Polski Ranger
Poduszkowiec PRP-560 „Ranger" zaprojektowany został głównie z myślą o wykonywaniu zadań ratowniczo-patrolowych. Porusza się na lądzie, po akwenach śródlądowych, rozlewiskach, bagnach oraz tam, gdzie zastosowanie łodzi lub samochodu jest niemożliwe. Może też stać się pojazdem rekreacyjno-turystycznym.
| Świetnie nadaje się do akcji na załamanym lodzie |
![]() |
|
Fot. Instytut Lotnictwa
|
Został zaprojektowany i zbudowany prze Instytut Lotnictwa w Warszawie z myślą o wykorzystaniu przez policję, straż pożarną, w wodnym pogotowiu ratunkowym, straży granicznej oraz w służbie cywilnej, jako pojazd służący w akcjach powodziowych.
Poduszkowiec przystosowany jest do eksploatacji zarówno w warunkach letnich, jak i zimowych. Jest ekonomiczny i prosty w eksploatacji, emituje niewielki poziomem hałasu. Oferuje także wysoki stopnień bezpieczeństwa dla załogi, czy pasażerów, a przede wszystkim umożliwia skuteczne wykonywanie zadania ratowniczego.
PRP-560 przewidziany jest do przewozu 5 osób (w tym kierowca). Kadłub poduszkowca stanowi zamkniętą konstrukcję skrzynkową. Takie rozwiązanie konstrukcyjne zapewnia pływalność jednostki w przypadku ewentualnej awarii układu napędowego lub w uszkodzenia fartucha. Kadłub wykonany jest z nowoczesnego tworzywa – płaskich płyt kompozytowych, dzięki czemu jest lekki, a koszt jego produkcji jest relatywnie niski. Mniej „odpowiedzialne” elementy wykonano z pianki PVC laminowanej jedno- lub dwustronnie warstwą tkaniny szklanej.
| Teren baginisty to żywioł Rangera |
![]() |
|
Fot. Instytut Lotnictwa
|
Część załogową poduszkowca stanowi całkowicie zabudowana kabina, wykonana – podobnie jak kadłub – z laminatów, z panoramiczną szybą przednią oraz odsuwanymi drzwiami bocznymi. Tylne siedzenia zaprojektowano w taki sposób, by można było transportować rannego na noszach. Aby ułatwić obserwację terenu poduszkowiec wyposażony został w szyberdach oraz dwa reflektory dużej mocy, tzw. szperacze. Odpowiednie światła pozycyjne zapewniają bezpieczne poruszanie się jednostki po wodzie także w nocy, zgodne z prawami żeglugowymi. Dodatkowym wyposażeniem poduszkowca są elementy zwiększające bezpieczeństwo pasażerów znajdujących się na pokładzie. Są to: maty antypoślizgowe na burtach, barierki oddzielające przedział napędowy od pasażerskiego, kraty osłonowe na obu wentylatorach oraz na układzie wydechowym.
| Ranger może nieść skuteczna pomoc w różnych regionach świata |
![]() |
|
Fot. Instytut Lotnictwa
|
Sterowanie pojazdem odbywa się za pomocą wentylatora nadającego ciąg oraz sterów. Wentylator osiowy jest sześciołopatowy, a jego łopaty wykonane są z materiałów poliamidowych zbrojonych włóknem szklanym. Znajduje się on w walcowym tunelu, w którym osadzone są także stery pionowe i poziome służące do sterowania poduszkowcem. Kierowanie pojazdem odbywa się przy pomocy sterów: pionowych, które nadają kierunek oraz poziomych – sterów wysokości. Stery kierunku wychyla się przy pomocy kierownicy, zaś stery poziome dźwignią. Obroty silnika odpowiedzialne za prędkość poduszkowca reguluje się pedałem gazu.
Układ napędowy poduszkowca składa się z silnika o mocy 130 KM. Jest to jednostka napędowa o pojemności 2,0 litra DOHC, pochodząca z samochodu Daewoo Nubira. Moc silnika przenoszona jest poprzez samochodowe sprzęgło tarczowe cierne i przekładnię pasową zębatą na obroty wentylatorów: osiowego-wytwarzającego ciąg oraz odśrodkowego-zasilającego poduszkę powietrzną. Wybór silnika podyktowany był względami ekonomicznymi oraz dostępność obsługi i serwisu.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element



Zostaw komentarz: