Od 1,5 roku domaga się naprawy auta. Mercedes udaje, że nie wie o co chodzi

Od 1,5 roku domaga się naprawy auta. Mercedes udaje, że nie wie o co chodzi

30 maja 2020
1
8
Ciąg dalszy kuriozalnej sytuacji z Mercedesem-AMG S 63 za milion złotych, którego wadę fabryczną widzą rzeczoznawcy oraz autoryzowany serwis, ale według importera wszystko jest w porządku. Tylko dlaczego działający przy nim serwis dokonuje czynności bez wiedzy klienta i nie chce się do nich przyznać?

Przypadek ten szeroko opisywaliśmy już wcześniej, więc po szczegóły dotyczące problemów samochodu, opinii rzeczoznawców oraz oburzającej postawy przedstawicieli Mercedesa, zapraszamy do poprzedniego materiału. W największym skrócie - samochód wibruje podczas jazdy na niskich obrotach, a skrzynia mocno szarpie. Problem nie występuje w żadnym innym egzemplarzu klasy S AMG, ale Mercedes uważa, że wszystko jest w porządku.

Kupił wadliwego Mercedesa za milion złotych, importer nie widzi problemu

Sprawa toczy się już od 1,5 roku i wydawało się, że coraz bliżej jest jej rozwiązania. Występowanie usterki potwierdził wreszcie autoryzowany serwis dilera w Krakowie, który sprzedał samochód. Zaangażował się też Mercedes-Benz Leasing, czyli faktyczny właściciel auta, który zlecił serwisowi działającemu przy siedzibie importera sprawdzenie pojazdu.

Wsparcie klienta poziom Tesla: dostał odszkodowanie, ale nie może nigdy kupić Tesli

Klasa S trafiła więc do warszawskiego serwisu, gdzie potwierdzono występowanie usterki i podobno ją usunięto. Tylko z jakiegoś powodu przeprowadzono czynności, o których właściciel auta nie wiedział i nikt go nie zapytał o zgodę na ich wykonanie. Nie chciano wyjaśnić także co dokładnie zostało zrobione i dlaczego na przykład wymieniono w aucie jedną oponę oraz wtryskiwacz, po sprawdzeniu go na oko.

Przez całe nagranie przewijają się różni pracownicy Mercedesa i wszyscy obcesowo zbywają klientów. Po stronie serwisu staje nawet mecenas reprezentujący Mercedes-Benz Leasing, a więc firmę której również powinno zależeć na rozwiązaniu problemu klasy S! Usterka oczywiście cały czas występuje. Zobaczcie zresztą cały materiał na ten temat. Potrafi podnieść ciśnienie.

Komentarze

Zaraza
30 maja 2020 20:51
Oddać samochód do serwisu w Niemczech - w Polsze to pracuja handlarze ziemniaków i pietruszki co z kufajek przebrali sie dla niepoznaki w garniaki i "udajo znafcuf" - tyle w temacie.
Brajan > Zaraza
31 maja 2020 07:24
Niestety to prawda. Polska obsługa klienta nie istnieje.
1
01 czerwca 2020 13:20
Niech kupi 2
James
01 czerwca 2020 13:53
Sposób w jaki jesteśmy traktowani w autoryzowanych serwisach w Polsce też jest uwłaczający, tu jest mowa o importerze ale traktuje się nas jak hołotę a nie jak klienta.
Olewanie, agresywne odzywki, traktowanie z góry, to norma w naszych rodzimych salonach i nie co gorsza są one twarzą mimo wszystko dla tych zagranicznych marek premium które reprezentują.
Nic więc dziwnego że większą sprzedaż notują obecnie nie salony a brokerzy i bardzo mnie to cieszy, bo podejście do klienta jest dla mnie równie ważne jak nie ważniejsze jak sam produkt który chce kupić.
Lolo
01 czerwca 2020 13:57
A czemu to gość się użera a nie leasing skoro leasing jest właścicielem auta? Umowę wypowiedzieć i tyle..
Nsjd
01 czerwca 2020 14:14
Nie esy właścicielem tylko użytkownikiem niech się wali
Lol
01 czerwca 2020 14:40
Nic dziwnego .. w fabryce silników mercedesa w Polsce testowany jest co trzeci silnik :D .. tylko po to, żeby ewentualne wady fabryczne przerzucić na serwisy.
Wokkar
01 czerwca 2020 19:21
Odstapic od umowy, towar niezgodny z umowa. Jest nie sprawny a wlasciciel nie chce samochodu naprawic. Do sadu, rzeczoznawca i krotka pilka. Nie rozumiem osob ktore daja sie przez tak dlugi okres czasu wodzic za nos. Przeciez Ci panowie sobie drwia z Was. Nic z tego dobrego nie wyniknie. Zeby z zawisci nie powymieniali wam czesci na gorsze.