Otwarcie polskiego salonu Tesli coraz bliżej? Firma poszukuje pracowników

Zadomowienie się Tesli na polskim rynku jest już pewne. Kolejne doniesienia potwierdzają, że coraz bliżej jest do otwarcia pierwszego oficjalnego salonu w naszym kraju.

Można powiedzieć, że Tesla wkracza na polski rynek w sposób stopniowy. Już w lipcu informowaliśmy o tym, że ruszył polski konfigurator modeli amerykańskiego producenta z cenami w złotówkach. Dostępne były od razu niemal wszystkie auta – Modele 3, S oraz X. Zabrakło jedynie najnowszego – Modelu Y. Według informacji na stronie, zamawiając wtedy samochód, mogliśmy liczyć na dostawę już w listopadzie.

Tesla podała oficjalne polskie ceny swoich modeli! Kiedy otwarcie pierwszego salonu?

A co z salonem sprzedaży? W lipcu wiedzieliśmy, że powstanie tymczasowy salon, w którym będzie można zobaczyć na żywo Model 3 i taki punkt już działa na warszawskim Wilanowie. Jeszcze w tym roku miał być otworzony pełnoprawny salon sprzedaży i wiele wskazuje na to, że lokalizacja pozostanie niezmieniona.

Tesla obniża ceny swoich modeli. Firma boi się, że nie spełni zobowiązania?

Oprócz salonu ma oczywiście powstać także serwis, co jest akurat nawet ważniejsze, niż salon, ponieważ już teraz w Polsce jeździ trochę egzemplarzy Tesli, a ich właściciele muszą robić wycieczki do Niemiec w razie problemów (co jest szczególnie uciążliwe w przypadku aut elektrycznych). Wygląda na to, że nabór pracowników już trwa, ponieważ pojawiły się oferty pracy w Warszawie. Tesla szuka między innymi mechaników samochodowych, doradców serwisowych zajmujących się częściami oraz serwisantów pracujących w terenie.

Najnowsze

To koniec aut elektrycznych w Polsce? Przynajmniej w carsharingu

Według nieoficjalnych informacji wkrótce z rynku może zniknąć ostatni operator w Polsce, który ma flotę samochodów - wyłącznie elektrycznych.

Mowa o Innogy Go, którego samochody stały się częstym widokiem warszawskich ulic, a stosunkowo niedawno pojawiły się także w Zakopanem. Według informacji do jakich dotarł portal WysokieNapięcie.pl, właściciel tej firmy carsharingowej szuka chętnych na przejęcie interesu. Najwyraźniej przedsięwzięcie nie okazało się dochodowe.

Samochód jako element komunikacji miejskiej? O co chodzi w absurdalnej propozycji przesłanej do ministerstwa?

Innogy Go ma w swojej ofercie przede wszystkim BMW i3, ale dołączyły do nich też mocniejsze i3s oraz Jaguary I-Pace. Warto zwrócić uwagę, że obecnie obowiązuje promocja, w której ceny wynajmu wszystkich modeli zostały zrównane z najniższymi, jakie trzeba było zapłacić za podstawowe i3. Chyba faktycznie interes nie idzie najlepiej.

Wynajem auta na minuty a dezynfekcja samochodu – przegląd ofert carsharingu w Polsce

Co spowodowało, że carsharing z autami elektrycznymi nie wypalił? Plan wydawał się dobry – flota bezemisyjnych aut pozwala się wyróżnić na tle innych operatorów, szczególnie kiedy mówimy o modelu tak nadal nietypowym i futurystycznym jak i3. Argumenty ekologiczne oraz praktyczne (jak możliwość korzystania z buspasów) wydawały się być całkiem mocne.

Rozbił w krzakach Wranglera z carsharingu! Był pijany?

Problemem mogła być jednak duża konkurencja na rynku (szczególnie w Warszawie), a także mało przyjazny dla konsumenta sposób naliczania opłat. Otóż podczas rezerwacji musimy zdecydować się na pakiet minut – za 9,99 zł otrzymamy 8 minut, za 29,90 zł 30 minut, a za 64,99 zł 120 minut. Jak łatwo przeliczyć, ceny za jedną minutę wynajmu wyraźnie spadają z każdym kolejnym pakietem, a do tego nie ma tu opłat za przejechane kilometry. Ale jeśli na przykład wybierzemy opcję na pół godziny, a dotrzemy na miejsce w 20 minut, to trudno – nasza strata. Z kolei biorąc tańszą opcję, dopłacamy aż 1,29 zł za każdą dodatkową minutę jazdy. Cenniki innych operatorów, którzy naliczają opłaty tylko za to, ile wyjeździliśmy (co leży przecież w samej idei wynajmu na minuty) wydają się o wiele bardziej uczciwe.

Portal WysokieNapiecie.pl zwraca też uwagę, na problem BMW i3 polegający na niewielkim realnym zasięgu, szczególnie w autach z wczesnych lat produkcji. Realnie klienci mogą nimi przejechać maksymalnie 100 km (żeby nie ryzykować, że ktoś wypożyczy auto na dłużej i zabraknie mu prądu), po których zostają wyłączone z obiegu i naładowane. Średnio wypada to co dwa dni, a samo ładowanie zajmuje przynajmniej kilka godzin. W ten sposób przez cały czas część samochodów jest niedostępna dla klientów i nie zarabia na siebie.

Marzysz o przejażdżce BMW i8? Teraz spełnisz to marzenie za grosze!

Nic nie jest oczywiście przesądzone i może znaleźć się inwestor, który będzie miał plan na poprawę zyskowności carsharingu elektryków. Pamiętajmy jednak, że z rynku musiała wycofać się na przykład Vozilla, która oferowała we Wrocławiu 150 Nissanów Leaf i dogadała się nawet z władzami miasta, aby wyznaczyć miejsca postojowe w centrum, specjalnie dla jej aut. Jednak nawet duża flota i takie udogodnienia nie pomogły.

Najnowsze

Nowa Dacia Spring Electric – uniwersalne, elektryczne auto na każdą kieszeń?

Dacia właśnie zaprezentowała model Spring Electric w wersji produkcyjnej, wraz z dwoma wariantami na potrzeby nowych rodzajów mobilności: wersji przystosowanej do car sharingu oraz wersji dostawczej Cargo do bezemisyjnych dostaw „ostatniego kilometra”.

Dacia Spring Electric to najtańszy dostępny obecnie na rynku miejski samochód elektryczny. Wg producenta samochód dysponuje przestronnym wnętrzem, prostym i niezawodnym silnikiem elektrycznym i zasięgiem, który daje poczucie bezpieczeństwa.

Projektanci poświęcili szczególnie dużo uwagi oświetleniu. Z przodu zastosowano w pełni ledowe reflektory, podzielone na dwie części: linia pozioma u góry oraz cztery wyraziste elementy wbudowane w zderzak. Z tyłu cztery światła, również w 100% z diodami LED, tworzą kształt podwójnej litery Y. Ich charakterystyczny układ zapowiada nową stylistykę przyszłych modeli Dacii.Lekka i kompaktowa wersja seryjna Dacii Spring będzie mieć zasięg około 200 km zgodnie z WLTP.

Nowa Dacia Spring Electric - uniwersalne, elektryczne auto na każdą kieszeń?

Zamówienia na Nową Dacię Spring Electric będzie można składać już na wiosnę 2021 roku.

Nowa Dacia Spring Electric - uniwersalne, elektryczne auto na każdą kieszeń?

Elektromobilność stopniowo wkracza do naszego codziennego życia. Grupa Renault i Alians są pionierami elektromobilności i dysponują unikatowym w skali świata, dziesięcioletnim doświadczeniem w tym zakresie. W Europie co piąty samochód elektryczny to samochód Grupy Renault. Ponad 30 000 pracowników zostało odpowiednio przeszkolonych w zakresie specyfiki samochodów elektrycznych.

Najnowsze

Honda Jazz – 5 rzeczy, za które można ją po prostu polubić

Honda Jazz weszła na polski rynek latem tego roku. Jest to czwarta generacja modelu, w ramach której pojawiła się bardziej przypominająca SUVa opcja Jazz Crosstar. Nowa Honda ma być wyjątkowo praktyczna i komfortowa - przejrzałyśmy zatem specyfikację techniczną, aby sprawdzić za co można ją polubić!

Honda Jazz została zaprojektowana na nowo w oparciu o filozofię „Yoo no bi”. To japońskie pojęcie definiujące piękno przedmiotów codziennego użytku, które powinny być dopracowane tak, by ich uroda szła w parze z funkcjonalnością.

Magic Seats
Model Jazz zasłynął przede wszystkim sprytnym systemem składania tylnej kanapy – Magic Seats, zainstalowanym w aucie dzięki umieszczeniu zbiornika paliwa w centralnej części podłogi, pod przednimi siedzeniami. Producent zapewnia, że udoskonalono też projekt części bagażowej, gdzie płaska podłoga, brak progu załadunkowego i szerszy zakres otwierania klapy, ułatwiają załadunek i rozładunek przewożonych rzeczy.

Obsługa multimediów
Wersje Elegance, Executive i Crosstar w standardzie otrzymały 9-calowy centralny ekran dotykowy oraz 7-calowy zestaw wskaźników TFT. Ciągnący się poziomo w poprzek kabiny panel instrumentów nie ma osłony, która mogłaby ograniczyć pole widzenia.

Honda Jazz - 5 rzeczy, za które można ją po prostu polubić

Widoczność
Honda zapewnia poprawę widoczności w poziomie – do 90 st. Taki efekt uzyskano poprzez zastosowanie ultracienkich słupków A, ukryciu wycieraczek szyby i płaskiej desce rozdzielczej.

Honda Jazz - 5 rzeczy, za które można ją po prostu polubić

Fotele i komfort
Przednie fotele otrzymały grubsze o 30 mm poduszki siedzisk oraz nową konstrukcję ramy dla lepszego podparcia pleców kierowcy i pasażera. Rezultat to odciążony odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Pasażerowie drugiego rzędu będą podróżować na grubszych o 24 mm poduszkach tylnych siedzisk, na komfort może również wpłynąć przestrzeń na nogi (986 mm) oraz modyfikacja konstrukcji Magic Seats, umożliwiającej przesunięcie zawiasów na zewnątrz od bioder siedzącego.

Honda Jazz - 5 rzeczy, za które można ją po prostu polubić

Schowki na drobiazgi
Pasażerowie tylnej kanapy mają do dyspozycji wygodne kieszenie na smartfony w oparciach przednich foteli. We wnętrzu znajdziemy liczne małe schowki, które przydadzą się w podróży. 

Honda Jazz jest pierwszym z sześciu zelektryfikowanych modeli Hondy, które mają pojawić się w europejskiej ofercie tej marki do końca 2022 roku. Wtedy też wszystkie główne modele Hondy zostaną wyposażone w napędy wykorzystujące w swojej konstrukcji silniki elektryczne.

Najnowsze

Czy rowerzysta może nie łamać przepisów drogowych? Porównanie dwóch przypadków

Często piętnujemy niewłaściwe zachowania rowerzystów na drogach, którzy albo nie znają przepisów, albo czują się ponad nimi. Ale na drogach są też przecież bardziej rozsądni miłośnicy dwóch kółek.

Rowerzyści ignorujący przepisy mają wiele wymówek, którymi usprawiedliwiają swoje zachowanie. A to droga dla rowerów jest nierówna, a to twierdzą, że szosówką można jechać tylko po ulicy, zaś czerwone światło może i widzieli, ale nie można tak nagle zatrzymywać się w czasie treningu.

Kto policzy ile wykroczeń popełnił ten rowerzysta jednym manewrem?

Autor nagrania uwiecznił dokładnie taki przypadek rowerzysty, który żyje we własnym świecie i sądzi, że ogólnie przyjęte zasady go nie dotyczą. Niedługo później spotkał kolejnego cyklistę, również na szosówce. Ale co to? Czyżby dało się korzystać z takiego sprzętu, przestrzegając jednocześnie przepisów? Zobaczcie zresztą sami.

Najnowsze