Nowe uprawnienia policji - wszystko, co musisz o nich wiedzieć

11 stycznia 2020
5
Od 1 stycznia rozszerzony został zakres każdej kontroli drogowej, ale to nie jedyna zmiana, jaka ostatnio została wprowadzona. Oto o czym warto pamiętać podczas najbliższego spotkania z drogówką.
Loading module...

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami w życie weszła nowelizacja rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, dotycząca kontroli ruchu drogowego. Policjanci będą teraz obowiązkowo spisywać stan licznika naszego samochodu (obowiązek dotyczy też inspektorów ITD., Żandarmerii Wojskowej, Straży Granicznej oraz Służby Celno-Skarbowej). Jest to kolejny krok w walce z cofaniem liczników - wcześniej taki obowiązek otrzymali również diagności Stacji Kontroli Pojazdów.

Nowy przepis już się zresztą sprawdził w praktyce. W okolicach małopolskich Myślenic policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę Peugeota Partnera, który przekroczył prędkość o 28 km/h. Przy okazji sprawdzili też licznik samochodu, który wskazywał przebieg 152 456 km. Problem w tym, że podczas okresowego przeglądu przeprowadzonego w 2018 roku, auto miało przejechane 198 900 km. Obecnie trwają czynności mające potwierdzić kto dopuścił się takiego fałszerstwa. Sprawa jest poważna, ponieważ od maja zeszłego roku ingerowanie w licznik to przestępstwo, zagrożone karą więzienia do 5 lat.

Jedyną sytuacją, w której przebieg nie będzie weryfikowany, to akcja sprawdzania trzeźwości. Chodzi o to, aby poddać badaniu jak najwięcej kierowców, bez znacznego spowalniania ruchu. Z tego też powodu policjanci od niedawna nie mają obowiązku przedstawiania się w takiej sytuacji. Zrobią to jedynie na prośbę kontrolowanego.

Z ostatnio wprowadzonych przepisów warto wspomnieć też o możliwości zatrzymania radiowozu w dowolnym miejscu, pod warunkiem, że nie stwarza to zagrożenia w ruchu. Dotychczas musiało być to konieczne podczas podejmowanej interwencji i włączone musiały być wtedy sygnały świetlne.

Pojawiła się także możliwość łatwego ukarania krnąbrnych kierowców, którzy zamiast wykonywać polecenia policjanta, wdają się z nim w dyskusję. W takiej sytuacji funkcjonariusz będzie mógł nałożyć mandat w wysokości nawet 500 zł. Przy okazji pojawiły się też informacje, że kierowca nie będzie miał prawa ruszyć się z samochodu, tylko będzie musiał czekać w aucie z rękami na kierownicy. Nie jest to prawda - taki nakaz obowiązuje już od bardzo dawna. Po prostu wielu kierujących o nim nie wie, a policjanci zwykle podchodzili pobłażliwe do kierowców wyskakujących ze swoich aut. Teraz lepiej tego nie próbować.

    Loading module...

    Komentarze

    11 stycznia 2020 15:58
    Super gdyby jeszcze podnieśli ceny mandatów.
    Wirus > Diabeł
    11 stycznia 2020 17:33
    P.A.N.
    11 stycznia 2020 21:58
    To jest wolność właśnie.
    TOmek
    12 stycznia 2020 00:45
    Bardzo dobrze! I mandaty też powinni podnieść. To, co się dzieje na polskich drogach, woła o pomstę do nieba. Na hołotę tylko bat.
    Mariusz
    12 stycznia 2020 08:55
    Przepisy są dobre tylko ciezko je wyegzekwować .
    Za mało kontroli A jak już są to tylko na prędkość i trzeźwość...
    12 stycznia 2020 17:35
    Za „pyskowanie” można dostać 500 zł :) Policjanci pewnie się cieszą, bo u Dworaka bardzo dobrze widać mądralinskich, którzy „wiedza swoje” :)