Nowy Volkswagen Passat i New Beetle już w 2012 – filmy

Co może łączyć Lorda Vadera, runo leśne pełne żyjątek i niemieckiego producenta aut? Odpowiedź można znaleźć w reklamach przedstawiających obiecujące plany Volkswagena na rok 2012.

Zeszłoroczny Volkswagen Passat jest – tradycyjnie już – nieco zachowawczy…
fot. Katarzyna Frendl
Nowy Passat zachowuje nobliwość limuzyny, ale wygląda ciekawiej.
fot. Volkswagen

Podczas tegorocznego, amerykańskiego Super Bowl, Volkswagen uraczył widzów intrygującymi zapowiedziami modeli, jakie mają mieć premierę rynkową w 2012 roku. To dwie, wyjątkowo pomysłowe i humorystyczne reklamy, które kuszą widzów i dają nadzieję na to, że ostatni rok w kalendarzu majów jednak nie okaże się końcem świata.

Pierwsza z reklam to chwila z życia niepozornego żuczka z wymalowanymi, białymi pasami – sugerującymi jego wyścigowe aspiracje – który swoją zwinnością zadziwia innych mieszkańców leśnych duktów. To zapowiedź nowego modelu kultowego samochodu Volkswagena – New Beetle. Nie możemy się już go doczekać! Jego wstępne wizualizacje zapowiadają, że auto zachowa retrostylizację poprzednika, choć Beetle nabierze nieco bardziej wyszukanego charakteru.

Druga reklama przedstawia młodego Darth Vadera, uczącego się w domowym zaciszu tajników ciemnej strony mocy. To okazja do zaprezentowania wyglądu najnowszego Volkswagena Passata, który zwraca uwagę zwłaszcza innym wyglądem przednich reflektorów i na nowo zaprojektowanej osłony chłodnicy.

Obie reklamy utrzymane są w słodkim, pełnym pozytywnym tonie. 

Innowacyjna wersja reklamy New Beetle – KLIKNIJ TUTAJ – na prawdę warto 🙂

Jak w rzeczywistości może wyglądać nowy Beetle? Oto hipotezy.
Reklama Volkswagena Passata jest równie sympatyczna.

Najnowsze

Walentynkowy koszmar na drodze, czyli przestroga dla zakochanych za kierownicą

Dobra nowina dla kobiet za kierownicą - ze statystyk IAM wynika, że młode panie w wieku 17-19 lat rzadziej ulegają ciężkim wypadkom kierując, niż będąc pasażerem. Dla mężczyzn wyniki już nie są tak przychylne. Instytut przestrzega przed jazdą w dzień świętego Walentego ze swoją ukochaną, drugą połówką.

Nie ma chyba takiej okazji, przy której nie można wspomnieć o poprawieniu bezpieczeństwa podczas jazdy. Brytyjski IAM (Institute Of Advanced Motorists) przestrzega także przed dniem świętego Walentego, by szczególnie młodzi kierowcy zważali na bezpieczeństwo swoich drugich połówek. Statystyki są zatrważające.

Zakochani bywają roztargnieni za kierownicą…
fot. IAM

Mimo że jedynie ok. 5 procent mężczyzn do 25 roku życia posiada prawo jazdy, to stanowią oni aż 14% wszystkich uczestników poważnych wypadków. Najbardziej niebezpieczne zdają się być ich weekendowe wypady czy też wycieczki w nieznane, np. jazda po wiejskich drogach, będących przecież tak częstym miejscem romantycznych wycieczek.

Peter Rodger, główny inspektor IAM radzi wszystkim zmotoryzowanym zakochanym:
– Należy pamiętać o zwiększonej uwadze na nieznanych drogach, szczególnie na zakrętach, a planując podróż omijać niebezpieczne odcinki – wówczas podróż jest o wiele bezpieczniejsza. Jeśli używacie nawigacji GPS na nowej trasie, nie podążajcie za nią bezmyślnie. Takie założenie może prowadzić do mało romantycznych, nagłych zjazdów w pole, a co gorsza, także do poważnych wypadków. Imponujcie swojej ukochanej drugiej połowie poprzez pewną i bezpieczną jazdę, zamiast gwałtownego przyspieszania i starajcie się trzymać ograniczeń prędkości. Dzięki temu zaoszczędzicie na paliwie, co da wam dodatkowe fundusze na jeszcze więcej czekoladek i kwiatków.

Poegzaminacyjne, dodatkowe kursy doskonalące technikę jazdy samochodem robią już furorę w Austrii, a poprzez ich skuteczność liczba wypadków śmiertelnych z udziałem młodych kierowców zmalała o jedną trzecią. Także i w Wielkiej Brytanii IAM pracuje nad szybkim kursem Momentum, polegającym na teście online i jazdach doszkalających z egzaminatorem.

Także w Polsce istnieje wiele szkół doskonalących kierowców, warto zapoznać sie z ich ofertą.

Najnowsze

Kimi Räikkönen tworzy team motocrossowy Kawasaki

Były kierowca Formuły 1, Kimi Räikkönen, założył zespół motocrossowy, którego zawodnicy będą walczyć o najwyższe lokaty w obu klasach (MX1 i MX2) Mistrzostw Świata MX.

fot. Kawasaki

Już w ubiegłym roku świat obiegła informacja, że znany fiński kierowca, który przeszedł z F1 do WRC, chce poszerzyć liczbę dyscyplin motorowych, z którymi jest związany. Postanowił załozyć zespół, który będzie rywalizował w  Motocrossowych Mistrzostwach Świata. Z założeń Räikkönen’a  wynika, że zespół będzie miał dwóch fińskich zawodników w FIM GP, jednego zawodnika walczącego w klasie  MX2  i jednego zawodnika w klasie MX1. Początkowe rozmowy prowadzone były z KTM-em, ostatecznie jednak wybór padł na Kawasaki. 

W najbliższym sezonie zespół motocross ICE1 RACING, będzie walczył o punkty w Mistrzostwach Świata. Tiainen Kari, siedmiokrotny Mistrz Świata w Enduro, będzie kierownikiem zespołu. 

Celem dwóch najbardziej utalentowanych sportowców motorowych Finlandii, Räikkönen';a i
Tiainen’a, jest promocja młodych i utalentowanych fińskich zawodników.  Na Kawasaki wystąpią: 24-letni Toni Eriksson (MX1) i 20-latek, Ludde Söderberg (MX2). Finownie, obecnie trenują w Hiszpanii. Pierwszym sprawdzianem dla zawodników będzie udział 13 lutego w międzynarodowym konkursie rozpoczynającym sezon 2011. Wielki debiut w Mistrzostwach Świata przewidziany jest 10 kwietnia w bułgarskim Sevlieco. 

Toni Eriksson (MX1) i Ludde Söderberg (MX2), mimo swojego młodego wieku, należą już do czołówki fińskich zawodników i mają już na swoim koncie tytuły mistrzów w swojej serii. Ich celem jest zdobycie jak największej ilości punktów. 

– Idziemy do Grand Prix walczyć o punkty i chcemy dostać się do czołówki, jesteśmy przygotowani do ciężkiej pracy, aby osiągnąć nasz cel – wyjaśnia Söderberg.

Warto wspomnieć, że ICE1RACING  to także zespół juniorów, składający się z sześciu zawodników, którzy rywalizować będą w serii Mistrzostw Finlandii.

 

Najnowsze

Ilse Thourat – pierwsza zawodniczka wyścigowa

Ilse Thourat to niemiecka gwiazda wyścigów motocyklowych lat  30-tych ubiegłego stulecia. Już wówczas motocyklistki borykały się z problemem dopuszczenia do wyścigów reprezentantek płci pięknej. Oto krótka historia niezwykłej kobiety.

Ilse Thourat

Urodzona w Hamburgu, w protestanckiej rodzinie inteligenckiej, była bardzo dobrze wykształconą, oczytaną, mówiącą w kilku językach panną z dobrego domu.  Cieszyła się reputacją kobiety doskonale czującej się zarówno w balowej sukni na salonach jak i w stroju mechanika, jednocześnie odnosząc sukces za sukcesem na torach wyścigowych. Jako matka, swoją pasję do ścigania przekazała w genach również swoim dwóm córkom, będącym później legendami wyścigów na skuterach. Obie startowały we włoskim teamie Vespa zaraz po drugiej wojnie światowej.

Ilse była  kobieta z pasją, członkinią  DKW Motocross Team (Das Kleine Wunder  – „Mały Cud”). Markę zapoczątkował w 1916 r. duński inżynier Jorgen Skafte Rasmussen, który otworzył fabrykę w Saksonii, gdzie wyprodukował zmodyfikowaną wersję silnika przeznaczonego dla motocykli. Nazwał go właśnie Małym Cudem. W roku 1930 DKW stała się największym producentem silników motocyklowych na świecie.

Ilse została również światowej klasy pływaczką oraz trenerką olimpijskiej drużyny kobiet w pływaniu.  Swoją przygodę ze ściganiem uwieńczoną od razu  pierwszym sukcesem, rozpoczęła wyścigiem w 1927 roku na motocyklu Mabeco o pojemności 750 cm3. Zwyciężając rozpoczęła usłaną sukcesami  karierę wyścigową, rywalizując na torze przez kolejne 10 lat.  Warto zaznaczyć, że w owych czasach kobiety na motocyklach były zjawiskiem absolutnie niecodziennym, a ścigające się… wręcz niewystępującym.

 

 

Jej determinację potwierdza fakt, że do pierwszego wyścigu, w którym chciała wystartować, po prostu jej nie dopuszczono. Mężczyźni uznali bowiem, że rywalizacja na torze jest dla kobiety zwyczajnie zbyt niebezpieczna. 

Najnowsze

Jednośladowe szkolenia z pierwszej pomocy w Warszawie

Fundacja Jednym Śladem wraz z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Warszawie organizuje kolejne szkolenia z zakresu zasad udzielania pierwszej pomocy i zabezpieczenia miejsc zdarzeń drogowych. Nauka odbywa się na manekinach oddając realne sytuacje podczas wypadków.

fot. Tomasz Kulik

Kurs obejmuje łącznie 6 godzin zajęć teoretycznych oraz praktycznych i odbywać się będzie w weekend w godzinach 10-16. 

Zakres tematyczny szkolenia: rozpoznania i właściwej oceny sytuacji na miejscu zdarzenia drogowego; podjęcia odpowiednich czynności zmierzających do powiadomienia odpowiednich służb ratowniczych i porządkowych; udzielenia pierwszej pomocy przed medycznej; właściwego zabezpieczenia miejsca zdarzenia drogowego.

Koszt udziału w szkoleniu dla jednej osoby to zaledwie 70 zł, który przeznaczony jest na pokrycie kosztów związanych z wydaniem zaświadczenia ukończenia kursu oraz Karty Pierwsza Pomoc. 

Termin najbliższych kursów to 13 i 27 lutego – kolejne kursy już w marcu.

Wszystkich, którzy chcieliby zdobyć niezmiernie ważną wiedzę i umiejętność niesienia pomocy osobom, których życie jest zagrożone, prosimy o nadsyłanie zgłoszeń zawierających imię, nazwisko, numer telefonu oraz preferowany termin udziału w szkoleniu na adres jednymsladem@jednymsladem.com.pl lub telefonicznie dzwoniąc na numer (601) 213-697.

Więcej informacji o Fundacji Jednym Śladem na www.jednymsladem.com.pl oraz na www.facebook.com

Najnowsze