Polaris przejmuje fabrykę motocykli elektrycznych Brammo

Amerykański producent kojarzony głównie z quadami, skuterami śnieżnymi i pojazdami side-by-side, ogłosił w zeszłym tygodniu, że wykupił firmę Brammo.

Mimo że słysząc „Polaris” pierwszym skojarzeniem, które nasuwa się na myśl są pojazdy ATV, fabryka jest również właścicielem marek motocykli Indian i Victory. W tym roku oferta poszerzy się również o jednoślady z napędem elektrycznym.

Brammo jest w Stanach wiodącą marką pojazdów elektrycznych i bierze udział w wyścigach eGrandPrix. By potwierdzić, że to motocykle z którymi trzeba się liczyć, polecamy obejrzeć film z Brammo Empulse RR w akcji na torze.

Produkcja będzie płynęła w sumie z dwóch połączonych fabryk i rozpocznie się w drugiej połowie bieżącego roku w Spirit Lake w stanie Iowa. Decyzja o wykupie producenta pojazdów elektrycznych nie zapadła z dnia na dzień. Polaris zainwestował w Brammo już w 2011. Od tego czasu firmy współpracowały przy wielu projektach pojazdów off-road i on-road.

Wyścig samochodów zabytkowych na Torze Poznań już we wrześniu. Znamy szczegóły!

„Jesteśmy zadowoleni z naszej współpracy z Brammo w ciągu ostatnich trzech lat. Wspólnym celem Polarisa i Brammo jest wprowadzenie zaawansowanych i najwydajniejszych rozwiązań elektrycznych do wiodących produktów marki Polaris. Połączenie fabryk nie spowoduje jednostronnego czerpania korzyści. W Polarisie pojawią się rozwiązania z zastosowaniem akumulatorów litowo-jonowych, a Brammo wciąż będzie wspierane w rozwijaniu swoich innowacyjnych napędów” opowiada dyrektor generalny firmy Scott Wine.

Fabryka Brammo stworzyła wiele pojazdów elektrycznych, w tym wielokrotnie nagradzane modele Emperia i Empulse. O możliwościach i najlepszej technologii świadczyć mogą liczne nagrody, np. 2013 Playboy “Motorcycle of Year” i “Best Electric” (Empulse R), 2012 GQ “Best Stuff of the Year” (Empulse), 2011 Popular Science “Best of What’s New” (Empulse), 2011 Motorcycle.com “Best of 2011” i 2010 Silver Edison Award.

prócz nagród, motocykle Brammo zbierają trofea w wyścigach, jak na przykład w 2013 roku FIM eRR North American World Cup Champion i w 2012 – TTXGP World Championship.

Połączenie marek Polaris i Brammo wydaje się bardzo interesujące. Czekamy na efekty współpracy.

Najnowsze

Fotomodelka na kole – rozmowa z Martyną Chmielewską

„Im coś trudniejsze, tym lepsze” - mówi Martyna i stosuje tę zasadę w przygotowaniu się do sesji fotograficznych, jak i do nauki nowych tricków na przygotowanym do stuntu motocyklu.

Motocykle pojawiły się w Twoim życiu…

{{ tn(8264) left }}

Kiedy miałam 15 lat. Wtedy opowiadałam na lewo i prawo, że na pewno kupię sobie motocykl. Wiadomo… reakcje rodziców i znajomych były podobne, ale za marzenia nie zabijają (śmiech). Jednak była jedna osoba, która uwierzyła w to moje gadanie – mój dziadek. Mając 16 lat zrobiłam prawo jazdy A1 i to on na urodziny kupił mi pierwszy motocykl, Hondę CBR 125.

To był chyba najlepszy prezent urodzinowy w życiu?

{{ tn(8263) left }}

Tak, Honda stała się moim „oczkiem w głowie”. Na niej stawiałam swoje pierwsze motocyklowe kroki i przez jakieś 2 lata doskonaliłam umiejętności poruszania się po drogach, razem z tatą (bo też jest motocyklistą) i ze znajomymi. Z czasem jednak zaczynało mi brakować w niej mocy, tym bardziej, gdy jeździłam z innymi motocyklami powyżej 600ccm. Kiedy skończyłam 18 lat, to zrobiłam prawo jazdy na A.

Kiedy spodobał Ci się stunt?

W międzyczasie zaczęłam jeździć do ekipy MogilnoBikers, która właśnie stunt trenowała. I tam się zaczęło… Zwykła jazda po drogach zaczęła mnie nudzić i już wiedziałam, że stunt to jest to, czego potrzebuje do szczęścia (śmiech).

Czy Twój kolejny motocykl był już do stuntu przystosowany?

Poszukiwanie motocykla po allegro trwało długo i w końcu znalazła się Honda CBR F3. Stan w jakim była, określam jako – „opłakany”. Jedyne, co było w niej dobre to rama i silnik. Nie miała świateł, owiewek, stacyjki, zatrzymany dowód i jeszcze kilka innych rzeczy (śmiech).

Sporo pracy wymagała. Masz „smykałkę” techniczną?

{{ tn(8267) left }}

Po jej zakupie nauczyłam się wiele o motocyklach, od strony technicznej. Z pomocą moich znajomych CBR-ka zaczęła wyglądać i jeździć. Dostała wszystkie niezbędne części do stuntu – klatkę, stelaż, zębatkę z moją ksywą (znajomi śmieją się, że „Mała jest tylko jedna”), przegrodę w misce olejowej, HB. Przy przerabianiu jej, przede wszystkim nauczyłam się szpachlować i lakierować (śmiech) i nawet wykorzystałam to potem w moim samochodzie. Lubię majsterkować przy motocyklu i samochodzie, czasami nawet żałuję, że nie poszłam na mechanika albo lakiernika (śmiech).

Czy duży jest koszt przystosowania motocykla do stuntu?

Nie jestem w stanie dokładnie określić, bo nie kupowałam wszystkich części na raz. Myślę, że wszystko mieści się w przedziale 1500-2000zł.

Jakie modele motocykli są do tego najlepsze?

Dużo moich znajomych zaczynało na Hondy CBR F4i, a potem przesiadało się na Kawasaki 636. To są takie, chyba dwa podstawowe modele. Niektórzy wybierają też Triumpha.

Nadal jeździsz, podróżujesz na motocyklu czy skupiłaś się raczej na treningach?

Czasami zdarza mi się polatać po mieście, albo przejechać gdzieś z tatą. Jednak nie wybieram się już w dłuższe trasy – raz, że jest to meczące, bo obroty są wtedy bardzo wysokie, a dwa, że pali mi wtedy jak smok (śmiech).

{{ tn(8265) left }}

Jesteś także modelką – to Twój zawód czy hobby?

Jestem raczej fotomodelką, bo niestety mój wzrost – 165 cm nie pozwala na więcej (śmiech). Jakiś czas temu to było tylko hobby, jednak teraz mogę powiedzieć, że zaczyna być zawodem.

Czy zdarza Ci się pozować z motocyklami? Jakie sesje najbardziej Ci się podobają?

Tak, kilkukrotnie pozowałam ze swoją „niunią” (śmiech). Ostatnio też, dla Cerbol Motocykle robiliśmy sesję reklamową ciuchów motocyklowych, razem z motocyklami. W sumie mogę powiedzieć, że to była jedna z lepszych sesji! A jakie najbardziej mi się podobają? Hmm takie w które trzeba się zaangażować, nie tylko pozując, ale również pod względem stylizacji i makijażu. Im coś trudniejsze, tym lepsze! (śmiech)

Czy już pokazujesz się gdzieś, jako stunterka?

W zawodach na razie udziału nie biorę, bo moje umiejętności są jeszcze za małe, ale mam to w planach. Jak zrobi się tylko cieplej – biorę się za ostre treningi! (śmiech)

Co jest potrzebne przy tym sporcie, jakie warunki fizyczne i cechy charakteru?

Przede wszystkim cierpliwość! Czego mi niestety, czasami brakuje – rzucam moto, wściekam się, że nie wychodzi! Ale potem wsiadam i trenuję dalej (śmiech). Co do warunków fizycznych, to trzeba mieć dosyć dobrą kondycję i nie ukrywam – trzeba być trochę wysportowanym. Stunt wymaga kilku godzin treningu, a to jest bardzo wyczerpujące. Sama zastanawiam się nad kupnem jakiejś CBR-ki 125, bo wiem, że wtedy progres byłby dużo szybszy ze względu na jej mniejszą wagę. Moja F3 waży ponad 250 kg, a ja 47 (śmiech).

Czy to niebezpieczne zajęcie? Kontuzje są tu nieodłącznym elementem? Jak i czy zabezpieczasz się przed urazami?

{{ tn(8268) left }}

Poobdzierałam się parę razy, ale nic bardziej poważniejszego się nie wydarzyło, na szczęście… Myślę, że kiedy zacznę trenować inne tricki, to na pewno nie obejdzie się bez urazów. Powiedzenie, że „jak się nie wywrócisz – to się nie nauczysz”, jest bardzo życiowe (śmiech). Zakładam całą zbroję, włącznie z ochraniaczami na kolana, bo uważam, że nie ma co zostawiać swojej skóry na asfalcie (śmiech).

Z czego masz większą satysfakcję: z udanego zdjęcia/ujęcia czy tricku na moto?

Wiadomo, że z udanego tricku! Na to trzeba poświecić dużo czasu, energii, a radość, że w końcu coś wyszło, jest nie do opisania! (śmiech) Wiadomo, że z dobrego zdjęcia też jest satysfakcja, ale to nie to, co na motocyklu!

Najnowsze

Stylizacja „cafe racer”

Cafe racery w ostatnim czasie, cieszą się coraz większą popularnością nie tylko wśród mężczyzn, ale również i kobiet. Małe gabaryty motocykla pozwalają na swobodne poruszanie się w przestrzeni miejskiej i na weekendowe wypady za miasto. Dlaczego by nie podpatrzeć stylu i nie przemycić go do naszej dzisiejszej stylizacji? Oto nasza propozycja.

Pamiętajmy, że nie trzeba ubierać się od stóp do głów w sklepach motocyklowych, aby wyglądać na miłośniczkę motoryzacji.

Elementy w naszej dzisiejszej propozycji stylizacji, takie jak spodnie i sweter, pochodzą z sieciówek. Skórzana kurtka, szersze jeansy i wysokie, wiązane buty nadają nam męskiego, motocyklowego wyglądu, jednak obcisły t-shirt i krótki sweter podkreślą kobiece kształty.

Wszystko to utrzymane w ciemnej kolorystyce, pasującej do dzisiejszej aury za oknem.

Kurtka – Blauer USA

T-shirt – GP101

Buty – Red Wing Shoes

Sweter – Top Shop

Spodnie – H&M

Pasek – Mustang

Rękawiczki – River Island

Najnowsze

Alfa Romeo wyprodukuje SUV’a?

Po dwunastu latach od prezentacji na Geneva Motor Show konceptu o nazwie Kamal, nieoficjalnie wiadomo, że Alfa Romeo przygotowuje się do rozpoczęcia produkcji modelu w nadwoziu SUV.

Od momentu odsłony modelu Kamal w 2003 roku, będącego połączeniem auta luksusowego z terenowym, krążyło wiele plotek dotyczących tego pojazdu. Większość z nich odnosiła się do daty wprowadzenia tego samochodu do produkcji. Wygląda na to, że faktem a nie plotką jest informacja, że Alfa Romeo rozpocznie produkcję SUV’a w roku 2016.

Samochód ma mieć tylny napęd o nazwie Giorgio, który zaprojektowany został przez byłych inżynierów marki Ferrari. Fiat Chrysler Automobiles na razie odmawia komentarza na ten temat. Auto prawdopodobnie produkowane będzie we włoskim Cassino niedaleko Rzymu.

Na tę chwilę koncept samochodu określany jest zaszyfrowaną nazwą Project 949. Auto ma być wielkości podobnej do Audi Q5 i BMW X3, a napędzany ma być wysokoprężną jednostką V6.

W tym roku Alfa Romeo ma zaprezentować również nowy projekt sedana. Wspólnie z SUV’em oba modele mają spowodować, że klienci będą kojarzyć markę Alfa Romeo z luksusem. Co więcej Włosi zakładają, że marka ma stać się mocną konkurencją dla BMW i Audi. Jak mówi prezes firmy, Sergio Marchionne, Alfa Romeo przeznaczyło na rozwój marki prawie sześć miliardów euro. Plan obejmuje wyprodukowanie ośmiu nowych modeli do roku 2018 (w tym dwa SUV’y). Plan sprzedażowy zwiększony został pięciokrotnie i wynosi 400 tysięcy samochodów. Swe rynki Fiat Chrysler Automobiles chce rozwinąć głównie w Ameryce Północnej i Chinach.

Z niecierpliwością czekamy na oficjalne informacje dotyczące SUV’a z logo Alfa Romeo.

Najnowsze

Volvo potwierdza produkcję jednego z modeli w Chinach

W dzisiejszych czasach bardzo ciężko spotkać urządzenie elektroniczne, AGD czy zabawkę a nawet ciuch, które nie będą mieć na sobie jakże popularnego napisu „Made in China”. Korzystanie z taniej chińskiej siły roboczej, coraz bardziej popularne jest również w branży motoryzacyjnej.

Po przejęciu szwedzkiej fabryki w 2010 roku przez chińskiego producenta samochodów osobowych – Geely Automobile, oczywiste było, że Volvo stopniowo przenosić będzie produkcję do Azji.

Marka oficjalnie potwierdziła, że jeden z jej modeli będzie produkowany w Chinach. Nowe egzemplarze z azjatyckiej fabryki wejdą na rynek już latem tego roku. Na konferencji prasowej Detroit Auto Show ogłoszono, że model, który powstawać będzie w Azji, to S60 Inscription 2016. Jak zapewnia Håkan Samuelsson, dyrektor generalny marki Volvo, użytkownicy mają nie zauważyć różnicy w jakości wspomnianych samochodów w porównaniu z dotychczasową produkcją. Samuelsson potwierdza również, że ostateczna decyzja o rozpoczęciu chińskiej produkcji zapadła około pół roku temu i stało się to dużo szybciej niż ktokolwiek by się spodziewał. Biorąc pod uwagę, że rozmowy na ten temat rozpoczęły się półtora roku temu, faktycznie dość szybko zdecydowano się na ten krok.

Tak właśnie wygląda polski samochód elektryczny w nadwoziu hatchback oraz SUV. Znamy nazwę, logo i hasło!

W Chinach produkowany jednak będzie tylko model S60 w wersji Inscription. Sedan wciąż powstawać będzie w Belgii. Produkcja kombi, czyli V60 jak dotychczas pozostaje w Szwecji. Wciąż jednak nie potwierdzono ceny nowego modelu. Wielu osobom wciąż nasuwa się pytanie, czy odbiorcy tego auta, zdecydują się na pewnie nietani zakup samochodu, którego produkcja jednak odbywa się w Chinach. Przyznacie, że sami mocno byście się zastanawiali? Producent zapewne przewidział nasze wątpliwości i wciąż podkreśla, że jest to przede wszystkim Volvo i nie może pozwolić sobie na słabą jakość. Zapewnia, że samochód tej marki wyjeżdżający z którejkolwiek ich fabryki jest najlepszej jakości.

Tak właśnie wygląda polski samochód elektryczny w nadwoziu hatchback oraz SUV. Znamy nazwę, logo i hasło!

Volvo planuje sprzedawać 5000 sztuk modeli S60L rocznie (ogólnie modeli S60 sprzedaje w tej chwili 20 000 rocznie). Inscription dostępne będzie w dóch opcjach wyposażenia – Premier i Platinium. Wersja Premier zawierać będzie skórzaną tapicerkę, szyberdach i system Sensus. Platinium z kolei zapewni nam system audio Harman Kardon i podwójne reflektory HID (High-intensity discharge ).

Oczywiste jest, że każdy swoje chwali i Volvo nie może powiedzieć złego słowa na swą nową produkcję. Same chętnie sprawdzimy to na własne oczy. Znając jednak szwedzką markę, sądzimy, że mimo wszystko na jakości się nie zawiedziemy.

Najnowsze