Piękna, młoda motocyklistka i gwiazda Twittera to tak naprawdę 50-letni mężczyzna! Już nie tak piękny

Piękna, młoda motocyklistka i gwiazda Twittera to tak naprawdę 50-letni mężczyzna! Już nie tak piękny

21 marca 2021
Wiemy, że nie należy wierzyć we wszystko, co znajdziemy w internecie. Okazuje się, że dotyczy to dosłownie wszystkiego - łącznie z osobami, które prowadzą popularne profile w mediach społecznościowych.

Od pewnego czasu sporą popularnością na Twitterze zaczęła cieszyć się młoda japońska motocyklistka. Jej profil @azusagakuyuki śledzi obecnie ponad 23 tys. osób, więc nie jest szczególnie popularną influencerką, ale zgromadziła wokół siebie sporą rzeszę fanów. Trudno się temu zresztą dziwić - śliczna dziewczyna z dużą pasją do motocykli, może skutecznie przyciągnąć nie tylko miłośników jednośladów.

Młodziutka instagramerka zginęła w wypadku motocyklowym

Zainteresowała także dziennikarzy japońskiego programu rozrywkowego Monday Late Show. Postanowili oni odnaleźć piękną motocyklistkę i udało im się to. Jakie musiało być ich zdziwienie, kiedy po zdjęciu kasku, zobaczyli twarz mężczyzny w średnim wieku!

Zawiódł ich dziennikarski zmysł i znaleźli niewłaściwą osobę? Bynajmniej. Szybko okazało się, że 50-letni Japończyk naprawdę prowadzi wspomniany profil i to on jest na zdjęciach. Poddanych tylko pewnemu „retuszowi”.

Ducati Smart Jacket, czyli kamizelka wyposażona w poduszkę powietrzną dla bezpieczeństwa każdego motocyklisty

Mężczyzna zaprosił dziennikarzy do siebie i pokazał im jak w prosty sposób, używając aplikacji FaceApp, przemieniał się w o połowę młodszą dziewczynę. Metamorfozę ułatwiały mu jasne, długie włosy oraz to, że zwykle pozował w motocyklowym kombinezonie, chociaż zdarzały się też zdjęcia nieco bardziej... pikantne.

W rozmowie z dziennikarzami przyznał, że chciał wypromować się w mediach społecznościowych, ale dobrze wiedział, że ze swoim wyglądem „wujka” jak to określił, ma na to umiarkowane szanse. Ładna młoda dziewczyna z pasją do motocykli, miała znacznie większy potencjał. Na tyle duży, że podobno udało mu się nawet zarobić trochę na współpracy reklamowej. Ciekawe co teraz powiedzą firmy, które promowały się na jego profilu. Wideo z demaskowania Japończyka znajdziecie tutaj.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!