Nowa Toyota Aygo – debiut w Genewie. Film

Stoisko Toyoty podczas nadchodzących Targów Motoryzacyjnych w Genewie (4-16 marca) będzie zdominowane przez zupełnie nowe Aygo.

Toyota Aygo 2014
fot. Toyota

Model jest utrzymany w języku stylistycznym „J-Playful”, wnosząc do segmentu małych aut miejskich świeżość i śmiały design. Jak mówi David Terai, główny inżynier modelu, „samochód będzie wyróżniał się typowo japońską stylistyką, która przyciągnie uwagę klientów w Europie. Punktem wyjścia i inspiracją dla nowego modelu była japońska kultura młodzieżowa.”

Przeczytaj także nasz test Toyoty Priuskliknij tu.

 

Toyota Aygo zostanie odsłonięta 4 marca o godz. 8:30, podczas konferencji prasowej na stoisku Toyoty.

Poza nowym Aygo, Toyota zaprezentuje w Genewie dwa modele koncepcyjne – FCV Concept napędzany wodorem, oraz FV2 – miejski pojazd przyszłości.

Toyota FCV Concept
fot. Toyota

Najnowsze

Startują wyścigi FIM Superbike na Phillip Island

Na australijskim Phillip Island startują mistrzostwa produkowanych seryjnie motocykli FIM Superbike. Pierwszym wydarzeniem dla zawodników są oficjalne testy na początku sezonu – w  poniedziałek i wtorek, przed niedzielnymi wyścigami w niedzielę 23 lutego.

W tym sezonie zostaną wprowadzone nowe usprawnienia, np. nowy format kwalifikacji EVO Superbike (w tej klasie będzie startował m.in. Fabien Foret, w którym pisałyśmy tu).

Motocaina na torze Portimao na testach przed sezonem World Superbikeczytaj o tym tutaj.

Nieco ponad rok temu, w grudniu 2012 r. tor przeszedł generalny „lifting”, który obejmował pierwszą od 14 lat wymianę nawierzchni i, choć Pirelli (jedyny dostawca opon do wszystkich klas mistrzostw świata FIM Superbike) już wypróbowało nowy asfalt w zeszłym roku bez większych trudności, to nadal będzie on czynnikiem, który należy brać pod uwagę.

Startują wyścigi FIM Superbike na Phillip Island – 150 kilometrów od Melbourne.
fot. Pirelli

Dwa z najważniejszych innowacji w sezonie w pigułce: wprowadzenie podklasy Superbike EVO oraz nowe formuły wolnych treningów liczonych do kwalifikacji i Superpole.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w trakcie sezonu Pirelli zaproponuje rozwiązania, które pozwolą utrzymać konkurencyjność zawodów poprzez dostarczanie na wybrane wyścigi zróżnicowanej gamy opon dla obu klas: Superbike i EVO Superbike.

Steve Martin w akcji.
fot. Pirelli

Phillip Island kontra opony: wymagająca „Pętla Południowa”

Osobliwością toru Philip Island jest słynna „Pętla Południowa”, najdłuższy zakręt na wszystkich torach Mistrzostw Świata Eni FIM Superbike. Oprócz długości zakręt ma również najdłuższy średni promień, który pozwala kierowcom na jazdę z otwartą przepustnicą i ze stałym nachyleniem przez dłuższy czas.

W tych warunkach opona jest zmuszona do pracy przez pewien czas w warunkach przeciążeń mechanicznych koncentrujących się na małym fragmencie bieżnika i właśnie w tym obszarze ciągłego użytkowania występuje nagły wzrost temperatury. Taki miejscowy wzrost temperatury powoduje utratę przyczepności w asfalcie, które z kolei, ze względu na ścieranie bieżnika o nawierzchnię, powoduje dalszy wzrost temperatury w wyniku tarcia i skutkuje usuwaniem dużej ilości materiału. Dlatego też temperatura rośnie gwałtownie i w sposób niekontrolowany, co może doprowadzić do termicznego rozkładu mieszanki (powszechnie zwanego blisteringiem).

Zatem szczególną cechą toru Phillip Island jest to, że jednocześnie generuje naprężenia termiczne i mechaniczne, którym opony są poddawane w sposób stały. Tor słynie również z szybkich zakrętów, które ze względu na nowy asfalt mają intensywny wpływ na przednie opony.

Steve Martin
fot. Pirelli

Rozwiązania Pirelli dla klas Superbike i Supersport:

Ze względu na charakterystykę toru, na pierwszą rundę mistrzostw Pirelli przywozi dla obu klas Superbike i Supersport gamę rozwiązań obejmującą także modele rozwojowe, zaprojektowane specjalnie na rundę australijską. Łącznie 5626 opon dla obu klas na testy i weekend wyścigowy.

Zarówno w klasie Superbike, jak i Supersport, celem testów jest porównanie rozwiązań na tył o dwóch różnych profilach.

Dlatego też podczas testów zawodnicy klasy Superbike mają do dyspozycji dwa rozwojowe modele średnio-miękkich opon S1633 i S1635, które wyróżniają się dwoma różnymi profilami. Opona S1633 zaprojektowana na podstawie rozwiązania referencyjnego z Phillip Island 2013, posiada jednak inną konstrukcję wewnętrzną i jest stworzona z innych materiałów, by utrzymać temperaturę pracy, zwłaszcza w chłodnych warunkach. S1635 charakteryzuje się odmiennym profilem, zaprojektowanym by opona skuteczniej rozpraszała napreżenia i tym samym zapewniała optymalną powierzchnię styku z podłożem.

Wybór przednich opon Pirelli do testów obejmuje dwa rodzaje slicków SC2: jeden to wersja standardowa, drugi, R753 Pirelli już przywoziło w ubiegłym roku na Phillip Island, Monzę, do Portimao, Imoli, Moskwy i Stambułu.

Dla klasy Supersport, na tył Pirelli przywozi dwa rozwiązania: standardową mieszankę SC1 i rozwojowe średnio-miękkie rozwiązanie S1660 z przystosowanym profilem już wykorzystywanym w 2013 r. podczas wyścigów w Stambule i Jerez de la Frontera. Na przód standardowe mieszanki SC1 i SC2.

Na bazie wyników testów zespoły podczas weekendu będą mogły realizować różne strategie wyboru ogumienia uzależniając je od twardości mieszanki i profilu opony.

Phillip Island 2013 w statystykach Pirelli:

• Łączna liczba dostarczonych opon Pirelli: 3580

• Liczba rozwiązań (na suchą nawierzchnię, na mokrą nawierzchni, przejściowe) dla klasy Superbike: 6 na przód i 7 na tył

• Liczba rozwiązań (na suchą nawierzchnię, na mokrą nawierzchni, przejściowe) dla klasy Supersport: 4 na przód i 6 na tył

• Liczba opon na kierowcę w klasie Superbike: 36 przednich i 38 tylnych

• Liczba opony na kierowcę w klasie Supersport: 24 przednie i 33 tylne

• Zdobywcy nagród za najlepsze okrążenie w klasie Superbike:

Michel Fabrizio (Red Devils Roma), czas: 1’31.323 (pierwszy wyścig, 7. okrążenie)

Eugene Laverty (Aprilia Racing Team), czas: 1’31.168 (drugi wyścig, 20. okrążenie)

• Zdobywca nagrody za najlepsze okrążenie w klasie Supersport:

Kenan Sofuoglu (MAHI Racing Team India), czas: 1’33.283 (15. okrążenie)

• Temperatury podczas 1. wyścigu: powietrza – 27°C, asfaltu – 47°C

• Temperatura podczas 2. wyścigu: powietrza – 26°C, asfaltu – 48°C

• Maksymalna prędkość osiągnięta przez opony Pirelli: 320,5 km/h, Michel Fabrizio w pierwszym wyścigu, na 3. okrążeniu

Najnowsze

Ken Block – nowe barwy auta i plan startów na 2014

Ken Block zaprezentował nowy design auta i plan startów na sezon 2014 w ramach swojego teamu Hoonigan Racing Division.

Zanim przeczytasz o planach Kena, zobacz, z kim masz doczynienia:

– Jestem podekscytowany tym, jak prezentuje się nowa kolorystyka mojego auta oraz planem startów, który udało nam się ułożyć na sezon 2014. Po raz kolejny będę miał okazję wziąć udział w wielu zawodach zaliczanych do różnych dyscyplin sportu samochodowego i rozgrywanych na całym świecie. Odjadę pełen sezon mistrzostw Global RallyCross, wystartuję w kilku rundach Rally America i w Rajdzie Hiszpanii w ramach WRC, wraz z Valentino Rossim po raz pierwszy wezmę udział w Monza Rally, ponownie zjawię się w Madrycie na finale Gymkhany GRiD, a ze specjalnym pokazem Gymkhany polecę do Japonii. Po raz pierwszy w mojej karierze pojadę także w World RallyCross Championship, gdzie wezmę udział w trzech rundach w Europie. Jestem przekonany, że nikt nie ma w tym roku lepszej roboty ode mnie! – mówi Ken Block.

Ken Block wraz z Valentino Rossim po raz pierwszy wezie udział w Monza Rally.
fot. Monster Energy

Jak co roku Ken przeprojektował także kolorystykę swoich aut. Nowy design Hoonigan Racing Division pojawi się już wkrótce na wszystkich produktach sygnowanym logiem teamu Ken Blocka – m.in. na okularach SPY oraz samochodach zdalnie sterowanych HPI.

Każdego roku staję przed wyzwaniem dokonania jakiś zmian w wyglądzie mojego auta. Tegoroczny design łączy ze sobą wzory ze zwierzęcych sierści oraz 8-bitową stylistykę, którą uwielbiam. Wyszła z tego ‘cyfrowa zebra’, która moim zdaniem wygląda świetnie i przypomina nieco czarno-białą kolorystykę, w której startowałem w 2010 roku. Myślę, że przypadnie ona do gustu moim fanom” – mówi Ken Block.

Najbliższy start Kena Blocka w zawodach już w nadchodzący weekend w rajdzie 100 Acre Wood w ramach Rally America.

Barwy na 2014 – samochody Ken’a Block’a
fot. Monster Energy

Terminarz imprez z udziałem Kena Blocka w roku 2014:

Mistrzostwa w RallyCrossie:

GRC Barbados: 5/18/14

GRC X Games Austin: 6/17/14

GRC Washington D.C.: 6/22/14

GRC New York: 7/20/14

GRC Charlotte: 7/26/14

GRC Detroit: 8/3/14

GRC Daytona: 8/23/14

GRC Los Angeles: 9/20/14

GRC Seattle: 9/27/14

GRC Las Vegas: 11/5/14

Etapy Rajdów:

Rally America Rally in the 100 Acre Wood: 2/21-22

Rally America Suesquehannock Trail Performance Rally: 5/30-31

WRC Spain: 10/24-26

Monza Rally Show: 11/22-24

World Rallycross Championship:

WRxC Norway: 6/14-15

WRxC France: 9/6-7

WRxC Turkey: 10/11-12

Gymkhana:

Japan: 7/5-6

Gymkhana GRID, Madrid: 11/1-2

Najnowsze

Salon i biuro na kółkach – Rinspeed Xchange

Elektryczny samochód, który sam się prowadzi, a Ty możesz korzystać z niego jak z biura lub wygodnego salonu? To nie melodia przyszłości - to Rinspeed Xchange.

Zacznijmy od wyjaśnienia niewtajemniczonym co kryje się pod nazwą Rinspeed? Otóż najkrócej rzecz ujmując to szwajcarskie przedsiębiorstwo motoryzacyjne, które auta projektuje i poddaje modyfikacjom. Na rynku Rinspeed istnieje od 1979 roku.

Niepisaną tradycją jest, że od wielu lat, z okazji salonu samochodowego w Genewie, Rinspeed prezentuje swój najnowszy pomysł na samochód – zwykle wybitnie innowacyjny, łamiący konwencjonalne myślenie o przemieszczaniu się. Co przygotowano na rok 2014?

Obszerna galeria zdjęć Rinspeed Xchangekliknij tu.

Nowy model Rinspeed Xchange to nie tylko samochód, a możliwość zaaranżowania auta tak, by mogło stać się biurem i/lub salonem.

”Autonomous driving” (niezależne / autonomiczne prowadzenie) ma być ukłonem w stronę kierowcy. A dokładniej przeciwwagą dla firm motoryzacyjnych, które dbają o nowinki technologiczne, zapominając nieco o ludziach i ich potrzebach, tak szybko zmieniających się we współczesnym świecie.

Rinspeed Xchange
fot. Rinspeed

W ramach tegorocznego Geneva Motor Show, Rinspeed zaprezentuje „XchangE”  – projekt kabiny autonomicznego samochodu. W skrócie można by go nazwać ”klasą biznes na czterech kołach”. Rinspeed Xchange ma być w pełni elektrycznym sedanem, wyposażonym w technologię automatycznego sterowania układem napędowym. Komfort podróży tym cackiem ma być zbliżony do samolotowej klasy biznes.

Projektanci przewidują, że w przyszłości będzie można w samochodzie tego typu grać w gry wideo, czy też surfować po Internecie bez potrzeby nadzorowania tego co robi nasz samochód i bez obaw o kwestie bezpieczeństwa.

Kabina pasażerska wyposażona ma być w funkcjonalny wyświetlacz i, w zależności od potrzeb, może służyć za centrum rozrywki lub biuro dla zapracowanego biznesmena. Koncept możliwości ustawiania siedzeń powstał we współpracy z firmą Otto Bock Mobility Solutions (20 możliwych ustawień fotela!). W Xchange znajdziemy również technologię steer-by-wire, dzięki której kierownica znajdować może się po środku deski rozdzielczej. Wyglądowi zewnętrznemu specyfiki nadawać będzie między innymi dach z pleksiglasu (szkła akrylowego), mieniący się we wszystkich kolorach tęczy, jak również prawie 400 diod  LED.

Rinspeed Xchange
fot. Rinspeed

Długodystansowa podróż wcale nie będzie musiała być monotonna…Pasażerowie będą mogli przyjąć w samochodzie dowolną pozycję i sterować, dzięki prostym gestom, wieloma funkcjami w aucie. Wszystko to będzie sprzężone oczywiście ze światem zewnętrznym: transmisja danych, inteligentne linki, etc.

Dodatkowo auto będzie ”rozpoznawać” kierowcę lub kierowców i uruchamiać podstawowe funkcje po pozytywnej autoryzacji. Samochód tego typu może się staćę dla jednych biurem, tudzież miejscem konferencji dla kilku osób, dla innych przytulnym miejscem do parzenia espresso przy prędkości 120 km/h.

Futurystyczna wizja, prawda?

Genewa 2014 (przypomnijmy 6-16 marca) na pewno odsłoni więcej tajemnic tego niecodziennego projektu.

Szef firmy Rinspeed –  Frank M. Rinderknecht zapowiada ten koncept z wypiekami na twarzy. Twierdzi, że w autonomicznym aucie, które w zasadzie na drodze będzie sobie radzić samo, czas wykorzystywać będziemy bardziej efektywnie. Pytanie tylko, czy wszystkim taka opcja pasuje?

Najnowsze

Limitowane Suzuki GSX-R1000 Premium Color Special Edition w Polsce

Chcesz mieć unikatowy motocykl i dysponujesz ponad 70 tysiącami złotych?

Od momentu wprowadzenia modelu GSX-R1000 na rynek, co miało miejsce ponad dekadę temu, motocykl wykorzystuje zaawansowaną technologię, by konkurować wśród najlepszych.

Dla osób marzących o tym, aby ich motocykl był niepowtarzalny i wyjątkowy, Suzuki przygotowało wersję Premium Color Special Edition, której wyprodukowano wyłącznie 100 sztuk na cały świat. W Polsce spotkać będzie można jedynie 2 motocykle w takie specyfikacji.

Suzuki GSX-R1000 w wersji Premium Color Special Edition
fot. Suzuki

Suzuki GSX-R1000 w wersji Premium Color Special Edition ma kolor perłowej, lodowej bieli. Ma akcenty wykończenia nadwozia w kolorze matowego srebra z dedykowaną grafiką. Śnieżnobiałą stylistykę uzupełnia kolor niebieski, w tym m.in. anodowane na niebiesko elementy regulacyjne przedniego zawieszenia i przednie amortyzatory. Malowane na niebiesko z wykończeniem lakierem bezbarwnym są także takie elementy, jak pokrywa sprzęgła, osłona alternatora i sprężyna tylnego zawieszenia. Przednie zaciski hamulcowe są anodowane na czarno.

Suzuki GSX-R1000 w wersji Premium Color Special Edition
fot. Suzuki

Premium Color Special Edition to także dedykowana szata graficzna panelu prędkościomierza oraz specjalna tabliczka z numerem seryjnym, dzięki czemu nikt nie pomyli tej wersji z powszechnie dostępnymi motocyklami. Ponadto, niepowtarzalna oprawa kluczyka sugeruje, że osoba, która trzyma go w dłoni nie jeździ zwyczajnym jednośladem. Posiadaczem jednego ze stu takich motocykli dostępnych na świecie można stać się już za 71 000 złotych.

Suzuki GSX-R1000 w wersji Premium Color Special Edition
fot. Suzuki

Najnowsze