Niemiecka fabryka Tesli nadal nie jest otwarta i może jeszcze długo nie być!
Budowa pierwszej fabryki Tesli w Europie to nieprzerwane pasmo problemów, którego końca nadal nie widać. Chociaż zakład jest już gotowy, samochody mogą nie wyjechać z niej jeszcze przez długi czas.
O problemach narastających wokół fabryki wybudowanej nieopodal Berlina, informowaliśmy już wielokrotnie. Protestowali przeciwko niej ekolodzy, w związku z wycinką dużych połaci lasu. Protestowali mieszkańcy, ze względu na ryzyko niedoborów wody w regionie, ponieważ zakład będzie miał duże jej zapotrzebowanie. Potem okazało się, że w okolicy żyje chroniony gatunek węży, którego bytowania nie można aktualnie zakłócić, organizując mu przymusową przeprowadzkę.
Budowa fabryki Tesli w Niemczech zablokowana przez sąd na wniosek ekologów!
Pomimo tych utrudnień, zakład w końcu powstał, a jego uroczyste otwarcie miało nastąpić 1 lipca. Już teraz wiadomo, że się to nie stanie. Tesla póki co planuje przesunięcie daty na koniec 2021 roku, ale niewykluczone, że i ona każe się nierealistyczna. Jest to wynik zastrzeżeń i protestów, dotyczących… negatywnego wpływu fabryki na środowisko. To doprawdy interesujące, że produkcja aut elektrycznych (czyli w teorii ekologicznych), może budzić tak wiele zastrzeżeń, właśnie grup dbających o środowisko.
Niemcy protestują przeciw budowie fabryki Tesli. Bo będzie zatrudniać Polaków?
Ostatecznej zgody na otwarcie zakładu, nie wydała brandenburska Rządowa Agencja ds. Środowiska, która nadal analizuje dokumentację. Zastrzeżenia do spełniania norm środowiskowych zostały także zgłoszone do niemieckiego sądu, który rozpatruje sprawę. Nad dokumentami i planami Tesli (liczącymi 11 tys. stron!) może się pochylić każdy, ponieważ zostały one upublicznione, a następnie każdy będzie miał możliwość zgłoszenia swoich zastrzeżeń. Wcześniej zrobiono to w zeszłym roku i wtedy wpłynęło 400 uwag. Sami więc widzicie, że jeszcze długo możemy nie zobaczyć żadnej Tesli europejskiej produkcji.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach