Najbardziej sportowy diesel w historii Volvo
W tym roku pod maskami samochodów Volvo ma miejsce prawdziwa rewolucja. W modelach S60 i V60 wprowadzony został nowy dwulitrowy silnik D5 o mocy 225 KM. Nowa jednostka sprawia, że Volvo S60 przyspiesza do setki w 6,4 s. Tak dynamicznego diesla w ofercie Volvo jeszcze nie było.
Nowy silnik Drive-E D5 225 KM został stworzony z myślą o Volvo XC90 – za pośrednictwem układu Haldex piątej generacji napędza cztery koła. Silnik ten jest dostępny w modelach S60 i V60 tylko w odmianie przednionapędowej, wyłącznie z ośmiostopniową, automatyczną skrzynią biegów. Zaletą nowej jednostki napędowej ma być znakomita elastyczność. Maksymalna wartość momentu obrotowego wynosi 470 Nm w zakresie obrotów 1750-2500.
W kabinie samochodu ma panować błoga cisza. Przy prędkości 140 km/h, na ósmym biegu, silnik osiąga zaledwie 2100 obr./min. Prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 230 km/h. S60 i V60 D5 to ma być też rzadki gość na stacji benzynowej. Minimalne spalanie wynosi ok. 4 l na 100 km.
Nowa jednostka zastąpi w ofercie dotychczasowy, pięciocylindrowy silnik D5 o pojemności 2.4 litra, osiągający 215 KM. Volvo S60 wyposażone w starszy silnik D5 osiągało „setkę” w 7,4 s, czyli o sekundę dłużej niż jego następca. Cena tego samochodu pozostała na podobnym poziomie. Starsza wersja S60 D5 215 KM Kinetic z sześciostopniowym automatem kosztowała 162 300 zł. Nowe Volvo S60 Drive-E D5 225 KM z ośmiostopniową skrzynią biegów kosztuje 163 800 zł. Z oferty znikła wersja z manualną skrzynią biegów i najtańsza odmiana Base, które cieszyły się najmniejszą popularnością.
W ofercie nadal pozostanie pięciocylindrowy silnik Diesla, ale będzie on dostępny wyłącznie w odmianie D4 AWD 190 KM.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: