Karolina Chojnacka

Pomnik „instrybutora” w Rymaniu. Nietypowa atrakcja turystyczna będzie promować miejscowość

Wszystko zaczęło się w nocy z 27 na 28 lutego. Instrybutor stał się wtedy hitem Internetu. Teraz to już prawdziwa legenda, która, wszystko na to wskazuje, doczeka się własnego pomnika. I być może obniży ceny paliw.

O Rymaniu zrobiło się wyjątkowo głośno pod koniec lutego, gdy do sieci trafiło nagranie z dość spektakularnej i kompromitującej policję interwencji na stacji paliw. Dwóch policjantów chciało zatrzymać kierującą BMW, która w momencie rozpoczęcia nagrania już uszkodziła drzwi wejściowe do budynku stacji. Kobieta prawdopodobnie zatrzasnęła się w aucie, a policjanci nie mieli pomysłu, jak uniemożliwić jej dalszą jazdę. Dokładniej pisałyśmy o tym tutaj:

Zniszczyła autem stację benzynową, a policjanci nie wiedzieli co robić! Kolejna kompromitacja?

Na kultowym nagraniu padły wtedy słowa:

K****, w instrybutor tylko nie strzel. Tylko nie w instrybutor!

I tak narodziła się legenda.

Wójt Rymania, Mirosław Terlecki, postanowił wykorzystać nagłą popularność nagrania. W rozmowie z dziennikarzami polsatnews.pl zapowiedział budowę pomnika „instrybutora”, który ma stać się atrakcją turystyczną i promować miejscowość:

W przyszłym tygodniu jestem umówiony na rozmowy w związku z budową pomnika. Najprawdopodobniej będzie to atrapa dystrybutora. Chcemy wykorzystać zainteresowanie naszą miejscowością i zaprosić w nasze okolice turystów.

W rozmowie z reporterką radia RMF FM wójt dodatkowo zapowiedział, że „walczy” o niższe ceny paliw na słynnej stacji benzynowej:

Walczę o to, by ceny paliw były u nas tańsze niż na innych stacjach, to by była największa forma promocji, którą można by było wykorzystać. W całej Polsce są dystrybutory, a w Rymaniu jest instrybutor, więc warto, aby na tym instrybutorze były najniższe ceny.

Pomnik „instrybutora” w Rymaniu

To jednak nie koniec pomysłów wójta Rymania. Mirosław Terlecki planuje zorganizować turniej strzelecki z wyjątkową nagrodą dla zwycięzcy:

Zorganizujemy turniej strzelecki o puchar wójta dla całego powiatu. Główną nagrodą będzie złoty „instrybutor”. Starosta przyjął do z zadowoleniem jako ciekawą formę promocji.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Oznakowanie dróg krajowych – czy jest czytelne? Czy wręcz przeciwnie? Wyraź swoją opinię!

Oznakowanie dróg powinno usprawniać ruch pojazdów, czynić go bezpieczniejszym oraz ułatwiać korzystanie z drogi. Oznakowanie powinno być jednolite, intuicyjne i w pełni czytelne dla kierowców. Czy tak rzeczywiście jest? Jakiego zdania są użytkownicy dróg?

Każdy znak, czy to pionowy czy poziomy, jest nośnikiem konkretnej informacji dla użytkowników danej drogi, a jego wykorzystanie wynika wprost z projektu organizacji ruchu.

Znaki pionowe mają przede wszystkim wpłynąć na kierowcę poprzez nakazywanie mu określonych zachowań (np. nakaz jazdy prosto) lub ich zakazywanie (np. zakaz zawracania, ograniczenie prędkości). Przekazują również informacje o sytuacji na drodze, kierunkach, do których można nią dojechać i ostrzegają o ewentualnych zagrożeniach. Informują także o urządzeniach i obiektach znajdujących się przy drodze oraz zabytkach i atrakcjach turystycznych zlokalizowanych w jej pobliżu. Znaki kierunku i miejscowości mają barwę niebieską na drogach klasy A oraz zieloną na pozostałych klasach dróg.

Problemem przy stosowaniu się do ich zaleceń może być zarówno niedostateczna znajomość znaków drogowych przez kierujących jak i duże nagromadzenie samych znaków. Na drogach krajowych znajduje się bowiem około 196 700 znaków pionowych.

Przeczytaj też: Przepisy drogowe, o których zapomina większość kierowców. A ty je pamiętasz?

Jak oznakowanie dróg krajowych oceniane jest przez kierowców? Chce sprawdzić to Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad za pośrednictwem badania ankietowego, które wystartowało pod koniec lutego. Badanie potrwa do 28 marca.

Jego uczestnicy będą mogli wyrazić opinię między innymi na temat liczby znaków drogowych na sieci dróg krajowych w Polsce oraz czytelności oznakowania eksperymentalnego względem rozwiązań obecnie obowiązujących. 

Do tej pory w badaniu wzięło udział 1,5 tysiąca osób. Ty też możesz to zrobić!

Wystarczy wejść na stronę ankiety i poświęcić około 10 minut na jej wypełnienie. Ankieta jest dostępna TUTAJ!

Oznakowanie dróg krajowych

Przeczytaj też: Trójwymiarowe przejście dla pieszych – czy to bezpieczne rozwiązanie?

Wyniki badania będą wykorzystane przez GDDKiA w pracach związanych z oznakowaniem dróg krajowych. Przypominamy jednak, że aby elementy oznakowania eksperymentalnego mogły uzyskać status powszechnie obowiązujących, powinny być wprowadzone stosownymi rozporządzeniami ministra właściwego do spraw transportu. 

Zwiększenie czytelności i intuicyjności oznakowania oraz uczynienie go bardziej nowoczesnym było głównym celem wprowadzenia oznakowania eksperymentalnego, które już od siedmiu lat zobaczyć można na niektórych odcinkach sieci dróg krajowych.

 

Źródło: GDDKiA, opracowanie własne

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Porsche 911 nie uniknie elektryfikacji… hybryda już nadjeżdża?

„Już pracujemy nad tą koncepcją”.

Wyjaśniając sprawę raz na zawsze, Porsche oficjalnie poinformowało, że 911 nie dołączy do stale rosnącej gamy samochodów elektrycznych. Przynajmniej nie nastąpi to w latach 20. XXI wieku. Model nie uniknie jednak elektryfikacji, a w najbliższych latach zyska system hybrydowy.

{{ gallery(3225) }}

Przeczytaj też: Zobacz, jak nowe Porsche 911 GT3 pokonuje północną pętlę Nürburgringu

Pogłoski o tym, że 911 zostanie w 100% zelektryfikowane, krążyły w Internecie od wielu lat, a w ostatnim czasie znacznie się nasiliły. Jeden z amerykańskich portali motoryzacyjnych postanowił więc wyjaśnić sprawę prosto u źródła. Dyrektor generalny Porsche, Oliver Blume, powiedział:

911 to nasza ikona i będziemy nadal budować ją z silnikami spalinowymi, to jest oczywiste.

Koncepcja 911 nie pozwala na w pełni elektryczny samochód, ponieważ ma silnik z tyłu, a dodatkowe obciążenie tyłu akumulatorem uniemożliwiłoby prowadzenie samochodu. W tej dekadzie to oczywiste: 911 będzie samochodem z silnikiem spalinowym.

A co wydarzy się w latach 30. XXI wieku? Jest jeszcze za wcześnie, by cokolwiek powiedzieć, ale Blume potwierdził, że inżynierowie Porsche już wiedzą, jak zelektryfikować 911:

Będziemy myśleć o elektryfikacji, podobnie jak o bardzo sportowej hybrydyzacji 911. Być może w następnej gamie modeli. Pracujemy już nad tą koncepcją.

Przeczytaj też: Zbuduj kultowe Porsche 911! To tylko 1458 elementów

Najnowsze

W Straży Miejskiej też cwaniakują, byle nie stać w korku

Co jest gorszego od cwaniaka, który łamie przepisy, bo nie chce mu się stać w korku? Cwaniak ze służb mundurowych.

Autor nagrania dojechał właśnie do ronda turbinowego. Lewy pas na którym się znajdował, służy tu do jazdy prosto lub skrętu w lewo, natomiast prawy wyłącznie do skrętu w prawo. Jak można się domyślić z tytułu filmiku, na lewym pasie zrobił się korek.

Kierowca próbuje pouczać policjanta za kierownicą. Zbłaźnił się?

Stać razem z innymi kierowcami nie chciało się strażnikowi miejskiemu, prowadzącemu oznakowanego Volkswagena. Wjechał na rondo prawym pasem, a następnie przejechał przez ciągłą linię i wymusił pierwszeństwo na autorze nagrania. Oczywiście odjechał, nawet nie przepraszając awaryjnymi.

Najnowsze

Najpierw prowokował drugiego kierowcę, a potem oburzył się agresywną reakcją

Czasami może się zdarzyć na drodze, że ktoś wykona jakiś manewr, który nas zirytuje. Zareagować na to można różnie, ale według autora nagrania najlepszym rozwiązaniem jest szukanie zaczepki.

Według autora nagrania kierowca Mercedesa zajechał mu drogę i wymusił pierwszeństwo, a potem jeszcze był agresywny. Tymczasem na nagraniu widzimy, jak kierujący z kamerą dogania jadącego lewym pasem sedana i obaj zajmują ten sam prawy pas. Był to pas autora nagrania, ale Mercedes mógł go zająć. No i auta się nie zrównały, a Mercedes nadal był z przodu.

Najpierw prowokował innego kierowcę, a potem robił z siebie ofiarę

Czy było to wymuszenie? Można się co do tego kłócić. Z pewnością autor nie musiał gwałtowanie hamować, ani zmieniać toru jazdy. Po prostu nie spodziewał się takiego manewru. Nie wiemy jak wyglądało to z perspektywy kierowcy, ale sądzimy, że większość osób albo by na to nie zareagowała, albo coś tylko zamruczała pod nosem.

Autor nagrania prowokuje niebezpieczne sytuacje?

Ale nie autor nagrania. Chyba odebrał to na zasadzie „cwaniak w Mercedesie wpycha się przede mnie, bo ma Mercedesa, to myśli, że mu wszystko wolno”. Autor potrąbił więc na drugiego kierowcę, a potem pomrugał mu długimi. Kiedy ruszyli, włączył zaś długie na stałe. Jakoś nas nie dziwi, że kierowca Mercedesa, który prawdopodobnie nie był świadom, że mógł na kimś wymusić pierwszeństwo (zakładając, że wymusił), zareagował na te ciągłe zaczepki zajechaniem drogi i hamowaniem. Nie popieramy oczywiście takiego zachowania, bo tylko może zaostrzyć konflikt i doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji. Ale czego się spodziewał autor nagrania?

„Pirat drogowy w taxi”? Nie, to tylko autor nagrania nie patrzy na drogę

Według niego jest oczywiście niczego niewinną ofiarą agresji drogowej. Osoba która zamieściła nagranie w sieci, zastanawia się: „Czy takich sytuacji nie można by uniknąć?”. Można by. Wystarczy uparcie nie zaczepiać innych kierowców pod byle pretekstem – takiego przynajmniej zdania są komentatorzy pod filmem.

Najnowsze