Nissan Ariya Single Seater – obłędny koncept inspirowany Formułą E
Nissan Ariya Single Seater to przykład tego, jak mógłby wyglądać sportowy odpowiednik modelu Ariya. Bądźmy szczerzy... prezentowałby się obłędnie!
Nissan Ariya to elektryczny samochód, który ma nie wiele wspólnego ze sportem. Nie oznacza to jednak, że zastosowana w crossoverze, technologia nie może być emocjonująca. Może. Wystarczy tylko inaczej ją opakować.
Nissan Ariya Single Seater to przykład tego, jak mógłby wyglądać sportowy odpowiednik modelu Ariya. Bądźmy szczerzy… prezentowałby się obłędnie!
Głównym założeniem Nissana było stworzenie jak najbardziej aerodynamicznego nadwozia, które pozwoliłoby wykrzesać maksimum osiągów i zasięgu z elektrycznego napędu. Powstał pojazd, który wygląda jak nowoczesna interpretacja bolidu Formuły E.
Do pierwszych egzemplarzy modelu Ariya nawiązują kolorystyka i wielka, podświetlana atrapa chłodnicy w kształcie litery V. Niezwykle ciekawie prezentują się częściowo osłonięte, tylne koła i niezależne zawieszenie z odkrytymi wahaczami.
Na wersję produkcyjną nie ma co liczyć, ale dobra wiadomość jest taka, że przedstawiciele Nissana twierdzą, że koncept będzie miał wpływ na przyszłe modele marki. Szczególnie te o sportowym zacięciu. Nie możemy się doczekać, żeby je zobaczyć!
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: