Peugeot pracuje nad skuterem adventure. Konkurent dla Hondy ADV350
Peugeot przygotowuje się do wprowadzenia na rynek konkurenta dla modelu ADV350.
Peugeot zamierza pójść śladem Hondy, która jakiś czas temu skutecznie zagospodarowała niszę wprowadzając na rynek skutery z serii ADV.
Peugeot nie wydał jeszcze oficjalnej zapowiedzi, ale w sieci zaprezentowano wizualizacje 3D zupełnie nowego modelu. Francuska firma przygotowała projekt, który jest podobny do Hondy ADV, a więc zapowiada się stuprocentowy skuter typu adventure.
Zobacz: Honda ADV350, Honda X-ADV na rok 2022: dane techniczne i zmiany po modernizacji
Jednoślad będzie przygotowany do wygodnej jazdy po mieście, ale po godzinach równie dobrze sprawdzi się poza utwardzoną nawierzchnią. Zawieszenie i ogumienie będą przygotowane takie wyzwania.
Peugeot postawi mocny akcent na design. Kanciaste kształty i przetłoczenia będą nawiązywać do motocyklowych klasyków z gatunku adventure. Model ma się wyróżniać szprychowymi kołami.
Motocykl ma być napędzany silnikiem z modelu Metropolis 400. To oznacza, że kierowca będzie mieć do dyspozycji 36 KM maksymalnej mocy i 38 Nm momentu obrotowego. To nieco wyższa moc niż w przypadku Hondy ADV350, która oferuje 29,2 KM.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: