Prędkość plus niespodziewana sytuacja na skrzyżowaniu równa się kolizja

Jazda „na pewniaka” to zawsze zły pomysł, szczególnie na skrzyżowaniu. Przekonał się o tym boleśnie bohater tego nagrania.

Kierowca białego Audi musiał widzieć, że sytuacja na skrzyżowaniu się zagęszcza, ale nie widział powodu, żeby zwolnić. Na prawym pasie stał skręcający samochód, więc odbił w lewo, przekonany, że Toyota, mając zielone światło, nie będzie zwalniała.

Stłuczka na skrzyżowaniu i zagubiona sprawczyni

Nagle zaskoczenie – Toyota też się zatrzymała, ponieważ na środku skrzyżowania stał ambulans na sygnale, czekając na możliwość przejazdu. Kierowca Audi próbował uniknąć kolizji zjeżdżając w lewo i prawie mu się udało. Prawie.

Najnowsze

Goodc

Motorsport w walce z COVID-19. Rywale łączą siły

Zespoły Formuły 1 przekazują miliony na walkę z koronawirusem i produkują respiratory. Formuła E wspiera UNICEF w walce z pandemią. Kierowcy organizują zbiórki pieniężne i angażują się akcje charytatywne, a wszyscy jednoczą się w walce z COVID-19.

Pandemia koronawirusa spowodowała tymczasowe zawieszenie rywalizacji w świecie motorsportu. Praca w fabrykach ustała. Część z nich została zamknięta w ramach przerwy wiosennej, która zastąpiła tradycyjną letnią, część z kolei wyprodukowała już niezbędne na nowy sezon części. Gdy nie ma ścigania, nie są potrzebne kolejne zamienniki. Świat sportów motorowych postanowił skupić się na pomocy służbom medycznym.

Project Pitlane
Siedem zespołów Formuły 1, mających swoją siedzibę w Wielkiej Brytanii: Aston Martin Red Bull Racing, BWT Racing Point F1 Team, Haas F1 Team, McLaren F1 Team, Mercedes-AMG Petronas F1 Team, Renault DP World F1 Team i ROKiT Williams Racing, zjednoczyło się we wspólnej walce z COVID-19, produkując sprzęt niezbędny służbom medycznym w Zjednoczonym Królestwie.

Claire Williams chce wyrównania szans w Formule 1

Zespoły zajęły się między innymi produkcją respiratorów oraz ich części, które są kluczowe w leczeniu osób cierpiących na ostrą niewydolność oddechową, spowodowaną koronawirusem. Oprócz produkcji opracowanych już urządzeń, w ramach „Project Pitlane” zespoły podejmą także prace nad projektowaniem i wytwarzaniem prototypów nowych urządzeń i certyfikowaniem tych rozwiązań. Na przykład Mercedes stworzył aparaty tlenowe CPAP i maski ochronne, a McLaren zaczął produkować części do respiratorów i prototypowe maseczki z filtrem.

Respiratory z Maranello
Ferrari przekazało włoskiemu rządowi 10 mln euro na walkę z pandemią. Firma wstrzymała także produkcję w fabrykach w Maranello i rozpoczęła wytwarzanie respiratorów dla włoskich szpitali.

We współpracy z Włoskim Instytutem Technologicznym Ferrari w pięć tygodni stworzyło FI5, respirator płucny, przeznaczony do pomocy pacjentom chorym na COVID-19. Sprzęt został poddany testom i można już rozpocząć jego masową produkcję. Ferrari ma zamiar bezpłatnie udostępnić projekt i dokumentację urządzenia wszystkim zainteresowanym, tak aby producenci sprzętu medycznego z innych krajów mogli tworzyć własne wersje FI5.

Respirator stworzony przez Ferrari

Chcieliśmy się podjąć wyzwania polegającego na pomocy w walce z COVID-19. FI5 to jest nasz wkład. Tworząc to urządzenie podkreśliliśmy istotę Formuły 1. Zaprezentowaliśmy wszystkie cechy, które czynią Ferrari wyjątkowym. Mam na myśli pasję, kreatywność i chęć doskonalenia się

– podsumował realizację projektu Mattia Binotto, szef zespołu Ferrari w F1.

Dodatkowo Ferrari rozpoczęło realizację projektu „Back on Track”, mającego na celu wznowienie bezpiecznej produkcji w fabrykach. W jego ramach pracownicy legendarnej marki zostaną przetestowani na obecność koronawirusa, a następnie otrzymają aplikację, która ostrzeże ich, jeśli będą w bliskim kontakcie z członkami programu, którzy potencjalnie mogli mieć styczność z niebezpiecznym wirusem. W ten sposób zdrowi pracownicy będą mogli wróć do fabryk i wznowić pracę.

Formuła E ramię w ramię z UNICEF-em
Formuła E rozpoczęła współpracę z Międzynarodowym Funduszem Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF). Razem z Funduszem FE zainicjuje akcje mające na celu pozyskanie funduszy na wsparcie globalnej walki z koronawirusem. Rozpoczęła je darowizna na rzecz UNICEF, którą przekazały władze Formuły E, aby wywrzeć natychmiastowy wpływ na działalność organizacji charytatywnej.

Partnerstwo skoncentruje się na ochronie zdrowa dzieci i młodzieży na całym świecie przed COVID-19 i uczeniu ich, jak właściwie zachowywać się w obliczu koronawirusa. Fundusze będą przeznaczane między innymi na projekty przyczyniające się do rozwoju programów zdalnego nauczania, a także dostarczania niezbędnego sprzętu ochronnego dla personelu szpitali  i pracowników ochrony zdrowia.

Formuła E rozpoczyna współpracę z UNICEF-em

Wolff: Kobiety mogą odnieść sukces w Formule E

Po zakończeniu epidemii i wznowieniu wyścigów współpraca między Formułą E i UNICEF-em ma być kontynuowana. Jej celem będzie dalsze zwiększanie świadomości dzieci na temat zdrowia i edukacji.

#BaldoNorris
Kierowcy wyścigowi jak większość ludzi na całym świecie, spędzają czas w domowej izolacji. By zapewnić sobie, oraz swoim fanom, rozrywkę biorą udział w różnych wirtualnych wyścigach na platformach streamingowych, w trakcie których zbierają fundusze na walkę z pandemią.

Lando Norris, kierowca McLarena, wziął udział w imprezie „Stream Aid” na platformie Twitch, gdzie ścigając się w wirtualnym świecie zbierano darowizny na Fundusz Solidarnościowy w ramach walki z COVID-19. Norris obiecał swoim fanom, że ogoli głowę, gdy zgromadzą 10 000 $. Fani Lando przekroczyli wyznaczony cel zbiórki o 2 000 $.

Lando Norris, a także jego partner z zespołu Carlos Sainz zrezygnowali z części swojego wynagrodzenia. Dzięki zaoszczędzonym w ten sposób środkom McLaren mógł ochronić cześć miejsc pracy. W ślady zawodników zespołu z Woking poszli dyrektor generalny McLarena Zak Brown i inni kluczowi pracownicy, a także kierowcy z innych zespołów – media donoszą, że między innymi Lewis Hamilton, zawodnicy Ferrari Sebastian Vettel i Charles Leclecr, oraz kierowcy Racing Point zgodzili się na obniżenie swoich pensji.

Pandemia koronawirusa to nie jest łatwy czas dla motorsportu. W samej Formule 1, prawie połowa pracowników została tymczasowa pozbawiona pracy. Władze królowej sportów motorowych skorzystały z wprowadzonych w Wielkiej Brytanii przepisów, w których to rząd wziął na swoje barki wypłacanie pensji przez trzy miesiące pracownikom zwolnionym w obliczu kryzysu wywołanego COVID-19. Po tym terminie pracownicy będą musieli jednak wrócić na zajmowane wcześniej przez siebie stanowiska.

Trzeba mieć nadzieję, że sytuacja niedługo wróci do normalności, pracownicy do fabryk, kierowcy do ścigania na niewirtualnych torach, a fani do kibicowania, zarówno przed telewizorem, jak i na trybunach.

Najnowsze

Goodc

Kibice wybrali najbardziej wpływową osobę w historii Formuły 1

Kto miał największy wpływ na F1? Czy to inżynier, który zmienił wszystko za pomocą innowacji technicznych, kierowca, który zainspirował rzesze fanów do podążania za sportem, szef zespołu, który pielęgnował talenty młodych kierowców, czy może pionier w dziedzinie bezpieczeństwa?

Panel ekspertów wybrał 32 osoby, które w ciągu 70 lat istnienia F1 miały największy wpływ na jej rozwój i historię. Wyselekcjonowano i przyporządkowano po osiem nazwisk do każdej z czterech kategorii: kierowca, szef zespołu, innowator techniczny i osoba zmieniająca zasady gry.

Kibice w serii internetowych głosowań wyłonili zwycięzcę – Michaela Schumachera.

Michael Schumacher

Michael Schumacher to najbardziej utytułowany kierowca w historii Formuły 1. Siedmiokrotny mistrz świata, 155 razy stawał na podium, w tym 91 razy na jego najwyższym stopniu.

Karierę w F1 rozpoczął w 1991 r., startując w zespole Jordan. Jednak już po jednym wyścigu przeszedł do zespołu Benetton, w którym przez następne lata szlifował swoją formę i poznawał świat F1 od „od kuchni”. W 1994 r. zdobył swój pierwszy tytuł mistrzowski, a w kolejnym sezonie obronił tytuł. 

W 1996 r. Schumacher przeniósł się do Ferrari. Razem z włoskim zespołem zapisał się na stałe na kartach historii Formuły 1. To właśnie jeżdżąc bolidami pod znakiem wieżgającego konia został obwołany kierowcą wszech czasów i stał się legendą za życia. 

Pod koniec sezonu 2006 ogłosił zakończenie kariery w F1. Jego „emerytura” nie trwała jednak długo. W 2010 r. wrócił do ścigania się w królowej sportów motorowych w barwach Mercedesa. Nie udało mu się jednak razem ze Srebrnymi Strzałami odnieść jakieś większych sukcesów. 4 października 2012 r. Schumi ogłosił definitywny koniec kariery.

W 2013 r. podczas jazdy na nartach uległ poważnemu wypadkowi, uderzając głową o skałę.  Od  2014 r. pozostaje pod opieką lekarzy w swojej posiadłości w Gland w Szwajcarii. Rodzina pilnie strzeże informacji o jego stanie zdrowia.

Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?

W finałowym głosowaniu Schumacher zdobył 61% głosów, pokonując Berniego Ecclestone’a, człowieka, który Formułę 1 z niszowej serii wyścigowej uczynił królową sportów motorowych.

Bernie Ecclestone przeciwny kobietom w F1

Najnowsze

Gosia Rdest dołącza do W Series Esports League!

Trzech nowych kierowców, w tym jedyna Polka – Gosia Rdest dołączają do ligi simracingowej W Series Esports League. Wśród nowych zawodniczek znalazły się również Caitlin Wood oraz Naomi Schiff.

Zawodniczki dołączą do grona 18 kierowców, którzy zakwalifikowali się do udziału w W Series w sezonie 2020. Wszystkie z nich wezmą udział w lidze esportowej powstałej we współpracy z Logitech G, Beyond Entertainment oraz iRacing przeznaczonej wyłącznie dla kobiet. W swoim kalendarzu W Series Esports League będzie gościć 10 wyjątkowych torów świata. Na każdym z nich odbędą się maksymalnie trzy wyścigi o różnej długości i czasie trwania. 

Gosia Rdest dołącza do grona zawodniczek W Series Esports League

Zupełnie nowa inicjatywa ma na celu promocję obecności kobiet w wyścigach samochodowych. Ma zachęcić więcej kobiet i dziewcząt do zaangażowania się w motorsport ten wirtualny jak i realny. Wirtualne ściganie to nowy świat, zdominowany głównie przez mężczyzn, który teraz staje się przestrzenią do rozwoju i pokazania swoich umiejętności również dla kobiet.

Gosia Rdest dołącza do grona zawodniczek W Series Esports League

Sezon 2019 upłynął mi zdecydowanie pod znakiem W Series – było to dla mnie ogromne doświadczenie, rozwój i niesamowite przeżycie. Fantastycznie jest więc móc powrócić do W Series w wirtualnej przestrzeni. Swoją przygodę z wyścigami na symulatorze rozpoczęłam całkiem niedawno. Zaskoczył mnie brak innych kobiet na platformach simracingowych. Jestem pewna, że nowa inicjatywa W Series może to zmienić. Lista torów jest niesamowita! Połowa z nich jest dla mnie nowa, jestem podekscytowana, że będę miała szansę się z nimi zapoznać. Bardzo brakuje mi ścigania się na prawdziwych torach ale doświadczenie jazdy na profesjonalnym symulatorze jest dobrym zamiennikiem, który pozwala poczuć prawdziwy dreszczyk emocji, przygotować się do prawdziwych startów oraz nauczyć torów. Przygotowania do pierwszej rundy na legendarnej Monzy czas zacząć!

Sezon ośmiu W Series planowo miał się składać z 6 weekendów wyścigowych, rozpoczynając się w Petersburgu w Rosji 29-30 maja podczas rundy DTM. Organizatorzy postanowili przełożyć ten wyścig na jesień ze względu na globalny kryzys związany z COVID-19. W Series nie ogłosiło jeszcze, kiedy i gdzie będą obywały się kolejne wyścigi na torze, ponieważ sytuacja jest wciąż bardzo płynna. Przed wznowieniem wyścigów W Series Esports League zorganizuje wyścigi na 10 największych torach na świecie rozsławionych przez Formułę 1, Indy Car, World Endurance Championshio, DTM oraz inne najwyżej klasy międzynarodowe seriale.

Gosia Rdest dołącza do grona zawodniczek W Series Esports League

Najnowsze

Badania mówią, że co drugi Polak chciałby mieć samochód elektryczny. Byłoby ich więcej, gdyby nie stereotypy?

Po Polsce jeździ już 6056 samochodów elektrycznych. W porównaniu z liczbą aut spalinowych to wciąż niewielki odsetek, choć udział samochodów na prąd rośnie w bardzo dynamicznym tempie. Dlaczego tak się dzieje?

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez InsightOut Lab we współpracy z marką Volkswagen, to tempo prawdopodobnie mogłoby jeszcze wzrosnąć, gdyby nie często powtarzane stereotypy.

Badania mówią, że co drugi Polak chciałby mieć samochód elektryczny.

Na pytanie „Czy chciałbyś mieć auto elektryczne?” 18% badanych odpowiada, że zdecydowanie tak, a 34%, że raczej tak, co daje łączny odsetek odpowiedzi pozytywnych na poziomie 52%. Co ciekawe i nie mniej istotne, wśród pozostałych 48% połowa to nie przeciwnicy samochodów elektrycznych, tylko respondenci niezdecydowani – 25% Polaków na pytanie, czy chcieliby mieć auto na prąd, odpowiedziało, że nie wie. Odsetek odpowiadających „zdecydowanie nie” lub „raczej nie” wynosi 23%.

Respondenci zapytani o to, gdzie chcieliby ładować samochód elektryczny, gdyby go mieli, najczęściej wskazują na garaż (48%). Nieco rzadziej, choć również bardzo często, wskazywali na:

– miejsce parkingowe (43%)
– parking publiczny (39%)
– miejsce pracy („pod pracą” – 39%)
– galerie handlowe lub sklepy (38%).

W wielu z tych miejsc już dziś można ładować auta elektryczne. Z danych PSPA wynika, że w Polsce jest 1.114 ogólnodostępnych stacji ładowania samochodów elektrycznych.

Badania mówią, że co drugi Polak chciałby mieć samochód elektryczny.

Z tezą, że samochody elektryczne mają za mały zasięg, zgadza się 76% respondentów. Poproszeni o wskazanie przedziału średniego zasięgu dzisiejszych samochodów elektrycznych najczęściej (22%) wskazują na 151-200 km. Przedział do 50 km i 51-100 km wskazało aż 23% respondentów. Na zasięg przekraczający 300 km wskazał tylko co piąty (21%). 

Ciekawie na tym tle prezentują się deklaracje Polaków, których InsightOut Lab i Volkswagen zapytali, jaki minimalny zasięg powinno mieć auto elektryczne, by było użyteczne na co dzień. Zakresy do 300 km wskazało aż 65% badanych. Co równie ciekawe, aż 28% wskazało zakresy do 100 km. Zasięgi przekraczające 400 km wskazał co czwarty respondent  (25%).

Badania mówią, że co drugi Polak chciałby mieć samochód elektryczny.

Wpływ na stan wiedzy o samochodach elektrycznych wciąż mają stereotypy, które przylgnęły do aut na prąd kilka czy kilkanaście lat temu, kiedy samochody ładowane z gniazdka faktycznie oferowały niewielkie zasięgi za bardzo wygórowaną cenę. Od tego czasu zmieniło się wszystko. Oprócz stereotypów.

Najnowsze