Nowe Volvo ze Snapchata
Szwedzki producent wykorzystuje nietypowe kanały komunikacji do zapowiadania swojego nowego modelu. Kilka dni temu na Snapchacie pojawiły się dwa zdjęcia prezentujące bliżej nieokreślony model. Może to być V40 lub XC40.
Oprócz zdjęć nie pojawiło się więcej konkretnych informacji, poza takimi komentarzami na obrazkach jak „przyszłość Volvo” oraz „to nie jest Volvo Twojego taty”. I nic poza tym. Na zdjęciach możemy zobaczyć przednie lampy w kształcie „młota Thora”, kawałek grilla oraz duże wloty powietrza. Na drugim zdjęciu widać plastikową nakładkę na błotnik.
Volvo trzyma detale w sekrecie, ale można podejrzewać, że jest to nowe V40 lub XC40 w wersji koncepcyjne. Zagadka rozwiąże się 18 maja w Goteborgu, gdyż na ten dzień jest zaplanowana konferencja prasowa marki. Być może szwedzki producent zapowie całkiem nową strategię odnośnie modeli z serii 40.
Oba wspomniane wyżej samochody powstaną na płycie podłogowej CMA, która jest w stanie współpracować z układami hybrydowymi oraz elektrycznymi. Kwestia jednostek napędowych jest również tajemnicą, ale znając strategię szwedzkiego producenta możemy się spodziewać silników trzy- i czterocylindrowych. I na tym koniec.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: