Nagły zwrot ws. zakupu 100 tysięcy Tesli. Połowa z nich zostanie rozdana!
Na jaw wychodzą nowe fakty dotyczące zakupu 100 tysięcy egzemplarzy Tesli przez wypożyczalnię samochodów Hertz. Okazuje się, że połowa samochodów zostanie rozdana. Bardzo prawdopodobne, że jedną z nich będziesz jeździć także ty!
Jak informowałyśmy pod koniec października, sieć wypożyczalni samochód Hertz (która do niedawna była bankrutem), kupiła 100 tysięcy egzemplarzy Tesli Model 3.
Okazało się, że Hertz zawarł umowę z Uberem, który rozda flotę 50 tysięcy egzemplarzy Tesli Model 3 swoim użytkownikom.
Taksówkarze z aplikacji mają otrzymać najatrakcyjniejszą ofertę na rynku wynajmu tego samochodu elektrycznego. Docelowo ma to być w granicach 300 dolarów tygodniowo. Zawarte ma być w tym ubezpieczenie oraz serwis elektryka, który będzie dostępny dla uberowych przewoźników w Kalifornii (w Los Angeles, San Diego i San Francisco) oraz stolicy USA, Waszyngtonie.
Flota 50 tysięcy Tesli dla Ubera ma być w pełni dostępna do 2023 roku. Z kolei Hertz ma otrzymać swoje pełne zamówienie przed końcem 2022 roku.
Ile zarobiła na transakcji z Hertzem Tesla? Nie do końca wiadomo, bo nie ujawniono kiedy Hertz złożył zamówienie. Przed weekendem ceny Tesli Model 3 wzrosły w USA z 42 tysięcy (ok. 166,5 tysiąca złotych) do 44 tysięcy dolarów (ok. 174,5 tysiąca złotych). Jeśli Hertz złożył zamówienie przed podwyżką, będzie musiał zapłacić Tesli rekordowe 4,2 miliarda dolarów
A teraz dodatkowo zyska darmową reklamę. Będąc w największych miastach Kalifornii lub Waszyngtonie, po zamówieniu Ubera jest bardzo możliwe, że przyjdzie po nas właśnie Tesla Model 3. A stąd już krótka droga do przesiadki do elektryka na stałe, bo jak mówią „jeśli jeździsz Teslą, będziesz chciał ją kupić”.
Na wieść o zamówieniu 100 tysięcy sztuk Modelu 3, akcje Tesli osiągnęły rekordowy poziom ponad 1000 dolarów za akcję i okazuje się, że stale rosną. Według Bloomberga majątek Elona Muska wynosi dziś 292 miliardów dolarów i zbliża się do bariery 300 miliardów dolarów.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Komentarze:
Jan Poholski - 1 listopada 2021
Spekulanci rynku motoryzacyjnego maja się aż za dobrze jak widać.