Nowy system poboru opłat e-TOLL. Jakie zmiany wprowadzi i jak będzie działać? Jakie kary grożą za brak opłaty?
Korzystanie z większości blisko 4269 kilometrów dróg szybkiego ruchu w Polsce jest bezpłatne dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. Dotyczy to wszystkich dróg ekspresowych i dużej części autostrad. Są jednak odcinki drogi, za przejazd którymi trzeba zapłacić.
Z ankiety Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (ZMPD), przeprowadzonej między 18 a 22 marca tego roku, wynika, że aż 53% przewoźników drogowych deklaruje brak wiedzy na temat nowego systemu poboru opłat drogowych.
W połowie czerwca 2021 roku Ministerstwo Finansów zamierza uruchomić nowy, ogólnopolski system płatności za drogi, e-TOLL. Od czerwca będzie on obowiązkowy dla osób kierujących pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony, a od grudnia stanie się jedynym systemem regulowania należności za przejazd płatnymi autostradami zarządzanymi przez GDDKiA. Dzięki temu możliwy będzie przejazd autostradami bez konieczności zatrzymywania pojazdów na bramkach.
e-TOLL będzie służyć do poboru opłaty elektronicznej za przejazd po wybranych odcinkach autostrad, dróg ekspresowych i krajowych zarządzanych przez GDDKiA. System będzie nadzorowany przez Szefa Krajowej Administracji Skarbowej.
Przeczytaj też: Polska autostrada w top 10 najdroższych autostrad świata
Jak będzie działać e-TOLL?
Każdy kierowca będzie mógł skorzystać jedno z dwóch rodzajów płatności.
- Rejestracja w e-Toll z wykorzystaniem aplikacji geolokalizacyjnej
- Jednorazowy bilet
W obydwu przypadkach kontrola uregulowania należności będzie odbywała się za pomocą nowoczesnych, elektronicznych narzędzi. Również w obydwu przypadkach dane pojazdu i informacja o opłaceniu przejazdu będzie bez opóźnień trafiała do bazy danych Krajowej Administracji Skarbowej.
Do sprawdzenia, czy osoba jadąca płatną drogą znajduje się tam, służyć będą specjalne urządzanie stacjonarne, w tym system kamer, które zostaną na stałe zamontowane na wjazdach oraz zjazdach na płatne odcinki autostrad w zarządzie GDDKiA, oraz mobilnych.
Kamery będą sczytywać numery rejestracyjne jadących pojazdów, a system porówna je z bazą danych Krajowej Administracji Skarbowej. Co jeśli okaże się, że przejazd autostradą nie został opłacony? Wtedy czeka nas kara.
Osoba, która nie opłaciła przejazdu i złamała przepisy otrzyma pismo z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, które poinformuje ją o nałożeniu mandatu. Dodatkowo do pisma zostanie załączony dowód popełnienia wykroczenia w postaci zdjęcia.
W przypadku kontroli mobilnej sprawa będzie wyglądać inaczej. Kierowców kontrolować będą specjalny pojazdy wyposażone w odpowiedni sprzęt elektroniczny do odczytywania numerów rejestracyjnych.
Przeczytaj też: Oto co się dzieje, kiedy jadąc autostradą, zapomnisz, że masz lusterka
Jakie kary czekają kierowców za brak opłaty?
1500 złotych będzie musiał zapłacić kierowca pojazdu ciężarowego za jazdę płatnym odcinkiem bez opłaty. Tyle samo będzie „kosztować” kontynuowanie jazdy mimo przerwy w działaniu systemu geolokalizacji czy wprowadzenie niewłaściwych danych pojazdu podczas procesu rejestracji. Za wprowadzenie nieprawdziwych danych o osobie korzystającej z pojazdu ciężarowego, trzeba będzie się liczyć z karą w wysokości 500 złotych.
Kierowca samochodu osobowego za jazdę płatną autostradą bez opłaty będzie musiał zapłacić 500 złotych. To się jednak może zmienić, bo zdanie to pochodzi z projektu nowelizacji o płatnych autostradach, który wciąż jest na ścieżce legislacyjnej.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: