Nie tylko elektryki! Polska chce też rozwijać transport oparty na wodorze

Polska, tak jak inne kraje europejskie, stawia (przynajmniej na papierze) na rozwój samochodów elektrycznych zasilanych z gniazdka. Rząd nie zapomina jednak o innych pomysłach na bezemisyjny transport, czego najlepszym dowodem jest projekt „Polskiej strategii wodorowej”.

Według obecnie panującego przekonania, przyszłością transportu są pojazdy zasilane energią elektryczną, magazynowaną w bateriach i pozyskiwaną z sieci. Jednak nawet najwięksi entuzjaści elektromobilności przyznają, że rozwiązanie takie nie stanowi (przynajmniej w najbliższej perspektywie) stuprocentowego substytutu transportu opartego na paliwach kopalnych. Zwłaszcza że silniki spalinowe są wykorzystywane nie tylko w samochodach osobowych i ciężarowych.

Wodorowe ciężarówki Hyundaia ruszają na szwajcarskie drogi

Naturalnym uzupełnieniem zdają się ogniwa paliwowe, zasilane wodorem. Rozwiązanie to znane jest od lat i powstało już kilka modeli wykorzystujących je. Jego największą zaletą jest fakt, że samochód tankujemy na stacji, zupełnie jak spalinowy, ale tankujemy wodór, który wykorzystywany jest do wytworzenia energii elektrycznej. Pojazd z ogniwami paliwowymi to zatem elektryk, który nie wymaga budowania sieci ładowarek, ani nie wymaga od właściciela posiadania dostępu do własnego gniazdka. Nie oznacza także konieczności spędzania sporych ilości czasu przy ładowarce – uzupełnianie „paliwa” odbywa się dokładnie tak, jak teraz. Z tą różnicą, że z rury wydechowej wydobywa się jedynie woda.

Toyota Mirai 2021: pierwszy samochód elektryczny oczyszczający powietrze

Wadą ogniw paliwowych jest niestety spory koszt całej instalacji, co sprawia że pojazdy wodorowe są o wiele droższe od klasycznych elektryków (które też przecież nie są tanie). Dlatego też uważa się obecnie, że rozwiązanie takie może sprawdzić się przede wszystkim w przemyśle, transporcie towarów oraz transporcie zbiorowym. Zauważył to także polski rząd, który stworzył projekt pod tytułem „Polska strategia wodorowa do roku 2030 z perspektywą do 2040 r.”, który trafił teraz do konsultacji społecznych.

Liczący 50 stron dokument zawiera szczegółowy opis celów, jakie rządzący zamierzają osiągnąć. Dotyczą one wykorzystania wodoru w energetyce, dekarbonizacji przemysłu, produkcji wodoru, jego przesyłu, otoczenia regulacyjnego oraz oczywiście wodoru w transporcie.

Samochody wodorowe – realnie obniżą emisję szkodliwych substancji na świecie?

W opisie tego ostetniego celu czytamy, że wodór ma duży potencjał w transporcie ciężkim, kolejowym i ogólnie długodystansowym. Projekt zakłada dopuszczenie do ruchu 500 autobusów z ogniwami paliwowymi (wyprodukowanych w Polsce) do 2025 roku i 2000 autobusów do 2030 roku. Oprócz tego mają powstać 32 stacje tankowania wodoru, a także lokomotywy, które zastąpią spalinowe odpowiedniki na trudnych do zelektryfikowania trasach.

Jak czytamy w artykule na rządowej stronie internetowej:

Strategia przewiduje łącznie 40 działań na rzecz realizacji wyznaczonych celów, zmierzających do wykorzystania polskiego potencjału technologicznego, naukowego i badawczego w zakresie nowoczesnych technologii wodorowych i powstania polskiej gałęzi gospodarki wodorowej. Projekt określa aktualny stan rynku wodoru, przedstawia podstawowe przeszkody technologiczne i biznesowe oraz wytycza kierunki, w których powinien rozwijać się rynek, aby mógł w kolejnej dekadzie funkcjonować w skali pozwalającej  konkurować z paliwami konwencjonalnymi.

Najnowsze

Kolejny kierowca nie rozumie jazdy na suwak i robi z siebie ofiarę agresji

Wprowadzenie przepisu dotyczącego jazdy na suwak, było potrzebną (i o lata opóźnioną) nowelizacją. Niestety doprowadziło to także do uformowania się grupy kierowców, którzy ten przepis rozumieją na swój sposób i zamierzają swoje widzimisię egzekwować, a następnie robić z siebie ofiary, jeśli ktoś nie zgadza się z ich przekonaniami.

Autor nagrania przedstawia siebie jako ofiarę (i tak też jest przedstawiony w opisie nagrania oraz tytule). Ofiarę agresywnego kierowcy, który nie rozumie idei jazdy na suwak, więc mu ją utrudnia. A próba wymuszenia jej przez autora nagrania, spotyka się z agresją.

Kierowca wciska się na siłę przed inne auto i nazywa drugiego kierowcę „psycholem”

Mamy szokującego newsa dla autora nagrania oraz osób prowadzących kanał, na którym pojawił się ten filmik – nie macie pojęcia o przepisach. Pisaliśmy już o urojeniach nierozumiejących przepisów kierowców, przez które doprowadzają do niebezpiecznych sytuacji. Poniższe nagranie jest kolejnym takim przykładem.

Polska jazda na suwak – jeden kierowca nie zna przepisów, drugi zna, ale nie rozumie

Według autora nagrania chciał on tylko pojechać na suwak, tymczasem zły kierowca Audi TT „uznaje swoje zasady”. Mruga i trąbi na autora, a jakiś czas później zatrzymuje się obok niego i mu grozi. A jak to wyglądało naprawdę? Autor nagrania wpychał się na chama przed Audi, a kierowca Audi nie miał żadnego obowiązku ustąpić miejsca cwaniakowi (jak go zapewne postrzegał), który był tylko ofiarą niedouczenia.

Drogowe przepychanki, czyli jazda na suwak po polsku

Przypomnijmy więc po raz kolejny. Jazdę na suwak stosuje się wyłącznie w warunkach spowolnionego ruchu. Czyli w korku, żeby sprawę uprościć. To raz. Dwa że nawet wtedy kierowca na zanikającym pasie nie może się wciskać (znamy takie przypadki). Jeśli kierujący na pasie obok nie respektuje jazdy na suwak, to… musimy to przeboleć. Nie możemy w niego wjeżdżać, „bo mamy pierwszeństwo”. Nie mamy. On ma nam umożliwić zmianę pasa, ale jeśli tego nie robi, musimy czekać. To subtelna lecz niezwykle istotna różnica, której wielu kierowców nie rozumie. I później mamy takie „ofiary nieuzasadnionej agresji” jak autor nagrania.

Najnowsze

Volkswagen ID.3 – ruszyła produkcja w fabryce w Dreźnie!

W Dreźnie ruszyła czwarta na świecie fabryka Volkswagena produkująca modele na platformie MEB.

Jest to drugie miejsce, w którym powstaje ten model i czwarte na świecie, w którym są produkowane modele Volkswagena skonstruowane na modułowej platformie MEB przeznaczonej dla samochodów elektrycznych.

{{ image(33887) }}

Zadaniem Szklanej Manufaktury, miejsca szczególnego dla marki Volkswagen w Niemczech, jest zaoferowanie klientom, zwiedzającym oraz gościom możliwości zapoznania się z zagadnieniami dotyczącymi modeli z rodziny ID. – począwszy od doradztwa i jazd próbnych, poprzez zwiedzanie fabryki, możliwość pracy przy montażu auta czy uczestnictwo w eventach. 

{{ image(33888) }}

Podobnie jak w wypadku e-Golfa w 2017 roku, także produkcja ID.3 będzie odbywała się na początku w trybie jednozmianowym, od poniedziałku do piątku będzie powstawało 35 pojazdów. Godziny otwarcia dla odwiedzających pozostają bez zmian: poniedziałek-sobota od 9.30 do 18.30, niedziela od 9.30 do 17.00.

 

Najnowsze

Suzuki uruchamia Wirtualny Salon Motocyklowy!

Nowoczesna platforma komunikacyjna umożliwi fanom Suzuki z całego świata dostęp do motocyklowych nowości za pomocą komputera lub smartfona.

Wirtualny Salon Motocyklowy umożliwi kontakt z jednośladami japońskiej marki poprzez cyfrowe centrum ekspozycyjne w podobny sposób, jak podczas wizyty w autoryzowanym salonie lub na targach motocyklowych, ale bez konieczności opuszczania domu. Wirtualny Salon Motocyklowy będzie miejscem, w którym odbędą się wszystkie nadchodzące premiery motocyklowe.

Wirtualny Salon Motocyklowy pozwoli przeglądać i konfigurować (w tym kolory i akcesoria) aktualnie dostępne modele i nadchodzące nowości. Za pomocą kilku kliknięć dostarczy wszelkich informacji na temat jednośladów oraz zastosowanych w nich technologiach i rozwiązaniach.

Dodatkowo użytkownicy obecni w Wirtualnym Salonie będą mogli wchodzić w interakcje z innymi gośćmi. Rejestracja w Wirtualnym Salonie Motocyklowym (Suzuki Global Motorcycle Salon) rozpocznie się 28 stycznia 2021 r. Uroczyste otwarcie zaplanowano na 5 lutego 2021 r.

Najnowsze

Anne-France Dautheville, pierwsza motocyklistka, która podróżowała po całym świecie

Francuska dziennikarka Anne-France Dautheville nie bała się niczego. W 1973 roku wsiadła na swoje, małe Kawasaki i ruszyła na podbój świata!

Anne-France Dautheville to francuska dziennikarka i pisarka, której największą pasją były samotne podróże motocyklowe. Dorastała w Paryżu, gdzie w 1968 roku nauczyła się jeździć motocyklem o pojemności 50 ccm. W swoją pierwszą dłuższą podróż na Moto Guzzi 750 wybrała się w 1972 roku, w ramach wycieczki motocyklowej z Francji do Isfahanu w Iranie. Była tam jedyną kobietą.

Rok później została pierwszą kobietą, która solo podróżowała po całym świecie – na Kawasaki 125 przejechała 3 kontynenty i ponad 20 tys. kilometrów. Wielka podróż zakończyła się w 1981 roku w Ameryce Południowej. W tym czasie utrzymywała się z pisania artykułów, a swoje przygody opisała w dwóch książkach: „Dziewczyna na motocyklu” (1973) oraz „Podążałam za wiatrem” (1975).

{{ image(33884) }}

Jej sposób na życie był dla jednych szokujący, a dla innych inspirujący. Francuski dom mody Chloé wykorzystał Dautheville jako inspirację do pokazu mody na jesień 2016. Motocyklistka nie stroniła od noszenia sukienek, jednak często zakładała do nich nietypowe dodatki, jak motocyklowa kurtka, buty czy sweter i właśnie taki styl stał się inspiracją do stworzenia tej kolekcji. Wszystko w duchu niesamowitego poczucia przygody, śmiałości i odwagi, ale także ciekawość podróżowania.

Na swoje 60-te urodziny w 2003 roku Anne wróciła do podróżowania motocyklem BMW i pokonała trasę 3000 kilometrów, przez 20 dni we Francji.

{{ image(33883) }}

Najnowsze