Ostatnie Bugatti Veyron na sprzedaż
Już w styczniu trafi pod młotek prawdziwa legenda. Oto ostatni egzemplarz Bugatti Veyron, który może trafić w Twoje ręce. Wystarczy, że uzbierasz co najmniej 2 mln dolarów.
Bugatti wprowadziło w tym roku kolejny rekordowy supersamochód – Chiron, a tymczasem na aukcję trafia ostatni egzemplarz modelu Veyron, który powstał w nakładzie 450 egzemplarzy. Cała produkcja trwała dziesięć lat, 48 ostatnich samochodów otrzymało przydomek Super Sport, co czyni je naprawdę rzadkimi okazami.
Jeden z takich samochodów pojawi się w styczniu na jednej z aukcji organizowanych przez RM Sotheby`s Arizona. Pod maską supersamochodu pracuje silnik W16 8.0 z poczwórnym doładowaniem. Dzięki temu maksymalna moc, którą oferuje to 1200 KM. Auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy, a jego prędkość maksymalna to 413 km/h.
Egzemplarz prezentowany na zdjęciach ma przebieg 643 km, z czego połowę przejechali inżynierowie Bugatti podczas procedury testującej wyprodukowany egzemplarz. Dotychczasowy właściciel regularnie serwisował samochód mimo sporadycznego użytkowania.
Auto pojawiło się rok temu w Genewie tuż obok pierwszego egzemplarza, który zjechał z taśmy produkcyjnej. Cena wywoławcza za ten samochód to 2 mln dolarów, ale specjaliści szacują, że dotychczasowy właściciel zarobi sporo więcej.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: