Oto co się dzieje, kiedy jadąc autostradą, zapomnisz, że masz lusterka

Często zastanawiamy się, podczas analizowania różnych zdarzeń drogowych, czy najprostsze wyjaśnienia, świadczące o (przynajmniej chwilowym) oderwaniu kierowcy od rzeczywistości, mogą być zgodne z prawdą. Okazuje się, że mogą.

Według opisu nagrania, widoczne na nim zdarzenie, jest efektem braku koncentracji na drodze. Być może. Jego autor jechał prawym pasem autostrady i zbliżając się do tira, zmienił pas na lewy.

Wyprzedzanie na autostradzie pasem awaryjnym

Jakieś trzy sekundy później w jego bok uderzył Volkswagen Passat, odbił się od niego, uderzył przodem w koła naczepy, ponownie zaczął się obracać i przez krótką chwilę naczepa ciągnęła go za sobą. Zatrzymał się wreszcie na poboczu.

Niebezpieczne wygłupy na autostradzie

Jak do tego doszło? To chyba oczywiste, ale malutki plusik dla sprawcy – natychmiast przyznał się, że nie popatrzył w lusterko. Wina autora nagrania bardzo zaskakuje jego pasażera. Mamy nadzieję, że nie ma on prawa jazdy…

Najnowsze

Rolls-Royce zachęca do złamania tajemnego szyfru kolekcji Wraith Kryptos!

W detalach wykończenia dedykowanych kolekcji Wraith Kryptos znajdują się elementy szyfru stworzonego przez Rolls-Royce’a. Teraz, gdy do rąk klientów trafiają pierwsze egzemplarze samochodów, Rolls-Royce zachęca właścicieli do podjęcia wyzwania i przedstawia podpowiedź, która pomoże złamać szyfr!

Rolls-Royce Motor Cars ujawnił dziś podpowiedź do niedawno zaprezentowanej limitowanej kolekcji Wraith Kryptos. Klienci z całego świata właśnie otrzymują swoje egzemplarze samochodu, zatem wkrótce rozpoczną zabawę w rozszyfrowywanie tajemniczych wiadomości zawartych w elementach Bespoke umieszczonych na zewnątrz i wewnątrz samochodu.

Kolekcja, która miała premierę w lutym 2020 roku, składa się z 50 egzemplarzy, a każdy z nich jest ozdobiony szyfrem stworzonym przez Katrin Lehmann, designerkę z działu Rolls- Royce Bespoke. Lehmann mówiła w niedalekiej przeszłości, że znalezienie klucza jest pierwszym krokiem do rozszyfrowania tajemniczego kodu. Ponieważ dotychczas nikt nie złamał kodu, Rolls-Royce ujawnił dziś, iż nazwa każdej kolekcji samochodów jest zawsze wygrawerowana na podstawie figurki Spirit of Ecstasy.

Wraith Kryptos nie jest tu wyjątkiem – Spirit of Ecstasy jako element tej enigmatycznej kolekcji, ukrywa słowo KRYPTOS w kodzie. Te siedem odkodowanych liter pomoże klientom w ich odkrywczej wyprawie, ponieważ będą mogli zidentyfikować te litery również na złożonej desce rozdzielczej Wraitha. Tak samo jest w przypadku haftu na zagłówkach, gdzie tradycyjny monogram z podwójnym R jest przedstawiony w formie szyfru. Zespół Bespoke wierzy, że te podpowiedzi razem pomogą właścicielom w zabawie i próbie rozwiązania układanki.

Od lutego 2021 klienci będą mogli zaprezentować efekty swoich wysiłków w łamaniu kodu poprzez należącą do marki aplikację Whispers. Pierwsza osoba, która rozwiąże zagadkę, otrzyma unikalną i prestiżową nagrodę. Jedynie dwie osoby w siedzibie marki – Home of Rolls-Royce in Goodwood, West Sussex – znają pełną odpowiedź: projektantka oraz prezes. Rozwiązanie pozostaje w zapieczętowanej kopercie w sejfie w gabinecie prezesa.

Najnowsze

Elisa Minetti tworzy streetwearowe stylizacje i jeździ Baby Benz’em

Elisa Minetti jest innowatorką i pionierką kobiecego streetwearu, która od dekady z sukcesem kształtuje i wyznacza trendy na rynku odzieżowym w Polsce. Na co dzień jeździ swoim ukochanym Baby Benz'em. Dlaczego tym modelem i za co kocha motoryzację?

Pierwszy samochód, którym się przejechałam po kursie prawa jazdy to Fiat Bravo. Potem kolejny, który już miałam dla siebie i traktowałam jako środek transportu to był Peugeot 406 w kolorze ciemno zielonym. To był wspaniały samochód. Kochałam go. Zielony, wygodny Sedan. Marzył mi się też Peugeot 406 Coupé. Ale mój Sedan nadal uważam, za jedno z najpiękniejszych aut. Jeździłam nim w czasie studiów. Miał świetne fotele. Był takim krążownikiem. Koleżanki z roku raczej miewały Micry albo Astry. Taki widok był częściej spotykany. A ja byłam dumna ze swojej porządnej fury.

Potem już miałam Volkswagena Beetla. Mam go do tej pory. Szesnaście lat. To było auto, którego się nie spodziewałam. To była wtedy dla mnie jedna z bardziej ekscytujących chwil.

Elisa Minetti tworzy streetwearowe stylizacje i jeździ Baby Benz'em

Nigdy nie miałam przewidywalnego gustu. Nie ma wielu osób, którym nie podobałoby się Porsche. A już Porsche 911 podoba się każdemu. A ja lubię kanciaste sylwetki samochodów. Takie futurystyczne. Wiem, że to dziwne, bo mam przecież Beetla. Ale to akurat samochód, o którym marzą wszystkie nastolatki, wszystkie dziewczyny, które chciałyby jak główna bohaterka Clueless. Ważne są dla mnie odniesienia do popkultury. Umiejscawiają rzeczy w szerszym kontekście.

Dużo samochodów dzisiaj jest podobnych do siebie. Kiedyś był Jeep do jazdy terenowej, sportowy do jazdy szybkiej. Były miejskie samochody jak „Maluch” albo Fiat 500, Tico, Seicento, Cinquecento. Były sytuacje typu mąż ma większe kombi, którym jeździmy na wakacje, a żona ma drugi mniejszy do załatwiania codziennych historii. A teraz wszystkie są SUV-ami, albo prawie SUV-ami. Są duże lub małe. Zatraciły swoje pierwotne charaktery. Może to jest spowodowane bezpieczeństwem lub innymi względami. Jak obserwuję samochody w średniej klasie to moim zdaniem one wszystkie są takie same.

Elisa Minetti tworzy streetwearowe stylizacje i jeździ Baby Benz'em

Lubię motoryzację. To jest część świata designu. Możesz mieć designerskie meble, lustro, torebkę. Ja mam mojego Baby Benza. Bruno Sacco projektował dla Mercedesa przez czterdzieści lat. Był wierny jednej marce ale nieustannie podejmował ryzyko. I ja tą spójność czuję. Podoba mi się ta historia i design tego modelu. Przemieszczam się nim, bo jest sprawny i wygodny, z punktu A do punktu B. Mogę zabrać dzieci, spakować wielkie walizki. Pojechać z koleżankami na Mazury. Ja to zrobię wszystko właśnie tym samochodem. Wszystko tam działa tak jak powinno.

To jest auto z lat 90. Kupione u Pana, który wynajduje takie samochody i je kocha. Ma świetny silnik, jedną wycieraczkę. Zwracam uwagę na każdy detal. Ma piękne listwy. Na górze są jaśniejsze, a na dole ciemniejsze. Jest trochę kwadratowy, ma dużo miejsca. To jest taka powierzchnia, którą widzisz. Masz fotel siedzisz wygodnie, z tyłu siedzisz wygodnie. Bagażnik też jest wygodny. A tak naprawdę wcale nie jest duży.

Ekscytuje mnie każdy szczegół. Otwieram wszystko. Głaszczę klamki i lusterka. Uwielbiam nawet dźwięk zamykających się drzwi. Nie jest przytłumiony. To takie ostre i konkretne klapnięcie. Lubię to, że fotele są wełniane. Teraz są albo skóry, pseudo skóry, samo oddychające bajery. Nie mam podgrzewanych siedzeń, ani klimatyzowanego fotela, tam po prostu jest wełna. Jakbyś z marynarki uszyła fotel. Jest to drewienko na desce rozdzielczej. Gałka do zmiany biegów jest zgrabna jak wieczne pióro. Tam we wszystkim jest uczucie. Niczego nie ma za dużo.

Cieszy mnie nawet sprężyna w bagażniku, zwykły zegarek ze wskazówkami. Lubie te rzeczy. Mam w sobie nostalgię, jestem analogowa i nie lubię nowoczesności. Nie jestem z tych czasów. Ale w tym wszystkim wiem, że w latach 80. i 90. ten samochód był nowoczesny.

Elisa Minetti tworzy streetwearowe stylizacje i jeździ Baby Benz'em

No i kolor. Gdyby pójść teraz do najlepszych salonów to z tym kolorem jest kłopot. Ostatecznie ludzie decydują się na czarny, albo srebrny. Ewentualnie biały jak chcą zaoszczędzić i kolor nie jest dla nich istotnym czynnikiem. Bywa jeszcze czerwony i granatowy. Wszystkie je widać na ulicy i zlewają się w jedną masę. Ten samochód jest z innej skali. Ze skali szarości, z gradientów, z wielkiej pantoniery. To są niuanse, ale światło w masce zupełnie inaczej się odbija.

Nim się nie chce szybko jechać. Nim suniesz. Są takie auta, których czas minął. I one mają swój charakter. Jak się umówisz z dwudziestolatką to ona jest świeżością, takim nowym Mini Cooperem. Jak się umówisz ze mną, to ja jestem właśnie takim Baby Benzem. On ma niedoskonałości. Ma świadomość siebie. Jedziesz nim i czujesz inne wibracje. To nie jest ten porywczy, nowy, pachnący nowością, lśniący rumak. Ten samochód jest wyjątkowy. Nie ma drugiego takiego. Ktoś nim już jeździł. Nie wiesz kto. Nie wiesz jak nim jeździł. Gdzie był. On ma więcej do powiedzenia. Ma coś czego nigdy w życiu nie będzie miało inne auto. Ona ma swój osobisty charakter.

„Nobody puts Baby in the corner”. Ja porywam mojego Baby Benza i robimy wielki come back na drogach i autostradach. Wypatrujcie nas na zlotach youngtimerów.

Najnowsze

Redakcja Motocaina

Oto 18 zawodniczek, które będą ścigać się w kolejnym sezonie kobiecej serii wyścigowej!

W Series ogłasza skład kierowców na sezon 2021. Jamie Chadwick będzie bronić swojej mistrzowskiej korony.

Prowizoryczny kalendarz W Series na sezon 2021 będzie składał się z ośmiu wyścigów towarzyszących Grand Prix Formuły 1. W mistrzostwach W Series 2021 wystartuje 18 zawodniczek:

  • Jamie Chadwick, Wielka Brytania, 22
  • Beitske Visser, Holandia, 25
  • Alice Powell, Wielka Brytania, 27
  • Marta García, Hiszpania, 20
  • Emma Kimiläinen, Finlandia, 31
  • Fabienne Wohlwend, Liechtenstein, 23
  • Miki Koyama, Japonia, 23
  • Sarah Moore, Wielka Brytania, 27
  • Vicky Piria, Włochy, 27
  • Tasmin Pepper, Republika Południowej Afryki, 30
  • Jessica Hawkins, Wielka Brytania, 25
  • Sabré Cook, USA, 26
  • Ayla Ågren, Norwegia, 27
  • Abbie Eaton, Wielka Brytania, 28
  • Belén García, Hiszpania, 21
  • Nerea Martí, Hiszpania, 18
  • Irina Sidorkova, Rosja, 17
  • Bruna Tomaselli, Brazylia, 23

Przeczytaj też: Wiemy, w trakcie których Grand Prix kobieca seria wyścigowa będzie towarzyszyć F1!

Jamie Chadwick, zwyciężczyni inauguracyjnego sezonu W Series, powiedziała:

Ludzie są bardziej świadomi mojej obecności w motorsporcie, właśnie dzięki moim startom w W Series, a ostatnie dwa lata zmieniły moje życie. Zwycięstwo w inauguracyjnych mistrzostwach W Series w 2019 roku było największym krokiem w mojej karierze, dającym mi tak wiele niesamowitych możliwości. To samo dotyczy wielu innych zawodniczek z naszego dziewiczego sezonu na torze, co tylko dowodzi, że misja W Series polegająca na zapewnianiu kobietom większych możliwości w sportach motorowych sprawdza się.

Nowe partnerstwo W Series z Formułą 1 jest wyraźnym podkreśleniem ważności serii i świadectwem ogromnych umiejętności wszystkich ścigających się w niej zawodniczek. Cieszę się, że w przyszłym roku będę ścigała się razem z nimi na najlepszych torach świata, w celu obrony mojego mistrzowskiego tytułu. Ponieważ już zasmakowałem świata F1, w roli kierowcy rozwojowego zespołu Williams F1, jestem zdeterminowana, aby pokazać się z jak najlepszej strony i zbliżyć się o kolejny krok do mojego marzenia o startach w Formule 1.

Przeczytaj też: Jamie Chadwick mistrzynią kobiecej serii wyścigowej W Series

W sezonie 2021 zawodniczki W Series będą ścigać się Tatuusami T-318 z 1,8-litrowym silnikiem turbo Alfy Romeo, przygotowanym przez Autotecnica Motori.

Dodatkowo w sezonie 2021 zawodniczki powalczą o punkty do Superlicencji. Mistrzyni serii otrzyma 15 punktów.

Najnowsze

Ciężarówka monitoruje towar, telematyka pomaga oszczędzić. Czy specjaliści przewidzieli przyszłość branży transportowej?

Z jednej strony nacisk na ekologię, z drugiej ponadprzeciętne zanieczyszczenie powietrza, a także: real-time tracking, podziemne centra dystrybucji, powstawanie megamiast i przeniesienie się 75% populacji na tereny zurbanizowane – to nie wizja postapokaliptycznego świata, ale kilka trendów, które według przewidywań sprzed niemal dekady mają zrewolucjonizować branżę transportową do 2050 roku.

Kryzys klimatyczny nie pojawił się znikąd. O jego ryzyku, a w konsekwencji konieczności wprowadzenia ekologicznych rozwiązań i upowszechnienia sprzyjającej ecodrivingowi telematyki, specjaliści branży TSL mówili od lat. W kwestii ekologii autorzy raportu „Delivering Tomorrow; Logistics 2050, a Scenario Study” pomylili się w jednym punkcie – zmiany klimatyczne widzimy o kilkanaście lat wcześniej, niż miało to według nich nastąpić. Również zastraszające tempo zmian, których doświadczył w ciągu ostatniej dekady świat, wpłynęło na to, w jakim kierunku będzie rozwijać się gospodarka, w tym także sektor transportowy. Jak dziś wyglądają przewidywania, które niemal dziesięć lat temu poczynili specjaliści zajmujący się przewozami?

Według autorów raportu „Delivering Tomorrow; Logistics 2050, a Scenario Study”, do 2050 roku standardowym wyposażeniem pojazdu transportowego powinny się stać czujniki monitorujące przestrzeń ładunkową samochodu, także pod kątem materiałów wybuchowych i radioaktywnych. W przyszłości monitoring miałby być integralną częścią planowania przewozów, ponieważ naczepy same „zdecydują”, który fracht powinien wyjechać wcześniej, wyręczając tym samym ludzi w procesie logistycznym. Zdaniem ekspertów część z przewidywań zakładających digitalizację pojazdów już weszła w życie.

Autorzy raportu „Delivering Tomorrow; Logistics 2050, a Scenario Study” w 2012 roku twierdzili, że ludzkość realnie odczuje skutki kryzysu klimatycznego w 2030 roku. Praktyka pokazuje, że już dziś poziom mórz wzrasta, a warunki pogodowe są coraz mniej przewidywalne. Zdaniem specjalistów do 2050 roku normą w transporcie ma stać się korzystanie z oprogramowania tworzonego zgodnie z ideą zrównoważonego rozwoju, co w praktyce oznacza rozwijanie aplikacji zużywających jak najmniej energii.

Co mają megamiasta do transportu? Przewiduje się, że w 2050 r. aż 75% populacji będzie mieszkało na terenach zurbanizowanych. Silnie rozwijać maja się megamiasta, stanowiące centra ekonomiczne i produkcyjne świata przyszłości. Transport, odpowiadający wg szacunków International Energy Agency za 1/5 globalnej emisji CO2, stanowi problem w obszarach miejskich już dzisiaj i brak kontroli w tym aspekcie przyczyni się z pewnością do jeszcze większych zatorów, niższej przepustowości i wzrostu zanieczyszczenia powietrza. Autorzy raportu przewidują, że ten problem mogą rozwiązać podziemne centra logistyczne. Choć trudno przewidzieć, czy ciężarówki faktycznie znikną z miejskiego horyzontu, wprowadzane przepisy rzeczywiście coraz częściej uniemożliwiają im wjazd na takie tereny.

Najnowsze