Karolina Chojnacka

Peugeot e-Expert Hydrogen – wodorowy furgon. Czy pojawi się na polskich drogach?

By znacznie obniżyć lokalną emisję spalin swoich modeli, Peugeot jest jednym z pierwszych producentów, którzy już w 2021 roku będą oferować elektryczny kompaktowy furgon dostawczy zasilany wodorowym ogniwem paliwowym.

Wiele osób uważa, że wodór to przyszłość motoryzacji. Obecnie stoi on przed wieloma wyzwaniami, ale jego przyszłość jest niezwykle obiecująca. Nie należy lekceważyć wodoru. Zajmuje on konkretne miejsce w ekosystemie zielonej energii. Kierowcy nie są jednak do niego przekonani, a wodorowe samochody nie cieszą się zbytnią popularnością. Wystarczy spojrzeć na działania Toyoty czy Hyundaia, którzy od lat promują wodorowe ogniwa paliwowe, ale raczej z marnym skutkiem. Czy Peugeot to zmieni?

Nowy Peugeot e-Expert Hydrogen, oferowany obok modeli spalinowych i elektrycznych z zasilaniem akumulatorowym, jest najnowszym symbolem strategii marki „Extended power of choice”, która zapewnia każdemu klientowi możliwość wyboru z szerokiej gamy zespołów napędowych takiego napędu, który najlepiej odpowiada jego potrzebom. 

Wersja elektryczna z wodorowym ogniwem paliwowym jest wyrazem dążenia marki do szybkiej rozbudowy oferty zelektryfikowanych wersji Peugeot Experta, po wprowadzeniu na rynek w 2020 roku modelu e-Expert z zasilaniem akumulatorowym.

Peugeot e-Expert Hydrogen
Peugeot e-Expert Hydrogen, fot. materiały prasowe / Peugeot

Obecnie ceny elektrycznych furgonów Peugeota w Polsce zaczynają się od 193 300 złotych. Czy wodorowy furgon trafi do Polski i jaka będzie jego cena, dowiemy się za jakiś czas…

Najnowsze

Droga dla rowerów nie jest dla rowerów? Przypadkowy cyklista snuje ciekawe teorie

Co jest gorszego od osoby, która nie ma pojęcia o przepisach? Osoba, która tworzy własne wersje przepisów i jest święcie przekonana, że wszyscy inni kierujący też żyją w tej alternatywnej rzeczywistości.

Ktoś złośliwy mógłby zauważyć, że rowerzyści najpierw domagają się budowy dróg dla rowerów, żeby nie musieli ryzykować jazdy wśród znacznie szybszych samochodów, a kiedy te drogi się wybuduje… to znajdują wymówki dlaczego nie muszą z nich korzystać. Jednocześnie nadal narzekając, że kierowcy jeżdżą niebezpiecznie i stwarzają dla nich zagrożenie. No ale my nie jesteśmy złośliwi, więc przejdźmy do nagrania.

Rowerzysta poważnie uszkodził auto i próbował uciec. Później nie było lepiej

Trzypasmowa ulica to nie jest bezpieczne miejsce dla rowerzysty, ale na szczęście wzdłuż niej biegnie droga dla rowerów. Autora nagrania zaciekawiło więc, co na prawym pasie robi rowerzysta. Rowerzysta szybko wytłumaczył mu, że jeśli jedzie ponad 30 km/h, to nie musi jechać drogą dla rowerów. Po drugie w ogóle nie musi nią jechać, bo ona „jest tylko informacyjnie”. Po trzecie nie ma zakazu jazdy po ulicy.

Nasz znajomy rowerzysta oburzył się, bo łamał przepisy, a kierowca bezpiecznie go wyprzedził

Cóż można dopowiedzieć komuś takiemu? Poza tym, że prędkość nie ma nic do rzeczy, a korzystanie z DDR jest obowiązkowe? Zastanawia nas tylko, czy ten rowerzysta faktycznie wykreował sobie alternatywną rzeczywistość i sobie w niej egzystuje, czy tak tylko wymyśla głupoty na poczekaniu, bo głupio mu przyznać się do łamania przepisów?

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Wiemy, kto poprowadzi elektryczne Audi w Rajdzie Dakar 2022!

Audi to pierwszy producent samochodów, który będzie walczył o zwycięstwo w słynnym Rajdzie Dakar wystawiając w nim w 100% elektryczny samochód. W ten sposób koncern z Ingolstadt chce stać się pionierem energetycznej rewolucji w rajdach terenowych. Audi Sport pozyskało do tego ambitnego projektu trzy znakomite duety kierowców.

Mattias Ekström i Emil Bergkvist ze Szwecji, Stéphane Peterhansel i Edouard Boulanger z Francji oraz Carlos Sainz i Lucas Cruz z Hiszpanii, będą reprezentować barwy Audi w najtrudniejszym rajdzie świata, czyli Rajdzie Dakar którego kolejna edycja odbędzie się w dniach od 2 do 14 stycznia 2022 roku.

„Dream Team” Audi na Rajd Dakar 2022
„Dream Team” Audi na Rajd Dakar 2022, fot. materiały prasowe / Audi

Julius Seebach, dyrektor zarządzający Audi Sport GmbH, odpowiedzialny również za sporty motorowe w Audi, przedstawiając skład kierowców na Rajd Dakar, powiedział:

Bez przesady można mówić tu o Dream Teamie. Stéphane to najbardziej utytułowany kierowca dakarowy wszechczasów. Carlos – wielokrotny zwycięzca Dakaru i rajdowy mistrz świata. Z Mattiasem już wcześniej świętowaliśmy wiele sukcesów dla Audi. Jest on jednym z najbardziej wszechstronnych kierowców na świecie. Oprócz prędkości, wszyscy ci zawodnicy wnoszą do naszego zespołu ogromną wiedzę i motywację. To samo dotyczy ich partnerów, którzy odgrywają coraz ważniejszą rolę w Rajdzie Dakar.

Prawie cała dotychczasowa kariera Mattiasa Ekströma związana jest z Audi. Szwed dwukrotnie – w latach 2004 i 2007 – zdobywał dla czterech pierścieni tytuł Mistrza DTM, podkreślił swoją wszechstronność zdobywając w 2016 roku mistrzostwo świata w rallycrossie, a także odnosił sukcesy w Rajdowych Mistrzostwach Świata, NASCAR i Australian Supercars. W 2021 roku będzie rywalizował dla marki CUPRA w nowej serii Extreme E electric off-road. Na początku tego roku zadebiutował również w Rajdzie Dakar:

Dakar 2022 będzie z pewnością jedną z najbardziej ekscytujących przygód w mojej karierze. Możliwość zmierzenia się z tym ekscytującym projektem razem z zespołem, z którym świętowałem swoje największe sukcesy, jest fantastyczna. Chociaż w tym roku skończę 43 lata, czuję się jak junior w porównaniu z Carlosem i Stéphane’em. W tym sporcie potrzebne jest duże doświadczenie we wszystkich dziedzinach. Muszę się jeszcze wiele nauczyć, ale naprawdę nie mogę się już doczekać.

Drugim kierowcą w samochodzie Mattiasa Ekströma będzie jego rodak Emil Bergkvist, który był kierowcą rajdowym.

Stéphane Peterhansel to bez wątpienia „Pan Dakar” – żywa legenda tej imprezy i tego sportu. Francuz wygrał ten najtrudniejszy na świecie rajd 14 razy, w tym sześć razy na motocyklu i kolejnych osiem w samochodzie:

Na Rajdzie Dakar przejeżdżamy przez fascynujące miejsca, których w innym przypadku nigdy byśmy nie zobaczyli. Dakar to jedna z ostatnich takich przygód na świecie. I to u progu radykalnej zmiany: przyszłość motoryzacji jest przecież elektryczna. Za dziesięć lat wszyscy będą jeździć samochodami elektrycznymi. Dakar to ekstremalny test dla tej technologii. Chcemy być pierwszym zespołem, który wygra Rajd Dakar w pojeździe z elektrycznym układem napędowym. Z niecierpliwością czekam na możliwość zmierzenia się z tym bardzo ambitnym projektem.

Carlos Sainz to również żywa legenda sportów motorowych. Hiszpan jest dwukrotnym rajdowym mistrzem świata (1990, 1992) i jak do tej pory świętował trzy zwycięstwa w Rajdzie Dakar: w 2010, 2018 i ostatnio w 2020 roku w Arabii Saudyjskiej:

Nawet w wieku 59 lat wciąż jestem głodny zwycięstw, w przeciwnym razie nie podjąłbym się tego nowego wyzwania. Już jako dziecko moim marzeniem było zostać kierowcą rajdowym. To pozostało we mnie do dziś.

„Dream Team” Audi na Rajd Dakar 2022
„Dream Team” Audi na Rajd Dakar 2022, fot. materiały prasowe / Audi

Sainz będzie dzielił miejsce w kokpicie z Lucasem Cruzem, który na początku swojej kariery, zanim odkrył dla siebie rajdy cross-country, należał do jednego z juniorskich zespołów rajdowych swojego rodaka.  Cruz jest bardzo zaintrygowany pomysłem udziału w Rajdzie Dakar w samochodzie z elektrycznym układem napędowym:

Audi jest pierwszym producentem, który wprowadzi taki pojazd. To ważne i pozytywne dla naszego sportu, by zrobić ten krok i postawić na nowe energie w najtrudniejszej imprezie sportów motorowych na świecie. W Rajdzie Dakar jest to bardziej skomplikowane. Audi ma jednak odwagę zrobić coś, czego nikt wcześniej nie zrobił. To jest przyszłość.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Od dziś wchodzą w życie nowe przepisy dla pieszych i kierowców! Co trzeba wiedzieć?

Ujednolicenie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym niezależnie od pory dnia, zwiększenie zakresu ochrony pieszego w rejonie przejścia dla pieszych, obowiązek zachowania szczególnej ostrożności przez pieszego oraz uregulowanie kwestii bezpiecznej odległości między pojazdami na autostradach i drogach ekspresowych, te rozwiązania wprowadzają wchodzące dzisiaj przepisy.

W marcu prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy Prawo o ruchu drogowym – wiele zmian będzie wymagało jeszcze większej odpowiedzialności ze strony kierowców jak i przechodniów. Najbardziej kluczową zmianą jest nabywanie przez pieszego pierwszeństwa, już w momencie wchodzenia na przejście.

Większa ochrona pieszego w rejonie przejść dla pieszych

Zwiększenie zakresu ochrony pieszego w rejonie przejścia dla pieszych jest planowane poprzez nałożenie na kierującego pojazdem dodatkowych obowiązków. Będzie on zobowiązany do dokładnej obserwacji nie tylko przejścia dla pieszych, ale i jego okolicy oraz do stworzenia możliwości bezpiecznego przejścia przez jezdnię dla pieszych znajdujących się na przejściu dla pieszych oraz tych, którzy wchodzą na przejście:

Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście.

Dodajmy, że w praktyce pieszy nadal powinien zaczekać przed przejściem, aż samochody przejadą lub zatrzymają się. Wchodzenie bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd nadal będzie zabronione i w razie potrącenia wina będzie leżała po stronie pieszego. To co ważne dla kierowców – piesi podczas przechodzenia przez przejście będą mieli bezwzględny zakaz korzystania z telefonów komórkowych, w sposób ograniczający obserwację tego, co się wokół nich dzieje.

Koniec z jazdą na zderzaku

Niezachowanie odległości między pojazdami na drogach ekspresowych i autostradach, jak wynika z policyjnych statystyk, jest jedną z głównych przyczyn wypadków, obok niedostosowania prędkości do warunków ruchu, nieprawidłowego wyprzedzania, zmęczenia i nieprawidłowej zmiany pasa ruchu.

Zachowanie zbyt małego odstępu pomiędzy pojazdami często bywa przyczyną niebezpiecznych zdarzeń drogowych. Nagminną na polskich drogach jest tzw. „jazda na zderzaku”, w niewielkiej odległości za poprzedzającym pojazdem. To niezwykle ryzykowana praktyka zwłaszcza na drogach szybkiego ruchu, takich jak autostrady i drogi ekspresowe. W sytuacji awaryjnej, która wymaga natychmiastowego działania, kierowca nie ma żadnych szans na szybką reakcję. W przypadku niezachowania odpowiedniej odległości ograniczone jest również pole widzenia, uniemożliwiając zidentyfikowanie przeszkody znajdującej się przed poprzedzającym pojazdem. Nagłe wyhamowanie pojazdu jadącego z przodu zmusza jadących z tyłu do gwałtownego hamowania, przez co nierzadko dochodzi do karambolu.

Na drogach szybkiego ruchu (autostradach i drogach ekspresowych) bezpieczna odległość między pojazdami ma wynosić połowę aktualnej prędkości, czyli kierowca jadący 100 km/h musi jechać 50 m za poprzedzającym samochodem, 120 km/h – 60 m, 140 km/h – 70 m.

Odstępstwo od obowiązku zachowywania bezpiecznej odległości między pojazdami na drogach ekspresowych i autostradach ma dotyczyć przypadków, w których kierujący pojazdem wykonuje manewr wyprzedzania.

Zrównanie prędkości w obszarze zabudowanym do 50 km/h w dzień i w nocy

Warto również przypomnieć o ujednoliconej prędkości w obszarze zabudowanym – teraz w godzinach 23-5 będziemy mogli się poruszać z dopuszczalną prędkością 50 km/h. Z aanaliz badawczych wynika, że różnica prędkości między 50 i 60 km/h ma istotne znaczenie dla długości drogi hamowania pojazdu oraz potencjalnych skutków zdarzeń drogowych. Ponad 95% pieszych ma szanse przeżyć wypadek przy prędkości uderzenia przez pojazd mniejszej niż 30 km/h, a szanse te bardzo spadają, gdy prędkość pojazdu uderzającego w pieszego jest większa od 50 km/h.

Źródło informacji: Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD), GDDKiA, opracowanie własne

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Życie ratowniczki medycznej zza kulis. Ford publikuje wyjątkowy film, który powinien zobaczyć każdy!

Na ich drodze mógłby stanąć strach i zwątpienie we własne siły, a jednak – bez względu na okoliczności – niezwykli bohaterowie spieszą z pomocą. Ta siła ducha jest głównym tematem nowej serii filmów Ford of Europe, zatytułowanej „Lifesavers” (Ratownicy).

Pierwszy odcinek nowej serii „Lifesavers” opowiada o ratowniczce medycznej, realizującej swoje marzenia. Po ukończeniu studiów, Sarai Granell Vicente wybrała karierę w handlu, jednak nowa praca nie przynosiła jej satysfakcji, bez względu na to, jak bardzo się starała. Nadszedł moment, kiedy postanowiła zrealizować swoje marzenie o pracy ratownika medycznego.

„Lifesavers” - Pogotowie ratunkowe w Walencji, Hiszpania
„Lifesavers” – Pogotowie ratunkowe w Walencji, Hiszpania, fot. materiały prasowe / Ford

Pierwszy odcinek nowej serii dokumentalnej Forda „Ratownicy” przedstawia Sarai zaledwie cztery miesiące po rozpoczęciu pracy w nowym zawodzie. Kamery rejestrują ją w akcji podczas dwunastogodzinnej nocnej zmiany i przybliżają jej motywacje wyboru zawodu ratownika. Sarai czeka jedna z wielu nocy, wypełnionych zarówno adrenaliną, jak i chwilami refleksji – od pośpiechu, by zająć się 96-letnim mężczyzną, który już od godziny ma problemy z oddychaniem, po wezwanie do ofiary bójki w jednym z miejskich barów:

Największe obawy budzi we mnie to, że nie będę wiedziała, co robić podczas wezwania i zawiodę… musisz być przygotowana na wszystko.

 Sarai, pracująca w hiszpańskiej firmie Valencia Ambulancias Edetanas, może zmagać się z wątpliwościami i obawami, ale ma poczucie, że jest to praca, którą chciałaby wykonywać każdego dnia.

Valencia Ambulancias Edetanas zostało założone w 1991 roku. Dysponuje około 200 ambulansami i zatrudnia 100 kierowców. Niektórzy członkowie zespołu medycznego są związani z firmą od początku jej istnienia.

Na drugim planie, za plecami bohaterów stoją pojazdy Forda, pomagające im w wykonywaniu ich pracy. Są najważniejszymi narzędziami, pomagającymi europejskim służbom ratowniczym wykonywać ich ciężką pracę, zapewniając na przykład możliwości holownicze i pewność prowadzenia, jakie oferuje Ford Ranger, czy wszechstronność, niezawodność i nieskończone możliwości dostosowania, z których znana jest gama Transita.

W każdym z odcinków serii „Lifesavers” kamery Forda uchwyciły trudne codzienne wyzwania, przed którymi stają ratownicy, służąc swoim lokalnym społecznościom. Na cykl składają się:

Odcinek 1: Pogotowie ratunkowe w Walencji, Hiszpania

Odcinek 2: Ratownictwo wodne, Czechy

Odcinek 3: Ratownicy górscy z Derby, Wielka Brytania

Odcinek 4: Straż pożarna z Marsylii, Francja

Odcinek 5: Straż pożarna, Słowenia

 Odcinek 6: Bawarski Czerwony Krzyż, Niemcy

Najnowsze