiej przytani. Dostępne jest także w wersji nubukowej skóry w ciemnych odcieniach kawy.

Cena od: €7,400

CLIFFDEN stolik do kawy i ława

 

Do pokoju spotkań bądź salonu. Wyjątkowe połączenie litego drewna, hebanu indyjskiego ze skórą.

Cena od: €7,600

Najnowsze