Stłuczka na skrzyżowaniu i zagubiona sprawczyni

Nie ma się co oszukiwać – nawet drobna stłuczka to spore zaskoczenie i duży stres, szczególnie jeśli jest się sprawcą. Ale w tej sytuacji widać chyba raczej nieporadność.

Zdarzenie miało miejsce na jednym ze skrzyżowań w Kaliszu. Kierująca Dacią miała zielone światło i skręcała w lewo, ale nie zauważyła jadącej z naprzeciwka Skody (która również miała zielone). Jej kierowca starał się uniknąć wypadku, ale uciekał właśnie w kierunku, w którym jechała Dacia.

Po dosłownie kilku sekundach mężczyzna jadący Skodą zjechał na wysepkę i zaczął sprawdzać uszkodzenia. Z kolei kobieta z Dacii po prostu cały czas stała na środku skrzyżowania, utrudniając przejazd i blokując część przejścia dla pieszych. Dopiero po dłuższej chwili wysiadła z auta, zostawiając je tam, gdzie stało.

Przypominamy, że jeśli doszło do kolizji, a nie wypadku (czyli nikt nie został ranny), kierujący mają obowiązek usunięcia z drogi uszkodzonych pojazdów. Jeśli tego nie zrobią narażają się na mandat w wysokości 150 zł. Wyjątkiem jest oczywiście sytuacja, w której uszkodzenia samochodu nie pozwalają na przestawienie go – wtedy trzeba należycie zabezpieczyć miejsce kolizji.

Najnowsze

Nowe radiowozy dla policji. W tym Kia Stinger!

Nie tak dawno polska policja kupiła nieoznakowane BMW 330i xDrive, a teraz do jej floty dołączą kolejne, bardzo wyjątkowe samochody.

To nie pierwszy raz, kiedy polscy funkcjonariusze będą mieli okazję jeździć autami, o których marzy niejeden kierowca. W przeszłości na naszych drogach można było spotkać takie rarytasy w roli radiwozów jak Renault Megane RS, Mitsubishi Lancer Evo, Volkswagen Passat CC R36 oraz, niezbyt chwalone przez policję, Alfy Romeo 159 1.75 TBi.

Niedawno na ulice wyjechały z kolei nieoznakowane BMW 330i xDrive z silnikami o mocy 252 KM. Teraz dołączy do nich model o jeszcze lepszych osiągach i budzącej mnóstwo emocji stylistyce – Kia Stinger. Na targach Fleet Market można było zobaczyć oznakowany egzemplarz w wersji GT, a to oznacza silnik V6 o pojemności 3,3 l, który dzięki doładowaniu rozwija 370 KM. Auto wyposażone jest w napęd na wszystkie koła, 8-biegową, automatyczną przekładnię i rozpędza się do 100 km/h w 4,9 s, a prędkość maksymalna to aż 270 km/h.

Kiedy ten postrach piratów drogowych wyjedzie na ulice? Pierwsze egzemplarze trafiły właśnie do śląskich jednostek, gdzie będą pomagały podczas zabezpieczania szczytu klimatycznego COP24. W sumie komendy z całego regionu otrzymają 65 nowych oznakowanych i nieoznakowanych radiowozów, których zakup kosztował 7,2 mln zł. Jest to 12 Volkswagenów T6, 5 Kii Sportage, 10 Hyundaiów i20, 5 Mercedesów Vito oraz 25 Opli Astra.

Wisienką na torcie jest 8 egzemplarzy Kii Stinger. Policja w swoim komunikacie nie podała jakie wersje silnikowe do nich trafiły, ale wiemy, że oprócz topowej odmiany GT, funkcjonariusze dostaną też wersję 2.0 T-GDI o mocy 255 KM, przyspieszającą do 100 km/h  6 s i mogącą jechać 240 km/h. Na zdjęciach udostępnionych przez śląską komendę widać egzemplarz z takim właśnie silnikiem oraz, tu zaskoczenie, topowej wersji wyposażenia GT Line z białym perłowym lakierem oraz ze szklanym dachem. Taki egzemplarz kosztuje 184 900 zł (najtańszy Stinger wyceniony jest na 152 900 zł), a na wyposażeniu ma na przykład skórzaną tapicerkę, elektrycznie sterowane fotele i kolumnę kierownicy, wyświetlacz head-up display, nawigację i zestaw audio Harman Kardon. Na bogato.

Najnowsze

Bezmyślne hamowanie przed ciężarówką. A może złośliwe?

Jednym z problemów polskich dróg są kierowcy, którzy chcą „odegrać” się na innych kierujących. Czy to jeden z nich?

Nikt nie lubi ciężarówek, które przez kilka minut wyprzedzają inne pojazdy na drogach ekspresowych i autostradach. Czy to jednak powód, aby robić im potem na złość?

To nagranie niekoniecznie pokazuje jednak taką sytuację. Kierowca ciężarówki wyprzedza sprawnie, zjeżdża też na prawy pas, aby przepuścić czerwoną Toyotę. Mimo tego jej kierowca zaczyna nagle hamować i blokować pas, a ciężarówce ledwo udaje się uniknąć zderzenia. Działanie na złość, czy nieporadne zmienianie pasa, co Toyota ostatecznie zrobiła, przepuszczając najpierw kilka innych aut? A może jedno i drugie?

Najnowsze

Przerażający wypadek – dostawczak wjechał w osobówkę

Droga potrafi być bardzo nieprzewidywalna, a poważne zagrożenie może pojawić się w każdym momencie. Takie przykre wnioski się nasuwają po obejrzeniu tego nagrania.

Kamera samochodowa zarejestrowała białego dostawczaka, który jedzie prawidłowo i spokojnie, po czym nagle zjeżdża na przeciwległy pas ruchu i zderza się czołowo z nadjeżdżającym autem osobowym. Jego kierowca nie miał nawet możliwości ucieczki, ponieważ do zdarzenia doszło na mostku.

Trudno jednoznacznie wskazać przyczynę tego wypadku. Prawdopodobnie było to zaśnięcie lub zagapienie się kierującego dostawczakiem. Warto zwrócić uwagę, że cały czas jechał on prosto, ale w pewnym momencie droga lekko skręciła w prawo, czego kierowca nie zauważył i znalazł się na złym pasie.

https://www.youtube.com/watch?v=jb6rrJFE0sE

Najnowsze

Wyjątkowa okazja dla kobiet w Formule E

W krótkiej historii Mistrzostw Formuły E ścigały się jak dotąd trzy kobiety – Katherine Legge, Michela Cerruti oraz Simona de Silvestro. Przez ostatnie dwa lata wszystkie samochody elektrycznej serii wyścigowej były jednak obsadzone przez mężczyzn.

W krótkiej historii Mistrzostw Formuły E ścigały się jak dotąd trzy kobiety – Katherine Legge, Michela Cerruti oraz Simona de Silvestro. Przez ostatnie dwa lata wszystkie samochody elektrycznej serii wyścigowej były jednak obsadzone przez mężczyzn. Władze serii chcą przeciwdziałać temu trendowi, m.in. organizując dzień testowy dla kobiet.

Po pierwszej rundzie sezonu 2018/2019, jaka będzie mieć miejsce w grudniu na torze ulicznym w Rijadzie, zostanie zorganizowany wspólny dzień testowy. Zgodnie z regulaminem, każdy zespół może wystawić po jednym swoim samochodzie, lecz w ramach promocji zaangażowania kobiet w sporty motorowe oraz tego, że Arabia Saudyjska dopuściła kobiety do prowadzenia samochodów, postanowiono wydać zgodę na wystawienie do testu drugiego auta, o ile poprowadzi go kobieta.

Odzew ze strony społeczności Formuły E był znakomity – aż dziewięć z jedenastu ekip zadeklarowało wystawienie drugiego samochodu, a lista nazwisk jest imponująca. Poza wspomnianymi wcześniej Legge (Mahindra) i de Silvestro (Venturi) – które w przeszłości ścigały się również w IndyCar – podczas testów zobaczymy Tatianę Calderón (DS Techeetah), która niedawno jeździła samochodem Formuły 1, najmłodszą zwyciężczynię Brytyjskich Mistrzostw GT Jamie Chadwick (NIO), startującą na co dzień w GT4 Beitske Visser (BMW i Andretti) czy Amnę Al Qubaisi (Virgin Racing), piszącą historię jako pierwsza kobieta-kierowca wyścigowy z Emiratów Arabskich.

Na liście potwierdzonych zawodniczek znalazła się też Carmen Jorda (Nissan e.dams), która swoimi kontrowersyjnymi poglądami podzieliła wyścigową społeczność, a teraz zasiada w komisji ds. kobiet, działającej przy FIA. Dwa zespoły – HWA Racelab oraz Dragon Racing – wyraziły zamiar wystawienia dwóch samochodów, lecz nie wiadomo jeszcze, kto je poprowadzi.

Test będzie składać się z dwóch sesji i odbędzie się 16 grudnia na nowym w kalendarzu Formuły E torze w Rijadzie, o długości 2,495 km.

Najnowsze