Przewożenie dziecka na motocyklu - wszystko, co musisz wiedzieć

Przewożenie dziecka na motocyklu - wszystko, co musisz wiedzieć

07 maja 2020
Dzieci zwykle interesują się tym, co robią rodzice i próbują ich naśladować. Szczególnie, kiedy robią coś z perspektywy małego człowieka widowiskowego. Jak na przykład jazda motocyklem. Jest to co prawda zabawa obarczona pewnym ryzykiem, ale serce każdego rodzica zmięknie, kiedy jego pociecha będzie chciała zarazić się jego pasją. Podpowiadamy jak wprowadzić dziecko w świat motocykli tak, aby było to nie tylko zgodne z prawem, ale przede wszystkim możliwie bezpieczne.

Jazda motocyklem wymaga przede wszystkim zdrowego rozsądku, szczególnie, że ustawodawca nie nakłada zbyt wielu obowiązków na kierujących jednośladami. Poza obowiązkiem założenia kasku „spełniającego odpowiednie warunki techniczne” (o enigmatyczności tego określenia i o tym, jakie wymogi powinien spełniać kask, pisałyśmy tutaj), mamy właściwie wolną rękę.

Podobnie jest w przypadku przewożenia dziecka na motocyklu - wystarczy włożyć kask i w drogę! Jedyny dodatkowy zapis w ustawie Prawo o ruchu drogowym, dotyczy dzieci do 7 roku życia:

Prędkość dopuszczalna niektórych pojazdów, z zastrzeżeniem ust. 2, wynosi: motocykla (również z przyczepą), czterokołowca i motoroweru, którymi przewozi się dziecko w wieku do 7 lat - 40 km/h.

To nie znaczy jednak, że poza tym obowiązuje wolna amerykanka. Jest jeszcze kilka rzeczy, o których powinniśmy pamiętać, jeśli zależy nam na bezpieczeństwie naszej latorośli.

Przeczytaj także nasz inny artykuł na ten temat: Przewożenie dziecka na motocyklu

Oto opinia w tej sprawie, wydana na prośbę motocaina.pl, od radcy wydziału opiniodawczo-analitycznego Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji:

Przepisy nie regulują wprost granicznego wieku dziecka przewożonego na motocyklu. Jednak obszar ten nie jest zupełnie pozbawiony obwarowań prawnych. Kierujący motocyklem zamierzając przewozić pasażera musi wziąć pod uwagę mi. in. zasadę ostrożności wskazaną w art. 3  ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2018 r. poz. 1990 t.j.). Według jego regulacji uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie. To właśnie kierujący motocyklem w oparciu o wskazaną zasadę musi ocenić czy ten konkretny pasażer, ze swoim wiekiem i stanem psychofizycznym, jest gotów do tego aby być przewożony motocyklem.

Ponadto zgodnie z art. 63 cytowanej ustawy przewóz osób może odbywać się tylko pojazdem do tego przeznaczonym lub przystosowanym. Biorąc pod uwagę takie regulacje należy stwierdzić, że w ujęciu prawno-karnym pasażer motocykla powinien być przewożony
w miejscu konstrukcyjnie do tego przeznaczonym bądź przystosowanym. To przystosowanie może być zrealizowane poprzez chociażby zastosowanie specjalnego fotelika. Jednak pamiętajmy, aby tego typu urządzenia bezpieczeństwa, podobnie jak kaski ochronne, posiadały znaki homologacji.

 Należy pamiętać, że wioząc dziecko do lat 7 dopuszczalna prędkość, jaką możemy rozwinąć motocyklem to 40 km/h. Ponadto na kierującego motocyklem oraz każdą osobę przewożoną, obowiązek używania w czasie jazdy kasków ochronnych. Prawo pozostawia całkowitą dowolność na temat ubioru motocyklisty jak i jego pasażera.

Odnosząc się do sytuacji, w której przewóz pasażera a w szczególności dziecka okaże się niezgodny z przepisami należy stwierdzić, że oczywiście takie zachowanie jest zagrożone karą grzywny, której wysokość uzależniona jest od rodzaju wykroczenia. W skrajnych przypadkach może skończyć się wnioskiem do sądu o ukaranie i zatrzymaniem prawo jazdy. Jednak wyrażamy nadzieję, że przy przewożeniu tych najmłodszych pasażerów, kierujący motocyklami będą kierować się troską o swoje pociechy a nie strachem przed mandatem.  

podinsp. Radosław Kobryś
radca Wydziału Opiniodawczo-Analitycznego
Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji

Dziecko na motocyklu - jak przewozić?

Dziecko jest takim samym pasażerem motocykla, jak osoba dorosła. Nie możemy więc przewozić go sadzając przed sobą, co wielu osobom wydaje się rozsądniejszym wyborem. Po pierwsze łamiemy w ten sposób prawo - miejsce z przodu na jednośladzie należy do prowadzącego - nie ma znaczenia jak dużego pasażera przewozimy.

Po drugie - miejsce z tyłu jest bardziej bezpieczne. Wielu rodzicom wydaje się, że sadzając malca przed sobą mają nad nim kontrolę, co jest częściowo prawdą. Jednak w sytuacji awaryjnej dziecko może przeszkadzać nam w wykonaniu manewru, a w przypadku mocnego hamowania nie utrzyma się na motocyklu. Sadzając je z tyłu mamy pewność, że w razie potrzeby zatrzyma się na nas.

A jak zadbać o bezpieczeństwo dziecka, skoro siedzi z tyłu i w żaden sposób go nie kontrolujemy? Podstawowa rzecz to kufer z oparciem - nie możemy być święcie przekonani, że malec zawsze będzie się nas mocno trzymał. Z tego powodu nie powinniśmy też mocno odkręcać manetki przyspieszenia - sam fakt przejażdżki motocyklem jest niezwykłą atrakcją i nie ma potrzeby starać się jej podkręcać!

Rozsądne jest też zaopatrzenie się w uprząż, którą przymocujemy dziecko do siebie lub kupno dedykowanego fotelika. Ten drugi jest szczególnie przydatny w przypadku mniejszych dzieci. Pociechom, które mogą wygodnie usiąść, oprzeć się o kufer i sięgają nogami do podnóżków z powodzeniem wystarczy uprząż, która przytrzyma je jeśli się zagapią, przysną lub zrobią coś niespodziewanego (jak to dzieci).

Przewożenie dzieci na motocyklu - jak je ubrać?

Dziecko, tak samo jak dorosły, musi być odpowiednio ubrane do jazdy motocyklem. Tu pojawiają się oczywiście rozterki, ponieważ - jesli nie dowozimy szkraba jednośladem do szkoły - to przejażdżki nie są zbyt częste, a do tego maluch szybko wyrasta ze swoich ubiorów. Pamiętajmy jednak, że tu chodzi o zdrowie, a może i życie naszego dziecka. Na tym nie można oszczędzać. Zresztą nie tylko my stoimy przed takimi problemami - warto więc przeszukać portale z ogłoszeniami w poszukiwaniu anonsów od rodziców, których pociechy wyrosły już z motocyklowych kompletów.

Bez względu na to, co kupimy dla dziecka, pamiętajmy, że odzież powinna zapewniać odpowiednią ochronę termiczną (mali pasażerowie są bardziej podatni na wychłodzenie oraz przegrzanie), a także odpowiednią ochronę. Każdy z nas chyba dobrze wie, że nawet jadąc bardzo spokojnie można mieć wypadek, zwykle z winy jakiegoś niefrasobliwego kierowcy.

Osobna kwestia to odpowiedni kask. Dzieci rosną szybko, ale nie ma mowy o kupowaniu kasku „na zapas”. Kiedy dzisiaj jest nieco za duży, to jeśli jutro będziemy mieli wypadek, nie zapewni on wystarczającej ochrony (jeśli w ogóle na głowie dziecka się utrzyma). Poza dobraniem odpowiedniego rozmiaru oraz sprawdzenia certyfikatów, powinniśmy szukać jak najlżejszego kasku. Dzieci mają znacznie słabsze mięśnie karku i szyi, niż dorośli - gwałtowne ruchy głową mogą doprowadzić do kontuzji, szczególnie jeśli kupimy dziecku ciężki kask.

Zachowanie szczególnej ostrożności to podstawa

Kiedy mowa o przewożeniu dziecka na motocyklu pojawiają się głosy wprost krytykujące ideę jako taką i uważające to za niepotrzebne narażanie dziecka. Każdy z nas dobrze wie, że jazda motocyklem to ryzyko i że możemy mieć wypadek w każdej chwili, nawet jeśli jedziemy przepisowo i nie popełnimy żadnego błędu. Godzimy się jednak na to i podejmujemy to ryzyko w pełni świadomie, nie chcąc rezygnować z naszej pasji.

Dziecko nie ma tej świadomości i działa impulsywnie. Dlatego też decydując się na przewożenie dziecka na motocyklu, określenie „zachowanie szczególnej ostrożności” powinno nabrać dla nas nowego, szczególnego znaczenia.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!