Odzież rajdowa dla kobiet

Nie ma zbyt wielu modeli kombinezonów do uprawiania sportów motorowych dedykowanych kobietom, za to inne akcesoria są już zbieżne z tymi "męskimi". Zamieszczamy krótki przewodnik po odzieży rajdowej przeznaczonej dla pań i panów.

Mało jest kombinezonów rajdowych dla kobiet, ale wiodący producenci o tym pomyśleli.
fot. OMP

Komplet odzieży rajdowej to spory wydatek, jednak na bezpieczeństwie nie powinno się oszczędzać. Pamiętajmy też, że do stworzenia takiej odzieży używa się innowacyjnych tkanin  i materiałów, a procesy ich szycia są bardzo skomplikowane.

Słów kilka o przepisach
Rajdy samochodowe to sport, w którym bezpieczeństwo zawodnika jest bardzo ważne. Dba się o to odpowiednio wyposażając rajdówkę i ubierając profesjonalnie startującego. Za bezpieczeństwo w samochodzie odpowiada m.in.: klatka bezpieczeństwa, kubełkowe fotele i system gaśniczy. Wszystko to, jak również ubiór zawodnika, musi spełniać normy FIA; odzież także kwalifikuje się pod względem ognioodporności i specjalnej ochrony głowy. Przepisy dotyczące tych kwestii można znaleźć w załączniku L oraz J do regulaminów sportów motorowych. http://www.pzm.pl/samochody_regulaminy/rajdy

W załączniku L czytamy: „wszyscy kierowcy i piloci biorący udział w zawodach na torze, w wyścigach górskich, w odcinkach specjalnych podczas rajdów i rajdów terenowych, wpisanych do Międzynarodowego Kalendarza Sportowego muszą nosić kombinezon jak również rękawice (nieobowiązkowe dla pilotów), długą bieliznę, kominiarkę, skarpety i buty homologowane zgodnie z normą FIA 8856-2000.”

Przybliżymy kilka produktów, które z powodzeniem mogą zakładać kobiety. Najbardziej znane marki produkujące homologowaną odzież to: Sparco, OMP, Sabelt i Lico.

fot. Oktawian Bieniek

Kombinezon
Dzisiejsze kombinezony składają się z kilku warstw specjalnej tkaniny, wykonanej z syntetycznych włókien aramidowych, odpornych na wysokie temperatury. Nici użyte do szycia, jak i naszywki reklamowe również muszą spełniać normy ognioodporności. Kombinezon powinien być lekki; niektóre modele są wykonane z tkaniny o wysokim wskaźniku oddychalności. Powinien posiadać wstawki z elastycznego materiału „stretch” (wszycie rękawów, kolana, wszycie pleców), które podnoszą ergonomię użytkowania.

Wśród szerokiego wyboru kombinezonów rajdowych znajdują się takie, które dostosowano do kobiecej sylwetki
, przykładem może być OMP Tecnica Lady. To profesjonalny kombinezon, składający się z trzech warstw materiału. Warstwa zewnętrzna wykonana została z lekko błyszczącego materiału Nomex, ze wstawkami odblaskowymi odpowiednio kontrastującymi z całością. Zastosowano tu płaski szew pozwalający na wyeliminowanie nieprzyjemnego efektu ugniatania i ocierania materiału o skórę. Warstwa wewnętrzna kombinezonu wykonana jest z miękkiej, delikatnej bawełny. Model jest wyraźnie wcięty w talii z elastycznym pasem, posiada kieszonkę na nogawce niezbędną dla pilotów oraz elastyczną stójkę. Tecnicę Lady możemy zamówić np. w internetowym sklepie www.racingcar.pl w kolorach: czerwono-srebrnym i granatowo-srebrnym za ok. 3790 złotych. Jako że kombinezony i bielizna ognioodporna to ciepłe ubranie, szczególnie w upalne dni to dozwolone jest korzystanie z powietrznych i wodnych systemów chłodzenia ciała.

fot. Alpinestars

Innym przykładem kobiecego kombinezonu jest Alpinestars STELLA GP PRO SUIT. Warstwa zewnętrzna tego kombinezonu jest wykonana ze 100-procentowego Nomex’u. Część środkowa składa się z trzech warstw materiału Carbon-X, a wewnętrzna warstwa wykonana jest z filcu Nomex. Na wyróżnienie zasługują boczne panele wykonane z elastycznego materiału Preox, które umożliwiają komfort i wygodę paniom o różnych kształtach i budowie ciała. Łączenie rękawów z kombinezonem zrobiono z elastycznego materiału, co powoduje nieskrępowanie ruchów. Dopasowany anatomicznie panel lędźwiowy świetnie podkreśla kobiecą talię. Taki kombinezon to wydatek rzędu 3899 złotych.

 

fot. OMP

Buty
Podeszwy butów kierowcy rajdowego są o wiele cieńsze i bardziej giętkie niż w zwykłych butach, aby zapewnić optymalny kontakt z pedałami w rajdówce. Mają zwykle podeszwę zachodzącą na piętę, by chronić tę część przy tarciu o podłoże. Mogą być wykonane ze skóry zamszowej lub gładkiej, najczęściej są wiązane na sznurowadła i rzep, mają też wysoką cholewkę. Buty np. OMP Daytona wykonane są z gładkiej, miękkiej skóry. Tylna część wyposażona jest w poduszkę powietrzną. Podeszwę antypoślizgową producent wykonał z gumy odpornej na ścieranie o zróżnicowanej giętkości. Buty dostępne są w kolorach: biało-czerwonym i biało-granatowym za ok. 899 złotych. Inny model OMP Smeralda to lekkie buty średniej wysokości, wykonane ze skóry zamszowej. To model przez lata udoskonalany, używany przez kierowców rajdowych i wyścigowych. Wzmocnienie w przedniej części zapobiega szybkiemu zużyciu się buta, a w tylnej poduszka powietrzna, umożliwia komfortowe poruszanie się. Dostępne są w kolorach: czerwonym, granatowym i czarnym za ok. 770 złotych.

fot. OMP – buty dla pilota

Producenci zadbali także o pilotki. Buty te mają grubszą i solidniejszą podeszwę, która jest praktyczniejsza przy poruszaniu się na zewnątrz auta. Np. OMP M+S Boots to niskie i ultralekkie, wykonane z miękkiego zamszu buty; mają antypoślizgową, solidną podeszwę i miękką poduszkę z tyłu kostki. W sklepie motorsport.istore.pl dostępne są w kolorze czarnym za 560 złotych.

 

 

fot. Alpinestars

Niektórzy producenci zwracają baczniejszą uwagę na kobiety w roli zawodniczek i zapewniają do wyboru buty, nawet w kolorze różowym. Znajdziemy takie w ofercie 2010 firmy Alpinestars, model TECH 1-T SHOE za 819 zł.

Rękawice
Ognioodporne rękawice powinny być jak najcieńsze, aby kierowca miał możliwie najlepsze czucie kierownicy, ale także powinny być wykonane z materiału antypoślizgowego. Rękawice nie są obowiązkowe dla pilotów.

OMP Gran Premio
fot. OMP

Model Gran Premio to najpopularniejsze rękawice wyprodukowane przez firmę OMP. Przez wiele lat używali ich czołowi kierowcy rajdowi, ostatnio jeździł w nich Michael Schumacher. Wykonane są z elastycznego, niepalnego materiału ze skórzanymi wstawkami – dla uzyskania lepszej przyczepności do kierownicy. Wzmocnienia wraz ze zgrubieniem ochronnym po zewnętrznej stronie chronią wystające kości dłoni zaciśniętych na kierownicy. Gumka na nadgarstku uniemożliwia zsuwanie się rękawicy z dłoni. Dostępne są w kolorach: czerwonym, granatowym i czarnym za ok. 300 złotych.

Kask
W sporcie rajdowym używa się kasków otwartych, są one dostosowane do montażu interkomu (mikrofonu i słuchawki do porozumiewania się między kierowcą i pilotem), a także systemu HANS (podtrzymującego głowę w razie wypadku). Malowanie kasków jest możliwe jedynie z przestrzeganiem zaleceń producenta, ponieważ farba może wejść w reakcje z materiałem, z którego wykonany jest kask i wpłynąć na jego właściwości ochronne (przeczytaj o tym tutaj), czy stopień niepalności. 

fot. Sparco

Przykładowy kask Sparco Pro – Jet Color to otwarty kask rajdowy wykonany z kompozytu. Wyściółka uszyta jest z niepalnego Nomexu. Można go kupić w kolorach: czerwonym i niebieskim za ok. 1490 złotych. Model Sparco Pro – Jet H Silver z kolei, jest również wykonany z kompozytu i Nomexu, jednak dodatkowo jest dostosowany do systemu Hans (ok. 1930 złotych). Inny kask, Stilo WRC Des Composite, stworzony jest na bazie włókien kewlarowych MSF. W standardzie wyposażony jest już w interkom z mikrofonem mikro-dynamicznym, zintegrowane gniazdo do podłączenia centralki, klipsy HANS i daszek z możliwością regulacji. W opcji dostępny jest wizjer przeciwsłoneczny lub ułatwiający widoczność podczas mgły i śniegu. Kask tego typu to jednak wydatek blisko 3100 złotych.

Bielizna
Pod kombinezonem i kaskiem kierowca nosi jeszcze jedną warstwę odzieży ochronnej – ognioodporną bieliznę, która przykrywa ciało w całości. Do jej produkcji stosuje się tkaniny z Nomeksu o właściwościach termoodpornych. Pod kask zakłada się kominiarkę, zwaną balaklawą. Występuje ona w wersji jednootworowej (możemy część dolną ściągnąć pod brodę) lub dwuotworowej (wtedy ściąganie odbywa się jedynie przez głowę).

fot. OMP – homologowane skarpetki

Balaklawa jednootworowa OMP Classic Line (kolorowa) jest jednootworowa i dwuwarstwowa, wykonana z materiału Nomex. Posiada komfortowe, płaskie szwy i występuje w jednym, uniwersalnym rozmiarze. Kosztuje ok. 150 złotych. Dwuotworowa, dwuwarstwowa balaklawa Cooling One wykonana jest z nomexu w technologi Sofidry Menthol ułatwiającej oddychanie i przepuszczanie powietrza. Ma anatomiczny krój i płaskie szwy poprawiające komfort użytkowania, a także otwór na przewód radiowy. Jej cena to ok. 225 złotych.

Ciekawą propozycją na chłodniejsze dni może być także golf OMP Classic Line (kolorowy, ok. 360 złotych), wykonany z przędzy Nomex. Ma płaskie szwy na klatce piersiowej, więc jest bardzo wygodny w noszeniu. Występuje też w wersji oddychającej Cooling One (ok. 600 złotych).

Do kompletu potrzebne są jeszcze kalesony np. OMP Sofidry i skarpety. Tu także znajdziemy materiał Nomex i technologię Sofidry oraz płaskie szwy. Bielizna ta dostępna jest w kolorze kremowym i kosztuje ok. 190 złotych (65 złotych skarpety).

fot. OMP – kołnierz usztywniający

Wyposażenie dodatkowe i torby
Do kompletu rajdowej „uprzęży” można dorzucić kołnierz usztywniająco-zabezpieczający, np. OMP Profi, który jest zapinany na rzep. Anatomiczna konstrukcja części tylnej zapewnia bezpieczeństwo zarówno przy uderzeniach bocznych, jak i czołowych, chroniąc przed urazami mięśni karku i kręgów szyjnych. Stosowanie go minimalizuje ryzyko kontuzji nie tylko podczas wypadku. Pozwala także na zniwelowanie bólu odczuwalnego po rajdzie, szczególnie po jeździe na dziurawych lub podbijających odcinkach specjalnych. 

Piloci rajdowi narażeni są czasem bardziej podczas wypadków, niż kierowcy. Ci mają zwykle ułamek sekundy, by usztywnić ciało przed momentem uderzenia. Dla zajętych czytaniem notatek pilotów, wypadek jest niespodziewany. Mimo małych uszkodzeń podczas wypadku, gwałtowne przeciążenia często powodują u nich urazy mięśni szyi oraz kręgów szyjnych. Warto zatem zaintestować w kołnierz usztywniający, kosztuje około 300 złotych. 

Hans 20 Pro Version
fot. Shroth

Bardziej profesjonalną ochroną szyji jest Hans System. Skrót HANS pochodzi od angielskich słów: Head and Neck Support system (system wspierania głowy i szyi). Jest to innowacyjne urządzenie zwiększające bezpieczeństwo kierowcy, obowiązkowe podczas startów w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Składa się z wykonanego z włókna węglowego kołnierza, noszonego przez kierowcę na ramionach, do których jest przyciskany za pomocą pasów bezpieczeństwa. Kask jest luźno połączony z kołnierzem dwoma wiązaniami, które pozwalają swobodnie poruszać głową w czasie jazdy, a w przypadku czołowego zderzenia kąt odchylenia kasku jest kontrolowana przez te wiązania. Hans występuje w trzech opcjach nachylenia oparcia fotela i w dwóch rozmiarach: – 20 st. stosuje się w samochodach wyścigowych i rajdowych; – 30 st. to samochody Formuły; – 40 st. stosuje sie dla mocno pochylonych foteli (sprint, pilot rajdowy itd.). Przykładowy Hans 20 Pro Version kosztuje ok. 3844 złotych.

fot. OMP

Dla wygody przemieszczania się z odzieżą rajdową zaprojektowano torby na kombinezon i kaski załogi oraz torbę na przybory pilota. Dwukomorowa torba na kaski Stilo to wydatek ok. 466 złotych – ma pojemną część środkową, w którą zmieścimy np. buty. Miękka torba OMP pomieści kombinezon, bieliznę lub inne akcesoria, jak buty, czy rękawice (ok. 63 złote). Model OMP Co-Driver jest z kolei zaprojektowany do potrzeb pilotów rajdowych – zapinana na rzep torba ma funkcjonalne zapinki i możliwość mocowania do klatki bezpieczeństwa w rajdówce (ok. 175 złotych). 

 

Najnowsze

Co z ubezpieczeniem auta przy kupnie-sprzedaży?

Wiele z nas, gdy kupuje lub sprzedaje swoje cztery kółka, w chwili ekscytacji transakcją nie myśli o kwestiach związanych z ubezpieczeniem auta. Niefrasobliwość ta może narazić nas na koszty, których można uniknąć.

Przede wszystkim, bez względu na to, czy kupujemy czy sprzedajemy, powinno nam zależeć na rozmowie nie tylko o cenie i stanie technicznym samochodu, ale także na ustaleniu, jak rozwiążemy kwestię jego ubezpieczenia. Rozmowa między kupującym, a sprzedającym to najlepszy sposób, aby obie strony uniknęły niepotrzebnych, a jednocześnie bardzo irytujących komplikacji i problemów.

Kupujesz?
Kupując samochód musimy wiedzieć, że jeśli w ciągu 30 dni od daty kupna auta nie zerwiemy umowy z dotychczasowym ubezpieczycielem OC, polisa przechodzi automatycznie na nas. Na ogół umowę wypowiedzieć należy na piśmie – osobiście lub wysyłając je pocztą, choć nieliczne towarzystwa akceptują też formę e-maila. Sposób dostarczenia wypowiedzenia umowy powinniśmy sprawdzić na stronie naszego ubezpieczyciela lub w umowie. Bardzo ważna uwaga: trzeba pamiętać, że niektóre towarzystwa za datę wypowiedzenia przyjmują termin otrzymania, a nie wysłania dokumentu! Zawsze jednak żądają pokazania nowej umowy podpisanej u konkurenta.

fot. Motocaina

Warto zwrócić uwagę na fakt, że jeżeli nie zerwiemy umowy w ciągu miesiąca od zakupu pojazdu, a wykupimy ubezpieczenie w innej firmie, będziemy po prostu biedniejsi o cenę dwóch polis. Niestety nie upoważni nas to do podwójnego odszkodowania w razie wypadku.

O fakcie rozwiązania umowy ubezpieczenia może poinformować ubezpieczyciela również osoba, od której kupujemy auto.
– Wtedy jednak zostaniemy o tym po prostu poinformowani po jakimś czasie, co może sprawić nam niemały problem… Nie mając nawet świadomości tego faktu, możemy bowiem zostać pozbawieni polisy, która w gruncie rzeczy nam odpowiada lub którą dla wygody chcemy kontynuować. Warto wiedzieć, że wszystkie zasady dotyczące przejęcia ubezpieczenia przy transakcji kupna-sprzedaży zapisane są w umowie ubezpieczeniowej – wyjaśnia Wojtek Rabiej z internetowej porównywarki ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl.

Dlatego koniec końców będąc kupującym rozsądniej i bezpieczniej jest zastosować strategię „Umiesz liczyć? Licz na siebie” i przejąć inicjatywę. Jeżeli tego nie zrobimy i samochód straci ważność polisy OC, zostanie na nas nałożona karta nawet 2050 zł. Wysokość tej kary jednak często się zmienia, a z aktualnym jej stanem możemy zawsze zapoznać się na stronie internetowej Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Sprzedajesz?
Jeżeli szykujemy się do sprzedaży auta i chcemy odzyskać cenę ubezpieczenia za okres, w którym to kupujący będzie użytkował samochód, musimy to z nim ustalić jeszcze przed podpisaniem umowy. Mamy wtedy dwie możliwości: albo doliczyć kupującemu odpowiednią część ceny ubezpieczenia do ceny auta (jeśli ten wyraźnie oświadcza, że chce przejąć naszą polisę) albo pisemnie wypowiedzieć umowę ubezpieczenia (jeśli nie chce on korzystać z naszej polisy). Gdy kupujący nie chce naszego ubezpieczyciela to my jako sprzedający musimy dostarczyć odpowiednie pismo do ubezpieczyciela w ciągu 30 dni od dnia sprzedaży. Jeśli tak się nie stanie, nasza polisa zostanie przedłużona automatycznie kupującemu, a my stracimy możliwość odebrania pieniędzy.

fot. Motocaina

Sprzedając samochód musimy w ciągu 30 dni od sprzedaży poinformować zakład ubezpieczeń o tym fakcie. W większości firm możemy to zrobić listownie lub faksem. To bardzo ważne, bo jeżeli tego nie zrobimy, a osoba, której sprzedaliśmy samochód w tym czasie zdąży spowodować wypadek, to my będziemy obciążeni kosztami. Oczywiście, jeśli udowodnimy ubezpieczycielowi, że w momencie wypadku to nie my byliśmy właścicielami auta, mamy szansę na uniknięcie poniesienia odpowiedzialności za nie swoją szkodę, no ale możemy być pewni, że to oznacza komplikacje, stracony czas i nerwy. Również do chwili powiadomienia towarzystwa ubezpieczeniowego o sprzedaży samochodu ponosimy solidarnie z kupującym odpowiedzialność za płacenie składki (gdy jedna strona zapłaci należność, drugą zwalnia to z konieczności zapłaty, ale odpowiedzialność w razie postępowania sądowego ponoszą już wspólnie). Sprzedając zatem samochód pofatygujmy się już w dniu transakcji do ubezpieczyciela, aby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji. Warto wiedzieć, że jeżeli rozłożyliśmy składkę OC na raty, to z chwilą sprzedaży kończy się nasz obowiązek  ich płacenia. Przechodzi on na nowego właściciela.

A co z AC i innymi ubezpieczeniami?
W momencie, gdy sprzedajemy samochód nasze AC wygasa – dla nas oznacza to prawo do otrzymania zwrotu pieniędzy za czas, w którym nie będziemy już właścicielami auta. Nie zostawiajmy ubezpieczycielowi niepotrzebnie naszych pieniędzy i postarajmy się o zwrot! W tym celu należy osobiście udać się do towarzystwa ubezpieczeniowego wraz z wnioskiem o zwrot składki. Takie same zasady dotyczą np. ubezpieczenia NNW oraz pakietów.

Najnowsze

Zanim zdecydujesz się na instalację gazową

Rozważasz instalacje LPG w swoim samochodzie? Przeczytaj nasz poradnik, na co należy zwracać uwagę inwestując w zasilanie gazowe.

O faktach i mitach dotyczących instalacji LPG pisałyśmy wcześniej tu.

Zanim zdecydujemy się odwiedzić warsztat montujący instalację, warto sprawdzić, czy takie rozwiązanie w ogóle nam się opłaca – istnieją narzędzia pozwalające obliczyć korzyści z montażu instalacji LPG, np. na stronie http://gazeo.pl/kalkulator.php lub zamontujgaz.pl.

fot. Stadwerke Bielefeld

Wybierz certyfikowany warsztat (wykaz na stronie Instytutu Transportu Samochodowego – www.its.waw.pl), posiadający potwierdzenie odbycia szkolenia na montaż oferowanej instalacji, wystawione w ciągu ostatnich 12 miesięcy na konkretnych pracowników (aktualnie zatrudnionych)! Sprawdzaj koniecznie datę i nazwiska na certyfikatach – dzięki temu unikniesz konsekwencji źle zamontowanej instalacji.

Jeśli uznasz, że przy Twoich przebiegach instalacja ma sens, zastanów się, jak wykorzystujesz swój samochód: czy często pakujesz bagażnik „aż pod wręby”, czy raczej w ogóle go nie wykorzystujesz? Czy jeździsz z kołem zapasowym? Na jakich dystansach zwykle się przemieszczasz (chodzi o zasięg na jednym zbiorniku) – omów z montażystą, gdzie byłoby Ci najwygodniej zainstalować zbiornik i jaki on ma być? Ustalcie jakich gabarytów bak na LPG jest Ci najbardziej potrzebny. Co prawda liczba przejechanych kilometrów po jednym tankowaniu nie ma aż takiego znaczenia, bo w Polsce stacji LPG jest mnóstwo, ale komfort psychiczny kierowcy jest również ważny.

Pamiętaj – najtańsza instalacja niekoniecznie jest najlepsza – zapytaj eksperta o dobór instalacji indywidualnie do Twojego samochodu – nie kieruj się wyłącznie ceną! Instalacja powinna być odpowiednio dopasowana do potrzeb kierowcy i wystarczająco niezawodna na przewidywany przebieg samochodu. Zakład montujący powinien zadbać o Twoje interesy, a nie jednodniowy biznes. To Ty będziesz się później borykać z ewentualnymi awariami. Lepiej zadbać o poprawny montaż i dobrą instalację już na początku swojej przygody z LPG, aby potem móc tylko cieszyć się zaoszczędzonymi pieniędzmi wynikającymi z tankowania tańszego paliwa.

Najnowsze

Celebrytki w wyścigach gokartowych na Verva Street Racing

Daria Widawska, Marina Łuczenko, Małgorzata Kożuchowska, Matylda Damięcka oraz Sonia i Maja Bohosiewicz wezmą udział w wyścigach gokartów podczas Verva Street Racing - to pierwsze w Polsce wyścigi na specjalnie zbudowanym ulicznym torze. Impreza odbędzie się 21 sierpnia w Warszawie.

W rejonie pl. Teatralnego i pl. Piłsudskiego w Warszawie, na trasie liczącej ponad 2 kilometry rywalizować będą najszybsze samochody wyścigowe reprezentujące kilka serii wyścigowych w tym: Formułę 1, Porsche Supercup, Le Mans i WTCC. Gościnnie zaprezentuje się także rajdowy zespół Orlen Team oraz BMW Team RBM i X-raid. Tor posiada zarówno szybkie sektory, ale też wymagające, kręte fragmenty, które razem tworzą pętlę składającą się z 9 zakrętów. Trasa jest porównywana przez fachowców z torem ulicznym w Monte Carlo.

Mamy nadzieję, że z Sonią Bohosiewicz wyścigi okraszone zostaną dużą dawką humoru!
fot. testosteron.fm

Celebryci w wyścigach gokartowych
Verva Street Racing to nie tylko zmagania profesjonalnych kierowców (o tym piszemy poniżej). W specjalnej kategorii wyścigu, w nieco mniejszych, ale przyprawiających o równie wielkie emocje gokartach, wezmą udział największe gwiazdy polskiego show biznesu – aktorki, prezenterki, piosenkarki. Z mężczyzn potwierdzili swój udział: Michał Figurski, Tomek Karolak, Przemysław Saleta, Mateusz Damięcki, Alan Andersz i Krzysztof Banaszyk. Spośród czterech czteroosobowych teamów mieszanych (w jednym zespole 2 kobiety i 2 mężczyzn), systemem pucharowym, wylosowane zostaną dwie pary do rundy kwalifikacyjnej. Zawodnik o najlepszym czasie w wyścigu eliminacyjnym otrzyma 8 punktów, kolejny 7 punktów i tak aż do miejsca ostatniego (ósmego). Suma punktów zawodników z danego zespołu zadecyduje o miejscu teamu w eliminacjach. Dwa zespoły z największą liczbą punktów trafią do Wielkiego Finału, w którym o miejscach startowych zadecyduje czas uzyskany w eliminacjach. W zmaganiach wezmą udział m.in. Daria Widawska, Marina Łuczenko, Małgorzata Kożuchowska, Matylda Damięcka oraz Sonia i Maja Bohosiewicz i kilka innych chętnych i znanych pań, które jeszcze oficjalnie nie potwierdziły udziału.

Jakie unikalne atrakcje?
Przede wszystkim zaprezentuje się pierwszy polski zespół w Porsche Supercup w składzie Jakub Giermaziak i Robert Lukas – zawodników zobaczymy w dwóch autach Porsche 911 GT3 o łącznej mocy 900 KM! Na miejscu będzie także Orlen Team w składzie: na jednośladach Jacek Czachor i Jakub Przygoński, oraz z załogi samochodowej Krzysztof Hołowczyc. Ponadto obejrzymy: Porsche Carrera GT, Ferrari F430 Scuderia, Dodge Viper GTS Coupe, Lamborghini LP 560 Spider.

Na ulicznym torze w sercu Warszawy wystąpi także BMW Team RBM startujący w jednej z najbardziej prestiżowych serii wyścigowych WTCC (World Touring Car Championship – Mistrzostwa Świata Samochodów Turystycznych; ścigają się tam zwodnicy także takimi modelami jak: Chevrolet Cruze, Chevrolet Lacetti, Seat León TFSI oraz Seat León TDI). Za kierownicą BMW 320si (280 KM) zasiądzie Brazylijczyk Augusto Farfus, drugi w klasyfikacji wszechczasów WTCC w liczbie odniesionych zwycięstw (15). Spróbuje zmierzyć się m.in. z samochodami Porsche GT3 Cup zespołu VERVA Racing Team. Różnica w osiągach jest wszakże wyraźna, natomiast na tak nietypowym torze ulicznym nie powinno zabraknąć niespodzianek. Liczyć się będzie nie tylko moc, ale także precyzja w pokonywaniu zakrętów.  

Zobaczymy także X-raid – to jedna z dwóch najmocniejszych ekip w kategorii samochodów w rajdach cross country. Niemiecki zespół jako pierwszy skonstruował też samochód, który z silnikiem diesla zwyciężył w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Pojawią się dwa najnowsze modele BMW X3 CC oraz ciężarówka rajdowa, która uczestniczy w rywalizacji w kategorii 6 x 6. Race Truck jest bardzo ważnym elementem teamu. Podczas odcinków specjalnych nie tylko się ściga, ale także pełni rolę mobilnego serwisu dla samochodów. W Polsce za kierownicą jednej z rajdówek usiądzie utalentowany Guerlain Chicherit. W ostatniej edycji rajdu Dakar Francuz wraz ze swoim pilotem Kristiną Thörner zajęli 5 miejsce, zwyciężając także w jednym z odcinków specjalnych. Załoga ma na koncie również m.in. triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata FIA Cross Country 2009 oraz Abu Dhabi Desert Challenge 2009. Co ciekawe Guerlain Chicherit jest także mistrzem świata we freeskiingu (odmiana narciarstwa ekstremalnego). 

Wstęp i opłaty
Wstęp na Verva Street Racing jest bezpłatny, sprzedaż biletów odbywa się tylko na trybuny oraz Pit Party. Cena biletu to 149 złotych. Pierwsze 5 tysięcy biletów umożliwia wejście na teren paddocku przed rozpoczęciem wyścigów. To tam natkniemy się na potężne ciężarówki serwisowe, tłumy mechaników i osobistości z pierwszych stron gazet.

Więcej na www.vervastreetracing.pl oraz Facebooku.

 

Najnowsze

Sierpień pod znakiem wypadków

Sierpień to najbardziej niebezpieczny miesiąc w roku pod względem liczby wypadków. W ubiegłym roku w sierpniu odnotowano ich aż 4 330, czyli średnio ok. 140 dziennie! Śmierć w tym okresie poniosło 451 osób, a ponad 5,5 tysiąca zostało rannych.

Duża liczba wypadków w sierpniu jest związana bezpośrednio ze wzmożonym ruchem spowodowanym wyjazdami na urlop. Główną przyczyną jest niezmiennie od lat niedostosowanie prędkości do warunków ruchu. Paradoksalnie ładna pogoda i dobra widoczność przyczyniają się do zwiększonej ilości śmiertelnych zdarzeń. W sprzyjających warunkach atmosferycznych kierowcy jeżdżą szybciej i są skłonni do podejmowania bardziej ryzykownych decyzji. A im większa prędkość, tym mniejsze szanse na właściwą
i odpowiednio szybką reakcję w obliczu zagrożenia. 

fot. Motocaina

– Przed każdą podróżą warto pamiętać, że przeważająca część wypadków spowodowana jest błędem człowieka. Czasu, jaki potrzebuje kierowca, aby zareagować na nagłe zdarzenie, nie da się oszukać – jest to minimum 0,6 sekundy, jednak średnia wartość to 1 sekunda. Może się wydawać, że to tylko nieistotna chwila, jednak podczas 0,6 sekundy przy prędkości zaledwie 50 km/h kierowca przejeżdża ponad 8 metrów, zanim w ogóle zareaguje i wykona jakikolwiek manewr. A sama droga hamowania wynosi nawet 12 metrów – mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Podczas wakacyjnych podróży reakcje kierowcy mogą zostać dodatkowo osłabione przez atmosferę relaksu związaną, np. z wyjazdem na urlop czy ładną pogodą – dodają. 

Im większa prędkość, tym mniejsze pole widzenia, które ma istotny wpływ na bezpieczną jazdę. Przy prędkości 40 km/h wynosi ono 100 stopni, przy 70 km/h – 75 stopni, ale jadąc już z prędkością
130 km/h, pole widzenia kierowcy ograniczone jest do zaledwie 30 stopni.* Dodatkowo czynniki takie jak m.in. wiek kierowcy i zmęczenie przyczyniają się do zawężenia pola widzenia. 

Aby podróżować bezpiecznie, oprócz rozwagi i koncentracji kierowcy niezbędny jest też sprawny samochód. Jednym z istotnych elementów, który może być kontrolowany przez samego kierowcę, jest prawidłowe ciśnienie w oponach. Powinno być ono sprawdzane przynajmniej raz w miesiącu
i bezwzględnie każdorazowo przed dłuższym wyjazdem np. za granicę. To bardzo ważne szczególnie w obliczu faktu, że np. jak obliczono, we Francji, aż 6% śmiertelnych wypadków na autostradach jest spowodowanych pęknięciem opony na skutek zbyt niskiego ciśnienia lub powolnego uchodzenia powietrza.** 

Źrodła: 
policja.pl
* LAB (Laboratory for Accident Research, Biomechanics and Human Behaviour Studies); wnioski badań opublikowane w „Driving Safety Forward, Renault and Safety”
** AFSA (Association Française des Sociétés d’Autoroutes – Francuskie Stowarzyszenie Spółek Autostradowych)

Najnowsze