Nowy Suzuki Swift Sport – więcej mocy, więcej frajdy
To zrywne i popularne autko miejskie spodoba się tym, którzy oczekują od samochodów czegoś więcej niż przemieszczania w tą i z powrotem.
![]() |
|
fot. Suzuki
|
Wchodzący od nowego roku na rynek Suzuki Swift Sport najciekawiej prezentuje się pod maską. Silnik 1,6 wyciąga 136 koni mechanicznych mocy, co pozwala temu maluchowi rozpędzić się do setki w 8,7 sekundy. Przy tym producenci zapewnili, że wydatki na paliwo nie opróżnią naszego portfela – średnie spalanie to rozsądne 6,5l/100km.
Nowy Swift szczyci się też sztywniejszym zawieszeniem i olbrzymimi jak na to auto, siedemnastocalowymi felgami z założonymi niskoprofilowymi oponami, które poprawiają właściwości jezdne samochodu.
Suzuki zadbało też o zadziorny wygląd autka. Czarny grill, sportowy, podwójny wydech w zmodyfikowanym tylnym zderzaku oraz mały spojler na dachu i subtelnie poszerzone progi dodają Swiftowi werwy bez przesadnej efekciarskości. Także i wewnątrz otrzymamy specjalnie zaprojektowaną tapicerkę z czerwonymi przeszyciami, oraz biało-czerwonymi zegarami na desce rozdzielczej.
Nowy Suzuki Swift będzie prawdopodobnie całkiem poważnym konkurentem w klasie aut miejskich. Póki co zapraszamy do galerii na lepsze zapoznanie z tym uroczym maluchem.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!

Zostaw komentarz: