Joanna Szymków-Matuszewska

Nissan X-trail – pierwsza jazda

Nissan w tym roku zaskakuje swoich klientów ciągłymi zmianami. Tym razem przyszła kolej na facelifting X-Traila. Podobnie jednak, jak w przypadku odmłodzonego Qashqaia, zmiany nie są znaczące, ale nadają SUV-owi nowoczesnego charakteru.

Podobnie jak w nowym Qashqaiu, Nissan zdecydował się na zastosowanie na przodzie pojazdu szerszej i potężniejszej kraty wlotu powietrza ze znanym już motywem litery V, co idealnie harmonizuje z przednim zderzakiem, ozdobionym nowymi, chromowanymi elementami. Z kratą wlotu powietrza sąsiadują nowe oprawy relfektorów – i tu tak jak w Qashqaiu, zdecydowano się na wyraźne zaznaczenie różnic między wersją halogenową oferowaną w wersjach wyposażenia Visia, Acenta i N-Connecta, a w pełni diodowymi reflektorami w wersji Tekna. W każdym z tych typów pojawiają się jednak światła do jazdy dziennej z charakterystyczny motyw bumerangu. Niezależnie od wersji wyposażenia, reflektory w nowym X-Trail-u zostały wyposażone w funkcję sterowania adaptacyjnego (AFS), która to dostosowuje wiązkę światła w czasie pokonywania zakrętu w zależności od prędkości pojazdu i kąta obrotu kierownicy.

Tył X-Traila również został zmieniony, a to przede wszystkim za pomocą przeprojektowanego tylnego zderzaka, który jest bardziej masywny i ma nowe chromowane detale. Tylne, zmodernizowane światła, są w pełni diodowe. Zarówno z tyłu, jak i z przodu pojazdu, udoskonalono czujniki parkowania, poprzez pełne zintegrowanie ich ze zderzakami, dzięki czemu tworzą z nimi jednolitą płaszczyznę. Pazura nowej sylwetce X-Traila dodatkowo dodają chromowane listwy bocznych przednich i tylnych drzwi. Nowy X-Trail jest dłuższy o 50 mm w stosunku do swojej starszej wersji, pozostałe parametry pozostały bez zmian.

Niewątpliwie zastosowane przez projektantów zabiegi spowodowały, że na nowego X-Traila patrzy się z przyjemnością. Bryła pojazdu nabrała delikatnie sportowego charakteru, dynamiki i pazura. Z całą pewnością nie jest nudna.

Elegancja i nowe materiały we wnętrzu
Tak samo, jak i w nowym Qashqaiu, Nissan postawił na nowe materiały wnętrz i lepszą jakość wykończenia oraz spasowania elementów wnętrza. W oczy rzuca się nowy kształt kierownicy ze spłaszczonym wieńcem w dolnej części, która jest aktualnie standardowa dla wszystkich zmodernizowanych wersjach X-Traila. Sam wieniec został pogrubiony, co ma zapewnić lepsze trzymanie kierownicy. Dodatkowo projektanci zastosowali na środkowym jej ramieniu srebrne, metalowe detale, które mają swoim kształtem nawiązywać do motywu litery „V” umieszczonego na osłonie chłodnicy. We wnętrzu znajdziemy także nowoczesne wykończenie deski rozdzielczej nad schowkiem i nowe kratki nawiewów, które teraz mają czarną, błyszczącą powierzchnię. Opcjonalnym dodatkiem w wersji wyposażenia Tekna jest skórzana tapicerka w kolorze czarnym lub brązowym, która pięknie spaja nowe wnętrze i powoduje, że można całkiem zapomnieć, że siedzi się w SUV-ie docelowo przeznaczonym do rodzinnych podróży.

Osoby decydujące się na zakup nowej wersji SUV-a mogą również mieć do dyspozycji podgrzewane siedzenia także na tylnej kanapie. Tu warto zauważyć, że pasażerowie podróżujący na tylnej kanapie mają zapewniony duży komfort dzięki pionowaniu siedzeń – przestrzeni na nogi nie zabraknie nawet dla wysokich pasażerów. Poprzez podwyższenie tylnej kanapy może być jednak problem z przestrzenią nad głową wysokiego pasażera – odległość do dachu pozostaje już bardzo niewielka. Oczywiście X-Trail jest dostępny zarówno jako samochód pięcio, jak i siedmiomiejscowy.

Systemy bezpieczeństwa i te zwyczajnie ułatwiające życie
Nissan wzbogacił swojego SUV-a także o funkcję bezdotykowego otwierania bagażnika. Bagażnik otwiera się wówczas za pomocą ruchu stopy pod tylnym zderzakiem. Niewątpliwie funkcja ta jest bardzo pomocna i przydatna zarówno przy pakowaniu samochodu na dalekie podróże, jak i przy codziennym użytkowaniu, gdy zwyczajnie brakuje nam ręki. Sam bagażnik także został powiększony – w wersji pięciomiejscowej mamy do dyspozycji 565 litrów przy rozłożonych siedzeniach, a w wersji siedmiomiejscowej jest to niezmiennie 445 litrów. Co ważne, wszystkie wersje X-Traila wyposażone są w system podziału z wykorzystaniem półek i przegród, z możliwością aranżacji na 9 sposobów.

Tak samo, jak i w przypadku nowego modelu Qashqai, tak i w nowym X-Trailu, w odpowiedzi na głosy użytkowników, wprowadzono całkowicie nową wersję wyposażenia N-Connecta. Plasuje się ona pomiędzy najwyższą wersją Tekna, a średnią Acenta. Oprócz wyposażenia dostępnego w wersji niższej, użytkownik otrzymuje w N-Connecta system multimedialny NissanConnect, inteligentny system kamer 360°, inteligentny kluczyk, relingi dachowe, czujniki parkowania z przodu i z tyłu oraz wspomniany system bezdotykowego otwierania bagażnika.

Dodatkową ciekawostką będzie wprowadzony w nowym modelu X-Trail od 2018 roku system ProPILOT. To duży krok marki w kierunku autonomicznej jazdy. System będzie kontrolował pracę układu kierowniczego, przyspieszenie i hamowanie na jednym pasie autostrady zarówno przy dużym natężeniu ruchu, jak i przy szybkiej jeździe.

uż teraz Nissan wzbogacił swój system awaryjnego hamowania o funkcję wykrywania pieszych. Nowością jest także system Stand Still Assist, który uzupełnia system wspomagania ruszania pod górę przy manualnej skrzyni biegów. SSA potrafi utrzymać pojazd w pozycji zatrzymanej aż do trzech minut, po czym automatycznie włączany jest hamulec postojowy. Bardzo wygodne jest to, że SSA działa zarówno na nawierzchni płaskiej, jak i pochyłej.

Czy jeździ tak jak wygląda?
Przeprowadzony przez Nissana face lifting nie dotknął jednostek napędowych – tak, jak wcześniej, nabywcy do dyspozycji mają przede wszystkim silniki wysokoprężne o pojemności 1.6 i 2.0, w tym najmocniejszy dwulitrowy silnik diesel o mocy 177 KM, wprowadzony do oferty w roku 2016. Do tego sześciobiegowa przekładnia manualna lub automatyczna Xtronic oraz dwa rodzaje napędu – na jedną lub na dwie osie. Dla zwolenników silnika benzynowego jest dostępna wyłącznie opcja 1.6 o mocy 163 KM, z manualną przekładnią i napędem na jedną oś.

Silnik

1.6 dCi 130 KM diesel

1.6 dCi 130 KM diesel

1.6 dCi 130 KM diesel

2.0 dCi 177 KM diesel

2.0 dCi 177 KM diesel

2.0 dCi 177 KM diesel

1.6 DIG-T 163 KM benzyna

Skrzynia biegów

6MT (2WD)

6MT (4WD)

CVT (2WD)

6MT (4WD)

CVT (2WD)

CVT (4WD)

6MT (2WD)

CO2 (g/km)

129

139

135

149

148

158

145

Cykl mieszany (l/100 km)

4,9

5,3

5,1

5,6

5,6

6

6,2

Wszystkie dane dotyczą samochodów z kołami 17”.

Dostępne silniki są elastyczne i w pełni wystarczające do potrzeb i celów tego modelu. X-Traila prowadzi się bardzo przyjemnie i mimo większych gabarytów jest on dużo bardziej przewidywalny niż jego mniejszy brat Qashqai. Zawieszenie jest tak skonstruowane, że amortyzuje nierówności, ale nawet w zakrętach nie ucieka i zapewnia bardzo dobre trzymanie samochodu – o wiele lepsze niż QQ. Podczas pierwszych jazd mieliśmy możliwość przetestować nowego X-Traila także na krótkim off roadzie i trzeba przyznać, że poradził on sobie zarówno z luźną nawierzchnią, jak i z delikatnymi przechyłami bardzo dobrze.

Co ciekawe, nowy X-Trail nie odbiega cenowo od konkurencji. Cena wyjściowa podstawowej wersji Visia zaczyna się od 100.600,00 zł, nowa wersja N-Connecta wyjściowo rozpoczyna kwota 122.550,00 zł, a najwyższą wersję Tekna dostaniemy za 133.350,00 zł.

Nissan od lat już kieruje swój produkt w postaci modelu X-Trail przede wszystkim dla podróżujących rodzin lub osób aktywnych, uprawiających różne sporty. Obecny wygląd z pewnością przypasuje zarówno jednym, jak i drugim, a przestronne i eleganckie wnętrze sprawi, że w nowym X-Trailu podróż będzie przebiegała bardzo przyjemnie.

Najnowsze

Pojazdy autonomiczne – największy przełom dzisiejszych czasów?

Od rozrywki po systemy bezpieczeństwa - pojazdy autonomiczne to jedna z najciekawszych opracowywanych obecnie platform i zaledwie zalążek renesansu całej branży motoryzacyjnej. Co nas czeka?

Znaczna część dyskusji związanych z pojazdami autonomicznymi dotyczyła w ostatnim czasie samochodów jako środka transportu. Te jednak już wkrótce trafią na drogi publiczne, dlatego nadszedł czas, aby zacząć myśleć o nich w kategoriach nowego typu przestrzeni konsumenckiej. Co ważne, jak dotąd niezbyt dużą wagę przykładaliśmy do samego wzornictwa pojazdów, interakcji pomiędzy pasażerami oraz tego, jak będą spędzać podróż – gdy już zostaną zwolnieni z obowiązku prowadzenia samochodu. Pod tym względem autonomiczne pojazdy stanowią największy przełom, z jakim mamy obecnie do czynienia, udostępniając zupełnie nową platformę do rozwoju innowacji – od projektów wnętrz, przez funkcje rozrywkowe, aż po ratujące życie systemy bezpieczeństwa.

Intel poinformował niedawno o podjęciu współpracy z przedsiębiorstwem mediowym Warner Bros. W ramach projektu AV Entertainment Experience pracują nad stworzeniem pierwszego w swoim rodzaju samochodu koncepcyjnego, zdolnego zaprezentować potencjalne możliwości rozrywkowe samochodów przyszłości. Pojazd ten będzie jednym ze 100 samochodów testowych firmy Intel.

Gdy kierowcy staną się pasażerami, będą mogli poświęcić znacznie więcej czasu na korzystanie z urządzeń połączonych z siecią – w tym do odbioru treści wideo. Przeprowadzone w ostatnim czasie badanie wskazuje, że przeciętny Amerykanin spędza za kierownicą ponad 300 godzin w skali roku. Firmy Warner Bros. i Intel postrzegają zwiększenie ilości wolnego czasu jako okazję do znaczącego rozwoju możliwości wnętrz autonomicznych maszyn. Treści rozrywkowe (w tym filmy i programy telewizyjne) będą mogły konsumować wszystkie osoby przebywające na pokładzie pojazdów, dlatego spodziewamy się rozwoju wrażeń, które dotychczas pozostawały poza ich zasięgiem – w tym rzeczywistości wirtualnej (VR) i rozszerzonej (AR). Miłośnik Batmana będzie mógł np. podróżować ulicami Gotham City na pokładzie Batmobilu, a dzięki rozszerzonej rzeczywistości samochód stanie się jedynym w swoim rodzaju oknem na świat, pozwalającym pasażerom odbierać treści reklamowe i inne.

Mimo iż rozmyślanie o pokładowych funkcjach rozrywki może być interesujące, najważniejszym sprawdzianem dla autonomicznych pojazdów będzie zdobycie zaufania pasażerów. Technologia nie będzie mieć znaczenia, jeśli potencjalni użytkownicy nie będą w stanie jej zaufać lub nie będą czuć się komfortowo w pojazdach. Technologia, którą Intel zamierza wprowadzić na rynek, nie będzie służyć wyłącznie do umilania podróży – jej zadaniem będzie również ochrona życia. Systemy autonomiczne stanowią naturalne następstwo pasów bezpieczeństwa, poduszek powietrznych i układów ABS. Co więcej, system Mobileye ADAS (ang. advanced driver assistance system – zaawansowany system wspomagania kierowcy) już dziś funkcjonuje na drogach publicznych i przyczynia się do ratowania ludzkiego życia. Dzięki istniejącym systemom ADAS opracowanym przez firmę Mobileye udało się zmniejszyć liczbę wypadków o 30%, uratować życie 1400 osób, zapobiec 450 tysiącom kolizji i zaoszczędzić 10 miliardów dolarów potencjalnych strat finansowych. To jednak nie powód, aby spocząć na laurach. Ostatecznym celem jest zredukowanie liczby ofiar zdarzeń drogowych do zera.

Aby to osiągnąć, potrzebujemy standardów i rozwiązań, które pozwolą rozpocząć masową produkcję i adaptację autonomicznych pojazdów. Przez długi okres przejściowy, w którym samochody autonomiczne będą dzielić drogi z pojazdami pozostającymi pod kontrolą kierowców, branża będzie zmuszona korzystać z norm, które umożliwią jednoznaczne orzekanie winy w przypadku zdarzeń drogowych.

W tym celu Intel współpracuje z przedstawicielami branży i ustawodawcami, aby określić sposób mierzenia i interpretowania poziomu bezpieczeństwa systemów autonomicznych. Określenie zawczasu jasnych zasad orzekania winy przyczyni się do zwiększenia ogólnego stopnia zaufania oraz pozwoli zrozumieć ryzyko związane z odpowiedzialnością – zarówno konsumentom, jak i branży motoryzacyjnej i ubezpieczeniowej. Firmy Intel i Mobileye już wcześniej zaprezentowały model matematyczny o nazwie Responsibility-Sensitive Safety (RSS), mający na celu zapewnić – na etapie planowania i podejmowania decyzji – że system autonomiczny nie będzie w stanie wydać komendy prowadzącej do kolizji. Co więcej, w przyszłości systemy bezpieczeństwa będą opierać się o technologie o maksymalnej efektywności, zdolne przetwarzać ogromne ilości danych wymaganych do działania sztucznej inteligencji.

W tym roku podjęto współpracę z firmą Mobileye – światowym liderem branży systemów ADAS, odpowiedzialnym za opracowanie algorytmów, dzięki którym kamery mogą zyskać zdolność widzenia lepszą od ludzkiego oka. Dziś, dzięki połączeniu „oczu” firmy Mobileye i „mózgu” w postaci procesora, jesteśmy w stanie osiągnąć dwukrotnie wyższą wydajność głębokiego uczenia. To ogromna różnica, która ma w tym przypadku niebagatelne znaczenie. Ponad dwukrotnie wyższa wydajność systemów głębokiego uczenia pozwala zwiększyć oszczędność paliwa i umożliwia stosowanie tańszych układów chłodzenia.

Najnowsze

Klakson i mruganie światłami – jak prawidłowo komunikować się z kierowcami?

Dobra komunikacja między kierowcami pozwala uniknąć wielu niebezpieczeństw, np. właściwe sygnalizowanie zamiaru zmiany pasa ruchu może zapobiec kolizji. Z drugiej strony nadmierna „uprzejmość” wobec innych kierujących może sprawić, że przed patrolem policji zostanie ostrzeżony niebezpieczny przestępca.

Światła drogowe
Wielu kierowców komunikuje się z innymi poprzez „mruganie” światłami drogowymi (tzw. długimi). Należy jednak pamiętać, że jest to dopuszczalne jedynie w sytuacji, gdy istnieje potrzeba ostrzeżenia o niebezpieczeństwie. Światła drogowe nie powinny służyć do uprzedzania innych o prowadzonej w pobliżu kontroli drogowej. W ten sposób nieświadomie można ostrzec przed policją przestępcę jadącego kradzionym samochodem czy przewożącego uprowadzoną osobę – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Kierunkowskazy
Używanie kierunkowskazów zgodnie z przepisami pozwala uprzedzić innych kierujących o naszych zamiarach. Dzięki temu zwiększa się nie tylko bezpieczeństwo na drodze, lecz także płynność ruchu. Kierunkowskazy służą do sygnalizowania zamiaru skrętu albo zmiany pasa ruchu, należy jednak pamiętać, by włączać je w odpowiednim czasie. Zbyt wczesne sygnalizowanie zamiaru skrętu może okazać się niebezpieczne na przykład wtedy, gdy na drodze kierowcy jest więcej niż jedna możliwość zjazdu w prawo, a kierujący włącza kierunkowskaz jeszcze przed zjazdem, z którego nie zamierza skorzystać – może to wprowadzić w błąd innych kierowców, którzy wyjeżdżają z tej drogi. Z kolei zbyt późne sygnalizowanie zmiany pasa ruchu nie pozwala pozostałym kierującym odpowiednio zareagować i na przykład zredukować prędkość. Tymczasem wielu kierowców włącza kierunkowskaz dopiero w momencie wjazdu na sąsiedni pas, wiele w ten sposób ryzykując.

Światła awaryjne
Jak sama nazwa wskazuje, światła awaryjne służą przede wszystkim do sygnalizowania postoju w sytuacji, kiedy dalsza jazda jest niemożliwa ze względu na stan techniczny pojazdu. Także wtedy, gdy pojazd uczestniczył w wypadku z ofiarami, nie można usunąć go z jezdni do momentu przyjazdu policji i należy ostrzec nadjeżdżających kierowców o tym, że auto znajduje się na drodze. Światła awaryjne mogą również służyć do sygnalizowania niebezpieczeństwa, np. w przypadku nagłego hamowania na drodze szybkiego ruchu. Kiedy tych świateł  nie wolno używać? Światła awaryjne nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla postoju w niedozwolonym miejscu, jeśli pojazd jest sprawny. Nie należy ich także stosować podczas holowania auta – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Klakson
Wielu kierowców nadużywa również klaksonu. Trzeba pamiętać, że sygnał dźwiękowy ma ostrzegać o niebezpieczeństwie. Nie może natomiast być traktowany jako sposób wyrażenia negatywnych emocji na przykład wtedy, gdy osobie jadącej przed nami nie uda się wystarczająco szybko ruszyć na zielonym świetle. Takie zachowanie nie sprzyja poprawie bezpieczeństwa, a może dodatkowo wywoływać stres u innych uczestników ruchu drogowego.

Najnowsze

Dlaczego samochód traci ładowanie?

Praktyka pokazuje, że jeśli na naszej desce rozdzielczej zapali się kontrolka akumulatora to zazwyczaj awarii uległ alternator. Co dokładnie psuje się w tym elemencie i jak skutecznie usunąć usterkę?

Pojawienie się charakterystycznej kontrolki akumulatora na desce rozdzielczej samochodu nie wróży nic dobrego i w większości przypadków oznacza konieczność przerwania podróży. W dużym uproszczeniu kontrolka ta sygnalizuje jakiś problem z ładowaniem akumulatora. Samochody wyposażone są w akumulatory, ponieważ zapewniają one prąd niezbędny do uruchomienia auta, kiedy silnik nie pracuje. Jednak prąd jest potrzebny także podczas jazdy samochodem, ponieważ zasila on światła, elementy układu sterowania silnikiem, klimatyzację oraz wiele wiele innych podzespołów. Ponownie uproszczając, kiedy silnik jest uruchomiony, akumulator jest doładowywany przez alternator i dzięki temu prądu wystarcza do zasilenia wszystkich niezbędnych systemów. Jeśli zapala się kontrolka akumulatora – oznacza to, że właśnie z tym ładowaniem jest problem i jeśli będziemy kontynuowali podróż, prędzej niż później tego prądu zabraknie.

Dzisiejsze samochody benzynowe i z silnikiem diesla, ze względu na coraz większe skomplikowanie mają większe zapotrzebowanie na prąd. Dawno minęły czasy, kiedy w przypadku awarii układu ładowania wystarczyło zapalić samochód „z popychu”, nie używać świateł i wycieraczek i przy odrobinie szczęścia udałoby nam się dojechać na drugi koniec Polski bez ładowania. Dlatego też obecnie jest to dość uciążliwa usterka. Jeśli już nam się przytrafi, warto wiedzieć jakie są jej najczęstsze przyczyny, żeby łatwiej nam się rozmawiało z mechanikiem i żebyśmy wiedzieli o co ewentualnie warto dopytać podczas naprawy.

W większości przypadków awaria układu ładowania związana jest z awarią alternatora. Doprecyzujmy, że alternator jest prądnicą prądu przemiennego, której zadaniem jest przekształcanie energii mechanicznej w elektryczną. W pojazdach odpowiada za zasilanie całego osprzętu elektrycznego oraz doładowywanie akumulatora. Trwałość alternatora zależna jest od wielu czynników.  Oto najczęstsze przyczyny awarii układu ładowania.

Zerwanie paska
Bardzo często powodem zapalenia się ostrzegawczej kontrolki okazuje się po prostu przerwany pasek, którym alternator połączony jest z wałem korbowym. Jeśli dojdzie do jego zerwania należy przede wszystkim ustalić przyczynę tej awarii. Jeśli problem leży tylko w samym pasku, który był za stary lub np. został uszkodzony podczas nieprawidłowego montażu, to zazwyczaj, aby usunąć usterkę wystarczy sama wymiana paska na nowy. Zerwanie paska mogło spowodować jednak także zablokowanie któregoś z elementów układu lub uszkodzenie mechaniczne – np. jednej z rolek, która następnie ostrą krawędzią przecięła pasek. Wtedy sprawa komplikuje się, ponieważ należy ustalić przyczynę zerwania paska i ją usunąć.

Spalony regulator i uszkodzenie płyty diodowej
Regulator napięcia w alternatorze służy do utrzymywania napięcia na stałym poziomie niezależnie od zmian obrotów silnika. Usterki tego elementu powodowane są najczęściej błędami montażowymi – nierzadko przy montażu fabrycznym. Chodzi o niepoprawne podłączenie przewodów akumulatora. Nagłe zwarcie może doprowadzić do zniszczenia regulatora oraz spalenia diód prostownika, odpowiedzialnego za doładowywanie akumulatora.

Spalony sam regulator
Jeśli uszkodzeniu ulega wyłącznie regulator, natomiast płyta diodowa pozostaje nienaruszona, prawdopodobną przyczyną usterki jest zalanie. Do regulatora mogła dostać się woda lub olej czy inny płyn eksploatacyjny wyciekający z przewodów pod maską pojazdu. W tym przypadku istotne jest ustalenie źródła wycieku, by zapobiec podobnej awarii w przyszłości.

Spalony stojan
Uzwojony stojan to element alternatora, w którym wytwarzany jest prąd. Powodem spalenia stojanu jest zbyt duże obciążenie alternatora, które prowadzi do jego przegrzania. Nadmierne obciążenie może być wypadkową wielu przyczyn – intensywnego korzystania z osprzętu pojazdu (np. nawiewu), złego stanu akumulatora, wymagającego ciągłego doładowywania przez alternator czy też eksploatacyjnego zużycia elementów alternatora. Następstwem przegrzania stojanu jest zniszczenie izolacji i zwarcie do masy.

Uszkodzony wirnik
Prąd w stojanie jest wytwarzany dzięki pracy wirnika tworzącego pole magnetyczne. Wirnik jest zasilany energią mechaniczną z wału korbowego. Jego usterka najczęściej związana jest z eksploatacyjnym zużyciem komutatora, czyli elementu odpowiedzialnego za przepływ prądu. Powodem usterki mogą być też błędy montażowe, np. zbyt słabe luty pomiędzy wirnikiem a komutatorem.

Zużyte łożyska lub koło pasowe
Alternator może ulec awarii także z powodu czysto eksploatacyjnego zużycia jego części. Przedwczesne zużycie łożysk jest najczęściej spowodowane słabą jakością materiałów użytych do ich wykonania. Wpływ mogą mieć także wszelkie zanieczyszczenia zewnętrzne w postaci płynów lub cząstek stałych. Koło pasowe alternatora z czasem wyciera się. Szczególnie negatywnym symptomem jest jego nierównomierne wytarcie spowodowane np. przez nieosiowo prowadzony pasek wielorowkowy (mocno zużyty lub źle zamontowany). Powodem zniszczenia koła może być też niesprawny układ napinający pasek w pojeździe i nieprawidłowo zamontowane podzespoły współpracujące.

Unikajmy wybiórczej naprawy
– Jak widać, w alternatorze znajduje się wiele elementów, które mogą ulec awarii. Elementy te zużywają się równomiernie w trakcie eksploatacji. Nie warto zatem dokonywać wybiórczej naprawy, np. wymiany jedynie regulatora, ponieważ za jakiś czas może się okazać, że wyeksploatowane są także łożyska i po krótkim czasie znowu trzeba będzie demontować alternator, co w wielu samochodach jest coraz bardziej złożoną czynnością. W przypadku awarii alternatora rozsądnym rozwiązaniem jest poddanie go fabrycznej regeneracji, która w pełni przywróci jego parametry lub po prostu zakup nowego produktu. Nowy alternator wcale nie musi być taki drogi, czego przykładem jest wprowadzona przez nas ostatnio na rynek budżetowa marka Stardax. Produkty marki Stardax są doskonałą alternatywą dla osób, które szukają alternatora lub rozrusznika w dobrej cenie, jednocześnie chcąc decydować się na produkt nowy, a nie regenerowany – mówi Grzegorz Nowaczyk z firmy Lauber.

Najnowsze

Moto orkiestra 2018 na Bemowie już 14 stycznia!

Klaudia Podkalicka, Ola Fijał, Kajetan Kajetanowicz, Krzysztof Hołowczyc, Wojciech Chuchała, Filip Nivette, Jakub „Colin” Brzeziński, Michał Ratajczyk, Kacper Terlikowski, Dariusz Krupa, Marek Wartałowicz - już 14 stycznia przybędą na Autodrom Bemowo w szczytnym celu! A Ty?

Już 14 stycznia odbędzie się jedno z najważniejszych wydarzeń charytatywnych roku – 26. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy! Tegoroczny cel to pozyskanie środków dla wyrównania szans w leczeniu noworodków i zakup 3147 urządzeń medycznych, które trafią do 224 oddziałów dziecięcych w całej Polsce.

– Zeszłoroczny, rekordowy Finał WOŚP dał nam możliwość znaczącej zmiany codzienności oddziałów pediatrycznych w Polsce – powiedział Jerzy Owsiak prezes zarządu Fundacji WOŚP – Sprzęt, który planujemy kupić, poprawi komfort pacjentów, ale także ich rodziców, których obecność w szpitalach obok chorych dzieci jest dziś standardem, ale możliwości szpitali w tym zakresie bywają różne. Ważnym celem Fundacji jest wsparcie możliwości diagnostyki, stąd zakup nowoczesnych, specjalistycznych aparatów USG, rentgenów czy kardiomonitorów. Pomoc Orkiestry trafi do wszystkich regionów w Polsce, bo aż do 224 placówek. Czyli po raz kolejny w sposób kompleksowy, przemyślany i rzetelny zamienimy złotówki ze skarbonek finałowych wolontariuszy na konkretne urządzenia ratujące zdrowie i życie dzieci w szpitalach – dodał prezes zarządu WOŚP.

Strona ze wszystkimi aukcjami WOŚP aukcje.wosp.org.pl/

Internetowe licytacje przez 18 lat stały się nieodłącznym elementem finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym czasie udało się zebrać ponad 44 mln zł! Liczba przedmiotów wystawionych na sprzedaż tylko w ubiegłym roku wyniosła 115 tys., a platformę aukcje.wosp.org.pl odwiedziło 3,2 mln osób. Każdy finał zaskakuje nowym rekordem, a Polacy równie chętnie wystawiają aukcje i licytują, co zasilają puszki wolontariuszy.

Po raz kolejny wystartuje także Moto Orkiestra, która zachęca do licytowania mnóstwa ciekawych przedmiotów, przejazdów i atrakcji! Oto kilka z nich:

– pierwszy promotor driftingu w Polsce „Padre” Adam Fijał i prowadzony przez niego STW Drift Team oferuje następujące przejazdy:

  • TurboSztos by Ola Fijał BMW E30 o mocy 300 KM
  • Mateusz Fijał oraz Łukasz Laskowski z ZALA Drift Team Nissanami 200 SX S14
  • Marek Wartałowicz tuningowanym ciągnikiem siodłowym Volvo FM12 o mocy 1000 KM
  • Adrian Zaton oraz Adam Fijał ciągnikiem Volvo FM12 o mocy 750 KM

– vouchery na udział w zajęciach Akademii Driftu STW, na których nauczycie się driftingu;

– Szkoła Jazdy Autek przekazała vouchery na godzinne szkolenie z jazdy w poślizgach na trolejach;

– NaviExpert przygotowało unikatowe gadżety, a każdy kto spotka hostessę firmy, otrzyma darmowy kod na nawigację;

– połączone siły MagPretty oraz Galerii Urody ufundowały dla Pań vouchery na zabiegi kosmetyczne;

– dzięki Sainz Development S.A. będzie można wylicytować przejazd rajdowym Subaru N11;

– ABS Szkoła Kierowców przekazała dwa vouchery na kurs prawa jazdy kat.B;

– Gadzetyrajdowe.pl przekażą na licytacje unikatowe gadżety rajdowe;

– dzięki Race National Team Poland będzie można wylicytować przejazd na trasie OS Bemowo wyścigowym Golfem GTI 4×4 i TO ZA KIEROWNICĄ;

– na Bemowie od 15-stej zagości Krzysztof Hołowczyc, a poza tym przybędą też: Paweł Poletyło | Sebastian Luty – Avalon Extreme | Maciej Cywiński | Olaf Włodarczak | Grzegorz Duda | Patryk Mikiciuk | Tomek Evolution | Rafał Rulski | Kisiel Racing Gracjan Duda

– restauracja TenSushii przekazała vouchery na kolację, także z prezenterką Eski Olą Kot;

– got2b Polska przekazała na licytację wysokiej jakości produkty do stylizacji fryzur;

– dzięki „Dar Serca HDK PCK Warszawa” będziecie mogli oddać krew podczas trwania Moto Orkiestra 2018, w specjalnie przygotowanym ambulansie z Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie!

Więcej na motoorkiestra.pl i Moto orkiestra na FB

Jak było rok temu? Zobaczcie sami!

Także przed Pałacem Kultury i Nauki będzie się działo, więc po Moto orkiestrze można pojechać także tu. Wiemy już, jakie gwiazdy wystąpią w niedzielę, 14 stycznia 2018 roku, podczas 26. Finału WOŚP.

13:30 Rozgrzewka przez Biegiem WOŚP
13:55 12. Bieg WOŚP „Policz się z cukrzycą i ucz się pierwszej pomocy”
14:00 BRIAN ALLAN
14:35 PPNOU
15:10 CHORZY
15:45 PIOTR ZIOŁA
16:20 PROLETARYAT
17:00 TADEUSZ WOŹNIAK
17:40 MESAJAH
18:05 JELONEK
18:45 NOCNY KOCHANEK
19:25 WILKI
20:00 ŚWIATEŁKO DO NIEBA
20:10 COMA
20:40 KOBRANOCKA
21:10 ŁĄKI ŁAN
21:40 POPARZENI KAWĄ TRZY

Transmisję internetową koncertów będzie można oglądać na kanale kreciola.tv na YouTube oraz na kanałach grupy TVN.

Najnowsze