Kto ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu równorzędnym. Kierowca Peugeota ma własną teorię
Skrzyżowania równorzędne nie są często spotykane, przez co nie wszyscy wiedzą, jak się na nich zachować. Kierowca Peugeota z tego nagrania nie wiedział nawet jak zachować się po wymuszeniu pierwszeństwa na takim skrzyżowaniu.
Kierowcy przyzwyczajeni są, że przed skrzyżowaniami stoją znaki, określające pierwszeństwo przejazdu. Jeśli żadnego znaku nie ma, wielu z nich uznaje niestety, że skoro kontynuują jazdę prosto, to są „na drodze głównej”, więc mają pierwszeństwo.
To błędne myślenie. Brak znaków oznacza, że do określenia pierwszeństwa powinniśmy odwołać się do ogólnych przepisów ruchu drogowego. Te natomiast wskazują, że na skrzyżowaniu równorzędnym, powinniśmy ustąpić pierwszeństwa kierującemu po naszej prawej stronie. Potocznie nazywa się to zasadą prawej ręki.
Znasz zasadę 90 sekund? Jeśli nie, mechanik sporo na tobie zarobi
O stosowaniu się do niej nie słyszał najwyraźniej kierowca Peugeota 5008, który jechał prosto, więc uznał, że ma pierwszeństwo. W przeciwieństwie do autora nagrania, który skręcał. Było oczywiście odwrotnie.
Na szczęście nagrywający wykazał się czujnością, zdążył zahamować w porę i zatrąbić na bezmyślnego kierowcę. Ten po krótkiej chwili zatrzymał się na środku drogi i wysiadł z auta. Trudno powiedzieć, czy urażony klaksonem, czy przekonany, że to on miał pierwszeństwo i to autor nagrania prawie doprowadził do groźnej kolizji.
Nagrywający opuścił szybę i od razu poruszył kwestię skrzyżowania równorzędnego. Kierowcy Peugeota chyba coś musiało kliknąć, ponieważ w odpowiedzi nie miał pretensji o wymuszenie, tylko… o prędkość. Najwyraźniej według niego pierwszeństwo ma ten, kto nie wyjeżdża nagle i niespodziewanie. To coś nowego. Kierowca Peugeota nawet nie zwrócił uwagę na pojazd, któremu powinien ustąpić pierwszeństwa, tylko przejechał przez skrzyżowanie z niezmienioną prędkością. Lecz winnym ma być nagrywający, ponieważ jechał za szybko i pojawił się znikąd. Jak można jechać za szybko hamując przed skrętem o 90 stopni? Tego nie wiemy.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: