Naklejki z OC – bat na nieubezpieczonych
Posłowie chcą aby kierowcy naklejali na szybach samochodów nalepki potwierdzające opłacone OC. Ma to zapewnić łatwiejszą weryfikację nieubezpieczonych pojazdów.
| Naklejki na szybie auta ułatwią policji i straży miejskiej odnalezienie nieubezpieczonych. |
![]() |
| fot. Motocaina.pl |
Jak informuje Tygodnik Biznes i Prawo liczba pojazdów jeżdżących bez obowiązkowego ubezpieczania OC może się szybko zmniejszyć. W Polsce jest to obecnie 200 tyś pojazdów. Wszystko to za sprawą parlamentarnego zespołu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Posłowie opracowali przepisy, które mają zdyscyplinować kierowców jeżdżących bez OC. System przewiduje naklejki, które będą umieszczane na przedniej szybie samochodu. Naklejki potwierdzać będą posiadanie przez właściciela samochodu opłaconego OC oraz aktualnego przeglądu technicznego.
Pomysł naklejek na samochodach ma ułatwić policjantom i straży miejskiej odnalezienie nieubezpieczonych, czyli bez polisy i niesprawnych technicznie z dużą łatwością.
System nalepek, które umieszczane są na szybach aut funkcjonuje obecnie w wielu krajach. Dla przykładu w Irlandii i Wielkiej Brytanii nalepka potwierdza zapłatę podatku drogowego, w Niemczech nalepka na tablicy rejestracyjnej informuje o poziomie emisji CO2.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!

Zostaw komentarz: