Nowy taryfikator mandatów i mamy już pierwszego rekordzistę. Kierowca BMW uzbierał 8200 zł i 55 punktów karnych
Kolejna zmiana w taryfikatorze mandatów weszła w życie w minioną sobotę, a już mamy pierwszego, niechlubnego rekordzistę. Kierowca BMW tak bardzo bał się spotkania z policją, że sam chyba nie wiedział w jak poważne problemy się pakuje.
Kierowca BMW próbował uciec przed policją
Patrol drogówki zauważył w miejscowości Rudniki (woj. świętokrzyskie) zauważył jadące z dużą prędkością BMW, które w obszarze zabudowanym, na przejściu dla pieszych wyprzedzało kilka samochodów. Pomiar prędkości dał wynik 121 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h.
Funkcjonariusze ruszyli za piratem drogowym, który chyba nie miał zamiaru się zatrzymać. Domyślamy się tego, bo w policyjnym komunikacie jest tylko informacja o tym, że radiowóz wyprzedził BMW i zajechał mu drogę. Oba pojazdy zatrzymały się, a policjanci podbiegli do uciekiniera, nakazując mu opuszczenie pojazdu.
Wtedy mężczyzna zdecydował się ruszyć i uderzył w radiowóz. Na tym zakończył się pościg, a z udostępnionych zdjęć można się domyślać, że zatrzymały go… otwarte drzwi. Policjanci ponownie poskąpili dokładniejszego opisu.
Nowy taryfikator mandatów nie jest największym problemem kierowcy BMW
Po zatrzymaniu okazało się, że 35-latek uciekał, ponieważ bał się zatrzymania prawa jazdy. Bał się słusznie, ale teraz ma większe zmartwienia na głowie. Policjanci podsumowali jego wyczyny na 8200 zł grzywny oraz 55 punktów karnych. Zapomnieli przy tym dodać, że poza wykroczeniami, kierujący BMW popełnił także przestępstwo, jakim jest ucieczka przed policją. Grozi mu za to do 5 lat więzienia.
Zmiana w mandatach od 17 września
Zgodnie z nowym taryfikatorem maksymalna liczba punktów karnych za jedno wykroczenie wzrosła z 10 do 15 punktów. Ponadto kierowcy, którzy w ciągu dwóch lat popełnią to samo poważne wykroczenie (dotyczy wybranych wykroczeń), zapłacą podwójny mandat. Po szczegóły odsyłamy do naszego obszernego tekstu na ten temat (link w środku tego artykułu).
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: