Karolina Chojnacka

Najbrzydszy samochód świata doczekał się liftingu!

Wiecie o jakim samochodzie mowa? Jesteście ciekawi, jak wygląda po liftingu?

Fiat Multipla, czyli samochód będący obiektem żartów wśród kierowców i internautów, przez wielu nazywany najbrzydszym samochodem świata, doczekał się liftingu. Czy teraz ma szansę zdobyć uznanie miłośników motoryzacji?

Po raz pierwszy Fiat Multipla został zaprezentowany światu w 1997 roku podczas targów motoryzacyjnych w Paryżu. W przypadku tego kultowego modelu nie do końca sprawdziło się to, że uroda nie musi iść w parze z praktycznością. Fakt, że Multipla jest jedynym samochodem w tej klasie, który oferuje miejsce dla 6 osób w układzie 3+3 nie przemawia do internautów i kierowców, którzy często żartują sobie z tego auta. Bywają też brutalni i nazywają go najbrzydszym samochodem świata.

Przyjeżdża Fiat Multipla na parking strzeżony.

– Należy się 5 złotych.

– Sprzedany!

Multipla swój pierwszy lifting przeszła w 2004 roku. W stosunku do poprzedniej wersji przód auta został zmieniony na bardziej konwencjonalny. Najważniejszą zmianą, jaka zaszła było przeniesie przednich reflektorów, znajdujących się na podszybiu w tradycyjne miejsce w pasie przednim pojazdu. To jednak nie zmieniło podejścia internautów do tego auta.

Przeczytaj też: Koncepcyjna Multipla zadziwia

Po kilkunastu latach Multipla po raz trzeci próbuje pobić serca miłośników motoryzacji i nie tylko. Wszystko za sprawą autorskiego (i amatorskiego) liftingu Ekipy MoreleTV, która na pokładzie kultowego (chyba można go tak określić) auta zbudowała komputer dla graczy:

Wiemy, że do projektu wybraliśmy bardzo memiczny samochód. Taki, przed którym kierowcy zamykają swoje garaże w obawie, że im go podstawią. My jednak uznaliśmy, że popularność Multipli w sieci i jej przestronność to spore atuty. Właśnie dlatego stwierdziliśmy, że to auto idealnie nadaje się do naszego tuningu

Najbrzydszy samochód świata doczekał się liftingu!

Przeczytaj też: Rajdowa Multipla rusza na pomoc niepełnosprawnemu Danielowi

Po zakończeniu prac projektowych wartość tej jedynej w swoim rodzaju Multipli niemal 10-krotnie podniosły komponenty, które pozwalają na granie w najnowsze gry. To między innymi mocna karta graficzna, dwa monitory usytuowane na zagłówkach przednich foteli oraz 55-calowy telewizor znajdujący się w bagażniku.

Najbrzydszy samochód świata doczekał się liftingu!

Cały sprzęt przy użyciu przetwornicy zasilany jest z akumulatora. Efekt prac można zobaczyć na poniższym materiale wideo.

Najnowsze

Hyundai Ioniq 5 – wiemy, ile kosztuje ten elektryk!

Podczas wirtualnej światowej premiery, Hyundai zaprezentował dziś model Ioniq 5, średniej wielkości elektrycznego SUV-a. Ile kosztuje bezemisyjny Hyundai Ioniq 5?

Ioniq 5 został zbudowany w oparciu o dedykowaną platformę Hyundai Electric-Global Modular Platform (E-GMP). 

Klienci mogą wybierać spośród dwóch opcji akumulatorów, 58 kWh lub 73 kWh oraz dwóch układów silników elektrycznych: podstawowego z silnikiem tylko z tyłu, albo opcjonalnego z silnikami z przodu i z tyłu. Wszystkie warianty zapewniają znakomity zasięg i osiągają prędkość maksymalną 185 km/h.

{{ gallery(3246) }}

Dla wersji z napędem na dwa koła (2WD) i akumulatorem 73 kWh zasięg Ioniqa 5 na jednym ładowaniu wynosi 481 km, w cyklu WLTP. W trybie miejskim wersja ta może przejechać aż 686 km.

Hyundai Ioniq 5 – dostępne wersje

  • SMART 58kWh 2WD 170 KM 189 900 zł
  • SMART 73kWh 2WD 218 KM 203 900 zł
  • EXECUTIVE 58kWh 2WD 170 KM 209 900 zł
  • EXECUTIVE 73kWh 2WD 218 KM 223 900 zł
  • EXECUTIVE 58kWh 4WD 235 KM 225 900 zł
  • EXECUTIVE 73kWh 4WD 305 KM 239 900 zł
  • PLATINUM 58kWh 2WD 170 KM 230 900 zł
  • PLATINUM 73kWh 2WD 218 KM 244 900 zł
  • PLATINUM 58kWh 4WD 235 KM 246 900 zł
  • PLATINUM 73kWh 4WD 305 KM 260 900 zł

W skład standardowego wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa wchodzą asystent unikania kolizji czołowych (FCA) z wykrywaniem pieszych i rowerzystów oraz funkcją Junction Turning, asystent utrzymywania pasa ruchu (LKA), monitorowanie uwagi kierowcy (DAW), ostrzeganie o odjechaniu poprzedzającego pojazdu (LVDA), asystent podążania na pasie ruchu (LFA), inteligentny asystent ostrzegania o ograniczeniach prędkości (ISLA), inteligentny tempomat z funkcją Stop&Go, asystent jazdy autostradowej (HDA), system monitorowania tylnej kanapy (RSA) oraz system ratunkowy eCall. 

Wszystkie wersje wyposażono w nowoczesne systemy multimediów i funkcje łączności, w tym system multimedialny z 12,3” ekranem dotykowym, cyfrowe radio DAB, nawigację fabryczną z usługami Live, system Bluelink, system Bluetooth z obsługą komend głosowych, wielofunkcyjną kierownicę oraz cyfrowe zegary z 12,3” kolorowym wyświetlaczem.

O komfort pasażerów i kierowcy dbają m.in. takie elementy wyposażenia jak klimatyzacja automatyczna, bezkluczykowy dostęp, kamera cofania, przednie i tylne czujniki cofania, czy też porty USB zlokalizowane z przodu i tyłu. Z zewnątrz samochód wyróżniają reflektory LED i tylne światła LED oraz 19-calowe felgi aluminiowe.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Tego o tym aucie nie wiedzieliście! Oto 5 faktów, które z pewnością was zaskoczą

Myślisz, że o samochodach wiesz wszystko? Ten model skrywa tajemnice, które niejednego zaskoczą. Oto 5 niezwykłych faktów o...

Lamborghini Huracán STO! Dzięki wolnossącemu silnikowi V10 o mocy 640 KM i 565 Nm przy 6500 obr/min ten super sportowy samochód z napędem na tylne koła przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3 sekundy , a od 0 do 200 km/h  w 9 sekund! Jego prędkość maksymalna to 310 km/h.

Doskonała wydajność aerodynamiczna, szerokie zastosowanie lekkich materiałów, zwrotność i znakomita skuteczność hamowania zapewniają, że każda droga wygląda jak tor wyścigowy z Lamborghini Huracán STO.

Przeczytaj też: Lamborghini Huracán STO – najbardziej ekstremalny wariant Huracána, jaki wyprodukowano do tej pory! Ma 640 KM i przyspiesza do setki w 3 sekundy!

Za innowacyjnymi rozwiązaniami technicznymi, które umożliwiły realizację tych niesamowitych osiągnięć, kryją się nieodkryte lub mało znane szczegóły. Oto 5 faktów, których wcześniej nie znałeś:

1. COFANGO, czyli innowacyjny system Lamborghini

Termin cofango składa się z dwóch włoskich słów: „cofano” na maskę i „parafango” na błotnik. Lamborghini wymyśliło tę nazwę dla komponentu, w którym zintegrowana jest maska, błotniki i przedni zderzak. Ten innowacyjny system inspirowany jest Lamborghini Miura i młodszym Sesto Elemento. Nawet klucz otwierający cofango STO jest wyjątkowy: został opracowany przez zespół badawczo-rozwojowy i wyprodukowany przy użyciu innowacyjnego procesu drukowania 3D.

2. Dynamiczny pit stop w 3 sekundy

Trzy nowe tryby jazdy, STO, Trofeo i Pioggia,oddają sportowy charakter Huracán STO. Konfiguracja może zostać zmieniona i dostosowana do warunków jazdy o wysokich osiągach w zaledwie 3 sekundy. To tak jakby zespół mechaników był w każdej chwili do twojej dyspozycji!

3. Trzy razy dookoła świata na symulatorze testowym

W celu opracowania, walidacji i różnych faz testowych Lamborghini Huracán STO, zespół badawczo-rozwojowy przed rozpoczęciem jazd testowych na drodze pokonał na symulatorze dystans odpowiadający trzem okrążeniom dookoła świata. Najnowocześniejsza technologia symulatorów pozwoliła inżynierom Lamborghini zaoszczędzić mnóstwo czasu na kontroli jakości i emisji spalin oraz sprawdzaniu zgodności poszczególnych części pojazdu z normami.

Przeczytaj też: Lamborghini Huracàn STO – w ciągu doby od premiery aż 7 Polaków zamówiło ten wyścigowy supersamochód!

4. STO to 2750 

Jeśli chciałbyś zbudować Lamborghini Huracán STO w skali 1:1, to musisz uzbroić się w cierpliwość. Zbudowanie tego modelu wymaga ponad 2750 komponentów.

 5. Telemetria sieciowa z 25 000 linii kodów

Lamborghini Huracán STO wprowadza zaawansowany połączony system telemetryczny, w którym połączenie między pojazdem – kamerami pokładowymi Lamborghini Connected Cloud – a aplikacją Lamborghini UNICA umożliwia, dzięki intuicyjnemu systemowi analizy danych i filmom wzbogaconym o specjalne widżety, przekształcenie aplikacji w prawdziwego inżyniera torowego. Rozwój informatyczny tej technologii w aplikacji UNICA wymagał ponad 25 000 linii kodu.

Najnowsze

Scania zaprezentowała najdłuższy podnośnik na podwoziu w Europie!

Pięcioosiowe podwozie Scania P450 będzie wykorzystywane do zabezpieczania obiektów rafineryjnych.

Zabudowę pojazdu wykonała firma Bronto Skylift. Pojazd może służyć do pracy na wysokości do 81 m. Długość pojazdu to 16,5 m, dlatego podwozie posiada trzy osie skrętne, ułatwiające manewrowanie.

Choć to najwyższy strażacki podnośnik w UE, po jego złożeniu wysokość pojazdu sięga zaledwie 4 m. Maksymalny udźwig zamontowanego na końcu podnośnika kosza wynosi 500 kg. Pojazd będzie wykorzystywany do prowadzenia działań ratowniczo-gaśniczych na terenie rafinerii, na wysokich obiektach technologicznych.

Scania zaprezentowała najdłuższy podnośnik na podwoziu w Europie!

Pojazdy ciężarowe Scania są budowane z wykorzystaniem seryjnych modułów, pozwalających na ich optymalne dostosowanie do potrzeb użytkownika. Pięcioosiowe pojazdy są rzadko spotykane, dlatego wciąż budzą zainteresowanie.

W przypadku tego kontraktu zastosowano standardowe zawieszenie osi podwójnie skrętnych przednich oraz zestawu tridem z napędem na dwie osie oraz ostatnią osią skrętną. Takie rozwiązanie obniża obciążenia podczas skrętu i manewrowania wydłużając żywotność elementów ruchomych zawieszenia, łożysk osi i opon.

Najnowsze

Czas na świąteczne zakupy. Jak się poruszać po zatłoczonym parkingu?

Święta Wielkanocne już za kilka dni, ale nie wszyscy zdążyli zrobić większe zakupy przed lockdownem i wiele osób dopiero wyruszy do sklepów spożywczych, dlatego pomimo ograniczeń związanych z pandemią można spodziewać się wzmożonego ruchu na parkingach przed marketami.

Wzmożony ruch na parkingu przed sklepem, zwłaszcza przed świętami, nie jest niczym niezwykłym. Warto zwrócić uwagę na kilka aspektów, aby wyjazd na świąteczne zakupy w najbliższych dniach przebiegł sprawnie i bezpiecznie.

Jak się poruszać po zatłoczonym parkingu?
Wybierając się do marketu w przedświątecznym tygodniu, należy liczyć się z możliwością długiego oczekiwania w kolejce i ze sporym ruchem na parkingu. 

Nie pozwólmy sobie na to, aby przez pośpiech czy irytację podczas przedświątecznych zakupów ignorować znaki drogowe i obowiązujące zasady ruchu drogowego. Takie zachowania jak jazda pod prąd czy niewłączanie kierunkowskazów mogą skutkować między innymi stłuczką czy kolizją. Bezpieczniej będzie nie odkładać zakupów na ostatnią chwilę i wybrać mniej uczęszczane godziny, również z uwagi na trwającą pandemię. Unikajmy także parkowania obok dużych samochodów, które mogą zasłonić nam widok przy wyjeździe – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Na parkingu przepuść pieszego
Nie najlepszym pomysłem jest też parkowanie blisko wejścia do sklepu, gdyż w takich miejscach natężenie ruchu jest zwykle największe. Bezpieczniej jest zaparkować w nieco większej odległości. Istotną rolę odgrywa również uważne obserwowanie otoczenia przez kierowcę, ze szczególnym zwróceniem uwagi na poruszających się po parkingu pieszych. 

Pieszy co prawda nie może utrudniać ruchu pojazdom oraz ma obowiązek unikać wszelkich działań, które mogłyby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, warto jednak pamiętać, że może to zignorować lub po prostu w roztargnieniu nie zauważyć zbliżającego się samochodu.

Kluczowa jest jazda z niską prędkością, zachowanie najwyższej ostrożności i pełne skupienie kierowcy, aby mógł błyskawicznie zareagować na zagrożenie. Uwagę kierowcy może skutecznie rozpraszać rozmawianie przez telefon – niedopuszczalne jest korzystanie podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania go w ręku.

Lepiej parkować przodem do wyjazdu
Na zatłoczonym parkingu lub gdy miejsce do zaparkowania jest niewielkie, najlepiej wjechać na nie tyłem, co pozwoli nam potem bezpieczniej wyjechać. Warto najpierw minąć miejsce parkingowe i zobaczyć, czy nic nie utrudni mam zaparkowania, np. niskie betonowe słupki, bardzo wysoki krawężnik, wystające elementy metalowe chroniące latarnie itp.

Podczas cofania należy ocenić odległość, patrząc w lusterko wsteczne, można też przekręcić głowę w prawo i spojrzeć przez tylną szybę. Co ważne, trzeba uważnie obserwować boki i rogi samochodu i upewnić się, że zostało dostatecznie dużo miejsca aby otworzyć drzwi. W przypadku wątpliwości można zatrzymać pojazd i spróbować wykonać manewr jeszcze raz – mówi Adam Bernard, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Najnowsze