Nowy Range Rover zaprezentowany! Co skrywa pod maską nowa definicja luksusu?
Range Rover jest pierwowzorem luksusowego SUV-a. Czy 50 lat później najnowsza, piąta generacja tego samochodu nadal pozostaje niedoścignionym wzorem w tej kategorii? I co skrywa pod maską nowa definicja luksusu?
Gdy 50 lat temu Range Rover zaprezentował model Classic, pierwszy luksusowy samochód terenowy, był to początek nowego rozdziału w historii motoryzacji.
Obecna, czwarta generacja Range Rovera zadebiutowała w 2012 roku. To najwyższy czas, by na drogi wyjechał jego następca. Przez te lata wąski segment dorobił się wielu zacnych konkurentów: BMW X7, Mercedes-Maybach GLS, Aston Martin DBX i Bentley Bentayga czy Rolls-Royce Cullinan. Czy piąta generacja Range Rovera utrzyma swoją pozycję?
Wizualnie nowy Range Rover niewiele różni się od swojego poprzednika. To zachowawcza przewidywalna ewolucja czwartej generacji. Minimalistyczny, ale ponadczasowy. Zadarta linia biegnącą od spodu wzdłuż całej sylwetki samochodu sprawia, że nowa generacja z boku wygląda optycznie lżej.
Nowy luksusowy SUV dostępny jest w wersjach wyposażenia SE, HSE i Autobiography. Przez cały pierwszy rok produkcji dostępna będzie wersja First Edition, bazująca na modelu Autobiography charakteryzująca się wyjątkową specyfikacją. Zarówno wersja standardowa (SWB), jak i Long Wheelbase (LWB) dostępne są z pięcioma miejscami siedzącymi, natomiast model New Range Rover LWB dostępny jest z trzecim rzędem siedzeń.
Wyświetlacz za kierownicą ma przekątną 13,7 cala, a centralny (zakrzywiony) 13,1 cala. Wyświetlane na nich jest menu interfejsu Pivi, które można obsługiwać również głosowo przez zintegrowany system Amazon Alexa. Nowy Range Rover to pierwszy model koncernu JLR, który będzie aktualizował się zdalnie przez Internet. Aktualizacji będzie można poddać aż 70 elementów auta.
W kabinie zamontowany jest też filtr eliminujący bakterie i wirusy, w tym SARS-CoV-2.
Range Rover – gama jednostek napędowych
Samochód będzie napędzany przez klasyczne jednostki spalinowe z tylko symbolicznym wkładem miękkiej hybrydy. W ofercie będą również dwie hybrydy plug-in o mocy 440 lub 510 KM. Składa się na nie autorska jednostka JLR Ingenium z 6 cylindrami oraz wydatny moduł elektryczny dysponujący zasięgiem aż 100 kilometrów (za sprawą akumulatora o pojemności 38,2 kWh brutto).
Dla fanów tradycyjnych napędów pozostają tradycyjne silniki benzynowe i wysokoprężne. Zachowane są prawie wszystkie opcje znane z poprzednika, wliczając D250, D300, D350, P360 i P400.
W pełni elektryczny Range Rover pojawi się, ale dopiero w roku 2024.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: