Potrącenie dziecka na pasach. Wszyscy zareagowali dobrze, tylko zbyt późno
Zwykle do potrąceń pieszych dochodzi w sytuacjach, kiedy zarówno pieszy jak i kierowca, mają w nosie zasady bezpieczeństwa. Tym razem było (nieco) inaczej.
Już od pierwszych sekund tego nagrania widać, że zaraz dojdzie do nieszczęścia. Dziecko wysiadło z autobusu (jego skrawek widać na samej górze ekranu) i wchodzi na pasy. Chyba rzuciło okiem w prawą stronę, ale przecież autobus uniemożliwił mu obserwację drogi w oddali. Podobnie jak zbliżający się kierowca, mógł nie widzieć dziecka.
Potrącił dziecko i odjechał. Policja go znalazła, ale prokuratura umorzyła sprawę!
Chłopiec wszedł na pasy nie na wprost, tylko pod kątem, tym bardziej nie dając sobie szansy na prawidłową obserwację drogi. Mimo to w ostatniej chwili zauważył jadący na niego samochód, a kierowca zauważył jego. 11-latek próbował odskoczyć, ale w tym samym kierunku zjechał kierowca, chcąc uniknąć potrącenia. Nie udało się.
Dziecko na rowerku biegowym wjechało w tramwaj!
Reakcja obu uczestników zdarzenia była dobra, ale o wiele zbyt późna. Chłopak powinien cały czas obserwować drogę, a kierowca wziąć pod uwagę, że z autobusu prawdopodobnie ktoś wysiadł i będzie chciał przejść na drugą stronę jezdni.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: