Polska jazda na suwak – jeden kierowca nie zna przepisów, drugi zna, ale nie rozumie

W opisywanej sytuacji poważnie zawiodła znajomość oraz umiejętności interpretowania przepisów. Zawiodła też zwykła ludzka uprzejmość oraz rozsądek.

Spotkało się na drodze dwóch kierowców. Jeden nie zna przepisów ruchu drogowego i wydaje mu się, że utrudnianie życia innym kierującym ma dla nich walor edukacyjny. Wiecie, żeby nie cwaniakowali, próbując jechać na suwak.

Zamiast jechać na suwak, ten dalej „szeryfuje”

Drugi kierowca jest świadom swoich praw i zamierza je egzekwować za wszelką cenę, nawet łamiąc przepisy. Potwierdzając w mniemaniu pierwszego kierowcy, że jest cwaniakiem, który kombinuje na drodze i chce się wciskać przed innych, żeby tylko być bardziej z przodu.

Korytarz życia? Dla niektórych czarna magia!

Przypominamy, że zgodnie z zasadą jazdy na suwak, kierujący czerwonym samochodem, miał obowiązek umożliwić wjechanie przed siebie kierującemu czarnym autem. Jeśli tego nie robi, to kierowca czarnego auta musi się zatrzymać i poczekać czy inny kierowca go wpuści. Nie może w żaden sposób wymuszać na innych respektowania swoich praw, ani też nie ma pierwszeństwa przed pojazdem na pasie obok. Tym bardziej nie może jechać powierzchnią wyłączoną z ruchu, spychając na pobocze drugie auto.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze