Nieudana próba zatrzymania obywatelskiego

Kierowca BMW zachował się w sposób bardzo niebezpieczny i nieodpowiedzialny. Historia ta ma też podobno drugie dno.

Kamera zamontowana w samochodzie uchwyciła moment, w którym kierowca BMW wyprzedza dwa inne pojazdy na przejściu dla pieszych i na skrzyżowaniu. Co więcej, kierujący jednym z aut sygnalizował zamiar skrętu w lewo.

Auto nagrania ruszył za BMW, a kiedy się zatrzymało, podbiegł do niego. Kierowca niemieckiego sedana zauważył to i ostro ruszył, uciekając. W opisie nagrania można przeczytać, że osoba jadąca BMW była podejrzewana o prowadzenie pod wpływem narkotyków, ale nie wiemy na jakiej podstawie zostało wysnute takie przypuszczenie.

https://www.youtube.com/watch?v=N-a8PUu3uFs

Najnowsze

Potrącenie na przejściu – wina kierowcy, czy pieszej?

Przepisy dotyczące przejść dla pieszych są proste i jednoznaczne. Problem polega na tym, że nie wszystkie sytuacje daje się łatwo przyporządkować do konkretnych paragrafów Kodeksu drogowego.

Do zdarzenie doszło w Łukowie, gdzie kobieta została potrącona na przejściu dla pieszych przez samochód. Odniosła na szczęście tylko niegroźne urazy. W pobliżu był akurat patrol policji, który natychmiast interweniował. Zajście zostało przedstawione w policyjnym komunikacie w taki oto sposób:

Kierujący autem mężczyzna dojeżdżając do przejścia, nie zachował szczególnej ostrożności i pomimo obowiązku nie ustąpił pierwszeństwa przechodzącej przez jezdnię pieszej. Efektem tego było potrącenie kobiety.  Kierowca tłumaczył się policjantom, że to piesza wtargnęła na przejście bezpośrednio przed jego samochód. (…) Policjanci analizując okoliczności zaistniałego zdarzenia uznali, że kierujący samochodem marki Nissan spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Za rażące naruszenie przepisów mundurowi zatrzymali 62-latkowi prawo jazdy. Wkrótce jego sprawa będzie miała swój finał w sądzie. Mężczyźnie grozi wysoka grzywna i zakaz kierowania pojazdami.

„Rażące naruszenie przepisów” oraz „zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym”- to brzmi bardzo poważnie. Jak dokładnie zachował się kierowca Nissana? Zobaczcie nagranie.

Też macie wrażenie, że coś tu nie jest nie tak? Nissan z niewielką prędkością zbliża się do przejścia, na które wchodzi piesza zdająca się w ogóle nie upewniać, czy nie nadjeżdża jakiś pojazd. Nissan uderza ją, ale zatrzymuje się już w połowie pasów, co wskazuje na szybką reakcję kierowcy. Czy tak wygląda „stwarzanie zagrożenia w bezpieczeństwie w ruchu drogowym”?

Warto przy okazji przypomnieć klika zapisów ustawy Prawo o ruchu drogowym (art. 13):

1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność (…). Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

Czy wchodzenie na przejście dla pieszych bez rozglądania się na boki jest zachowywaniem szczególnej ostrożności? Z tego zapisu wynika również, że piesza będąc już na przejściu nabyła pierwszeństwo przed samochodem. Nie zapominajmy jednak, że Kodeks drogowy mówi jeszcze, iż: (art. 14):

Zabrania się:
1) wchodzenia na jezdnię:
a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

Pozostaje pytanie jak rozumieć termin „bezpośrednio przed”. Na tyle blisko, że kierujący nie będzie miał szansy zahamować? Na tyle blisko, że ma teoretyczną szansę zatrzymać się w porę? A może w sytuacji, kiedy zmusza kierowcę do gwałtownego hamowania?

Interpretacją tych przepisów i odnoszeniem ich do tej sytuacji będzie się zajmował sąd. A jakie jest wasze zdanie? Kto zawinił w tej sytuacji? Piesza, kierujący, a może oboje?

Najnowsze

Zatrzymał się, po czym wjechał w inne auto

To jedna z tych kolizji, których przyczyny bardzo trudno wyjaśnić. Zresztą zobaczcie sami.

Drogą z pierwszeństwem porusza się samochód z kamerą. Z naprzeciwka nadjeżdża Seat, którego kierowca chce skręcić w lewo. Tuż przed wykonaniem manewru właściwie się zatrzymuje.

Nie ma najmniejszego powodu, dla którego osoba jadąca Seatem mogłaby nie zauważyć auta z kamerą, które znajdowało się tuż przed nią. Dlaczego więc wjechała prosto przed maskę BMW, doprowadzając do kolizji?

Najnowsze

Paula Lazarek

Hak holowniczy – dlaczego warto go mieć w samochodzie?

Dobrze dobrany hak holowniczy spełnia wiele funkcji w samochodzie. W nowych samochodach to już coraz częściej podstawa wyposażenia i gadżet, który przydaje się wielopłaszczyznowo - poznajcie pomysły na używanie haka holowniczego.

Na pewno jeszcze w tym sezonie zimowym planujecie spędzić aktywnie czas – może ekstremalny wypad rowerowy? Wyjazd na jazdę po jeziorach z motocyklem z kolcami? A może survivalowy wypad z przyczepą kempingową? Miłośników wrażeń nie brakuje! Jedno jest pewne, taka podróż nie obejdzie się bez haka. Haka holowniczego. 

Hak holowniczy został wynaleziony w latach 30. przez firmę Westfalia-Automotive. Dziś takie rozwiązanie cieszy się ogromną popularnością wśród miłośników podróży, bo pełni przeróżne funkcje ułatwiające transport. Idealny hak holowniczy jest dokładnie dopasowany do naszych potrzeb, niezawodny i mądrze zaprojektowany. 

Hak holowniczy – dlaczego warto go mieć w aucie?

  1. Caravaning, camping, czyli wymarzone wakacje z przyczepą kempingową! Podróżowanie kamperem daje nam ogromną swobodę. Sami decydujemy gdzie i kiedy jedziemy, jaką trasą i co będziemy zwiedzać. Caravaning to prawdziwa przyjemność dla każdego, kto pragnie niezależności i przygody. Jeśli mamy hak, to takie wakacje nie będą już żadnym problemem, bo podczepienie przyczepy kampingowej zajmie chwilę. To idealna opcja dla osób, które oczekują od wypoczynku czegoś więcej, niż tylko plażowania. 
  2. Rowerowa przejażdżka, czy długodystansowy maraton w górach? Hak holowniczy przyda się również do transportu rowerów.
    – Bezpiecznie można przewozić rowery na platformie lub bagażniku, zamontowane na haku. Na dobrze dobranym haku i bagażniku zmieszczą się rowery dla całej rodziny – potwierdzają specjaliści od haków z grupy DobreHaki.pl.  Ważne, aby wybrać najlepiej dopasowany produkt! 
  3. Aktywny urlop kajakiem, na quadzie, czy motorówką? To wspaniały pomysł na spędzenia czasu i naładowanie się pozytywną energią i adrenaliną! Wystarczy, że umieścisz swoje wodne „zabawki” na właściwie dobranej przyczepce zamontowanej na haku.
  4. Całe życie marzyliście o lataniu i oglądaniu świata z lotu ptaka? Właśnie zrobiliście kurs pilotażu szybowca? Gratulacje! Szybowiec to doskonałe rozwiązanie dla tych, którzy mają pasję podziwiania świata z lotu ptaka.  Lekki sprzęt lotniczy możemy łatwo przetransportować na haku holowniczym w przyczepie. 
  5. Twoja rodzina na wakacje zabiera dużo walizek? Jeśli w twoim samochodzie brakuje miejsca, to zacznij przewozić ciężkie bagaże w specjalnym boksie, dzięki zyskasz komfort i przestrzeń, np. na dodatkowego pasażera.
  6. Szczęśliwi posiadacze koni, mając hak holowniczy, nie muszą się obawiać o bezpieczny transport zwierzęcia. Odpowiednio dobrana przyczepa, również będzie stanowić przyjazne miejsce dla konia w trakcie dłuższej wyprawy. 
  7. Jeśli w trakcie podróży zobaczycie, że ktoś potrzebuje pomocy w holowaniu zepsutego samochodu, to można pomóc, często „ratując” komuś wyjazd.
  8. Hak sprawdzi się osobom, które pracują w komisach oraz warsztatach samochodowych – holowanie lawety z samochodami, czy pojedynczego auta jest wówczas ułatwione.
  9. Fani motocykli docenią możliwość przewożenia niehomologowanego” jednośladu na drogi publiczne (np. motocross, trial, motocykl na kostce, czy kolcach) na przyczepce montowanej na haku.

Najnowsze

Paula Lazarek

Układ hamulcowy – jak o niego dbać i dlaczego?

Warto zadbać o stan hamulców, aby zawsze solidnie i perfekcyjnie działały. Jak rozpoznać, że coś jest z nimi nie tak? Podajemy kilka najważniejszych zasad eksplotacji tarcz i klocków hamulcowych.

Każda pora roku jest dobra, aby zmotywować się do przeglądu układu hamulcowego. W często używanych samochodach z dużymi przebiegami, które mają mocno eksploatowany układ hamulcowy występują słabe uszczelnienia, wręcz nieistniejące zaciski, skorodowane sprężyny w hamulcach bębnowych. Nikt nie chce jeździć autem z nieskutecznym układem hamulcowym.

Każdy kierowca ma za sobą liczne kilometry i trasy, które dają garść informacji o tym, jak zachowuje się samochód podczas łagodnego, czy gwałtownego hamowania. Dodatkowo można zaobserwować w dłuższej trasie stuki, hałasy, czy realną niewydolność układu, którą trudno wykryć mechanikom w trakcie jazdy testowej. Nawet, jeśli nie jesteśmy orłami w dziedzinie motoryzacji będziemy w stanie odpowiedzieć na kilka pytań, m.in:

  • Czy samochód w trakcie hamowania na drodze skręca sam? 
  • Czy podczas hamowania słychać jakiś hałas? Czy towarzyszą mu trzaski?
  • Czy podczas hamowania można wyczuć drganie kierownicy albo pedału?

Jeżeli na którekolwiek pytanie mamy twierdzącą odpowiedź to już wiadomo, że coś się dzieje! Rezultatem są problemy z hamowaniem, a często także zawieszeniem. 

Bardzo ważne jest, aby przy wymianie klocków pamiętać o dobrym doborze części, aby doskonale pasowały do naszego, konkretnego modelu. Nie wolno modyfikować klocków poprzez podszlifowanie czy przewiercenie. Z pewnością nie warto zakładać częsci używanych, zwłaszcza np. sprężyn dociskowych. Pamiętajmy też, że nowe klocki hamulcowe potrzebują łagodnego dotarcia przez pierwsze 500 – 1000 km, a jeśli wymieniamy całość to przez pierwsze 300 km. Pozwoli to uniknąć powrotu do mechanika.

Kilka najważniejszych zasad eksplotacji tarcz i klocków hamulcowych

  • Zawsze dobieraj klocki z katalogu! Czasem bardzo zdradliwe może być dopasowanie kształtem.
  • Zapomnij o modyfikacji klocków – zdecydowanie niewskazane jest wiercenie otworów, czy podcinanie, nawet wtedy, gdy dobrze się nie układają.
  • Jeżeli producent stwierdza w specyfikacji, że dane części są do jednorazowego użycia, to pod żadnym pozorem nie montuj używanych. Często sprężyny dociskowe właśnie są jednorazowe. 
  • Zawsze pamiętaj o tym, by po założeniu nowych klocków delikatnie dotrzeć je w trasie. 
  • Przy każdej wymianie klocków, jak i tarcz hamulcowych bardzo istotne jest zachowanie przede wszystkim zdrowego rozsądku.

Testy elektroniki? Obowiązkowo!
Nie da się ukryć, że samochody mają coraz bardziej zaawansowaną elektronikę, która ma za zadanie sprzyjać zwiększeniu bezpieczeństwa na drogach, umożliwiając kierowcom szybsze hamowanie i lepszą kontrolę nad pojazdem podczas gwałtownych manewrów. Najlepszym przykładem potwierdzającym zaawansowaną technologię hamowania jest układ zasotosowany w nowym Mercedesie klasy E. W tych samochodach podczas wymiany klocków i tarcz trzeba dezaktywować sterowany elektronicznie układ hamulcowy Sensotronic. Stosowanie narzędzi diagnostycznych pozwala nie tylko na wykrywanie usterek, ale również uchroni układ hamulcowy przed uszkodzeniem i zwiększa bezpieczeństwo. 

Elektronika na tyle zrewolucjonizowała układ hamowania i manewrowania samochodem, że bardzo trudno jest przeprowadzić naprawę bez specjalistycznego sprzętu. Sama wiedza o działaniu danego systemu już nie wystarczy. Brak elektronicznego narzędzia diagnostycznego może w wielu przypadkach wydłużyć czas naprawy, a w najgorszym wypadku doprowadzić do finału na lawecie. Zawsze warto zwrócić się o poprawną diagnoze do mechanika, a następnie dołożyć wszelkich starań, aby doprowadzić układ hamulcowy do najlepszej możliwej skuteczności. W końcu chodzi o życie nasze i naszych bliskich, a tym nie należy oszczędzać.

Najnowsze