Polscy kierowcy nie potrafią jeździć po rondach. Oto kolejny dowód

Polscy kierowcy nie potrafią jeździć po rondach. Oto kolejny dowód

07 listopada 2020
1
Zwykle komentując błędy w poruszaniu się po rondzie, mówi się o nieprawidłowym używaniu kierunkowskazów. Tym razem problem był inny.

Poniższe nagranie przedstawia wręcz banalną sytuację. Udowadniając tylko, że dla polskich kierowców, nawet banalne sytuacje na rondzie potrafią być problematyczne. A podobno to najbezpieczniejszy rodzaj skrzyżowania.

Kierunkowskaz na rondzie - kiedy używać i co mówi o tym prawo o ruchu drogowym?

Na dwupasmowe rondo wjeżdżają niemal jednocześnie dwa samochody. Kierowca na prawym pasie, będąc już na obwiedni, dogania tego na lewym. Tymczasem kierujący na lewym wrzuca kierunkowskaz i chce zjechać z ronda, ignorując auto po prawej i uderzając w nie.

Pijany kierowca zwolnił przed rondem do 200 km/h. Niestety nie ogarnął

Trudno powiedzieć, czy to efekt niedouczenia czy nieuwagi. Może jednego i drugiego. Niedouczenia, ponieważ jadąc na wprost, powinno się ustawić na pasie prawym. Mimo to sprawca kolizji mógł wykonać w teorii taki manewr, jak wykonał, ale zapomniał o obowiązku ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi poruszającemu się pasem ruchu, na który on zamierza wjechać. Dodajmy jeszcze, że rondo na nagraniu to tak zwane rondo półturbinowe. Linie namalowane na jezdni wręcz wyprowadzają auto jadące prawym pasem właśnie na zjazd na wprost. W teorii takie ronda są jeszcze bezpieczniejsze, niż zwykłe, ale na takich kierowców, jak ten na nagraniu, to nadal za mało.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!