Na czerwonym świetle prosto pod inne auto

Sytuacje takie jak ta każą się czasem zastanowić – czy sprawca zagapił się lub zamyślił? A może niektórzy kierowcy po prostu nie zwracają uwagi na sygnalizację świetlną?

Kierowca z kamerą wjechał na rondo w momencie zapalenia się żółtego światła, ale nie to było powodem kolizji. Czerwone auto nie ruszało, tylko kontynuowało jazdę, chociaż sygnalizacja świetlna musiała mu tego zabraniać.

Trudno powiedzieć, co było powodem tego zdarzenia i jaki błąd dokładnie popełnił sprawca. Z całą pewnością nie obserwował z należytą uwagą sytuacji na drodze, skoro wjechał na czerwonym i spowodował kolizję z innym pojazdem.

Najnowsze

Ile pracy mają służby po wypadku dwóch aut?

Kolizja nawet dwóch pojazdów może mieć poważne konsekwencje i wiązać się też ze zniszczeniami w infrastrukturze. Zobaczcie ile, nawet zdawałoby się mało groźne, zdarzenie wymaga prac różnych służb.

Zdarzenie miało miejsce o bardzo wczesnej godzinie – tuż przed 5 rano. Ruch na drodze był więc niemal zerowy. Pech chciał, że w tym samym czasie na skrzyżowanie wjechały dwa samochody i zderzyły się. Kamera monitoringu nie daje pewności co do tego jakie znaki mieli obaj kierowcy, ale prawdopodobnie to ten z prawej znajdował się na drodze z pierwszeństwem przejazdu.

W nagraniu z tej kolizji najciekawsze jest to, że znajdziemy w nim fragmenty całej akcji – przyjazd policji, karetki, wozu strażackiego, a nawet lawety i służb mających naprawić uszkodzone barierki. Zobaczcie ile pracy było potrzebne w przypadku zderzenia zaledwie dwóch aut.

Najnowsze

Goodc

Zrzutka na motocrossowy rozwój Julii

Julia Jantarska ma 6 lat i pokochała terenową jazdę motocyklem. Jej mama założyła zrzutkę, żeby spełnić marzenia dziewczynki o nowym motocyklu, odzieży i profesjonalnych treningach.

{{ tn(18255) left }}Julia miała okazję przesiąknąć motoryzacyjną pasją od urodzenia, a nawet jeszcze wcześniej. Jej rodzice to pasjonaci rajdów off road i driftingu i nawet w brzuchu mamy dziewczynka uczestniczyła w wielu wyjazdach z tym związanych.

Rodzice Julii prowadzą w Zagnańsku warsztat tuningu aut 4×4, jednak to wyciągnięty z garażu stary motocykl brata zafascynował ją najbardziej. Wtedy zapadła decyzja o zakupie pit bike YCF50 w automacie, co było świetnym pomysłem na start motocyklowej przygody dziewczynki.

Julia pokochała jazdę po okolicznych łąkach i lasach, mocno podnosząc swoje umiejętności. Teraz potrzebuje już bardziej sportowego motocykla KTM SX50, który pozwoli jej na pokonywanie piaszczystych torów i tzw. „hopek”. Rodzice chcieliby też wysłać Julię na serię treningów pod okiem instruktora, zakupić jej dobrej jakości odzież ochronną, a później spróbować sił w zawodach dla dzieci.

{{ tn(18254) left }}Bez wątpienia Julia ma sportową rywalizację we krwi, ponieważ w sezonie narciarskim zdobyła Kasprowy Wierch, a na zawodach narciarskich Family Cup zdobyła mistrzostwo regionu. Inspiruje ją Ashley Fiolek, której historię poznała z książki czytanej przed snem pt. „Opowieści dla młodych buntowniczek”, Dominika Orlik i coraz bardziej Tadeusz Błażusiak.

Jeżeli macie ochotę pomóc Julii w jej motocrossowym rozwoju, to zapraszamy do wzięcia udziału w zrzutce na ten cel: https://zrzutka.pl/rozwoj-motocrossowy-dla-julii-6-lat

Najnowsze

Czy można odmówić przyjęcia mandatu?

Nowy taryfikator to wyższe kwoty za wykroczenia, a z policyjnych statystyk wynika, że pouczeniem kończy się jedynie 5% takich sytuacji. Za pozostałe wystawiany jest mandat karny. Czy można odmówić przyjęcia mandatu?

Gdy nie ustąpisz miejsca, kiedy nadjeżdża tramwaj, zapłacisz 250 złotych. Lubisz rozmawiać przez telefon, trzymając urządzenie w ręku? Bądź gotowy na 200 złotych grzywny. Jeśli na drodze zajmujesz więcej niż jeden pas ruchu, możesz dostać 150 złotych kary.

Sankcje finansowe w Polsce nie są wysokie. Podczas gdy w krajach Skandynawii za niektóre wykroczenia nie ma górnej granicy grzywny, polski kierowca za przekroczenie prędkości może zapłacić najwięcej 500 złotych. Czy mandat zawsze jest niewzruszalny, kiedy ulega przedawnieniu oraz dlaczego na funkcjonariuszu spoczywa odpowiedzialność wykazania i udowodnienia, że faktycznie doszło do naruszenia prawa drogowego? Temat komentuje na przykładach Mateusz Górny, prawnik Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców.

Zgodnie z art. 97 Kodeksu postępowania w sprawach wykroczenia mandat karny może zostać nałożony jedynie w następujących przypadkach:                                                            

1) gdy schwytano sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio tuż po;                 

2) gdy osoba uprawniona do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego stwierdzi popełnienie wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy, a nie zachodzi obiekcja co do sprawcy czynu (tożsamość zatem nie może budzić wątpliwości);                                                

3) osoba uprawniona do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego stwierdzi popełnienie wykroczenia za pomocą przyrządu kontrolno–pomiarowego lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem. W tym przypadku również nie może zachodzić wątpliwość co do sprawcy czynu.          

Z uwagi na to, że policja raczej rzadko jest świadkiem zdarzenia drogowego, funkcjonariusze, po przybyciu na miejsce, słuchają zeznań poszkodowanego i sprawcy. Jeśli są one spójne i nie budzą wątpliwości w związku z rozmiarem zniszczeń pojazdów, to czynności służbowe kończą się szybko, czyli wystawieniem mandatu. Jedyną konsekwencją prawną dla sprawcy jest wówczas grzywna
i punkty karne. Jeżeli jednak między zeznaniami zachodzi rozdźwięk to sprawa kierowana jest do sądu, co wiąże się często z długą procedurą i kosztami procesu, które ponosi osoba uznana za winną. W tym świetle –
jak ocenia prawnik OCRK, Mateusz Górny – mandat wydaje się być dla obywatela formą łagodniejszą.                                                                                                       

Dziękuję, nie przyjmuję
Gdy kierowca jest przekonany, że danego wykroczenia nie popełnił, ma prawo odmówić przyjęcia mandatu. Wyjaśnijmy to na przykładzie. Kierowca zdążył przejechać przez skrzyżowanie zanim zapaliło się czerwone światło, ale funkcjonariusz ma odmienne zdanie. Co wtedy? Policjant, nakładający na kierującego grzywnę w drodze mandatu karnego, zobowiązany jest do poinformowania go o przysługującym mu prawie do odmowy przyjęcia dokumentu. W przypadku takiej decyzji, odpowiednia instytucja, której pracownikiem jest osoba kontrolująca, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie sprawcy wykroczenia. Co istotne, to na funkcjonariuszu spoczywać będzie obowiązek wykazania i udowodnienia, że faktycznie doszło do naruszenia prawa drogowego, czyli w tym przypadku, przejechania na czerwonym świetle. Jeśli sprawa trafi do sądu, policjanci zobligowani są do tego, by zabezpieczyć dowody, zeznania i przedstawić sprawę w sądzie.

Często w takich sytuacjach konieczna jest opinia biegłych. Sędzia przesłuchuje strony pod kątem ustalenia wszystkich okoliczności spornego zdarzenia, po czym następuje rozstrzygnięcie. Dowodami mogą być: film zapisany na kasecie wideo rejestratora,      zdjęcie wykinane przez fotoradar oraz inne udokumentowane ustalenia, służące jako materiał dowodowy. Co ważne, sąd w ocenie dowodów nie jest związany żadnymi ustawowymi czy też formalnymi zasadami (jest to tak zwana swobodna ocena dowodów), co oznacza, że żadna ze stron nie jest uprzywilejowana. Co jednak zrozumiałe, zdanie osoby kontrolującej jest wysoko cenione – dodaje Mateusz Górny z OCRK.   

Sprawa ulega przedawnieniu                                                             
Karalność za wykroczenia upływa po roku od dnia popełnienia wykroczenia. Należy zaznaczyć,
że nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego, w odniesieniu do sprawcy wykroczenia złapanego in flagranti lub bezpośrednio po wykroczeniu, możliwe jest tylko w ciągu 14 dni od daty ujawnienia zabronionego czynu. Po tym terminie funkcjonariusz traci swoje uprawnienia do wystawienia mandatu, a sprawcę można ukarać tylko poprzez wystąpienie do sądu z wnioskiem o ukaranie
– mówi Mateusz Górny. W przypadku, gdy popełnienie wykroczenia zostało przez funkcjonariusza stwierdzone naocznie, termin, w jakim mandat może być wystawiony, wynosi 90 dni od ujawnienia czynu. W odniesieniu do wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary lub inne urządzenia tego typu mandat może być wystawiony najpóźniej w ciągu 180 dni od dnia zdarzenia.

Warto jeszcze wspomnieć o art. 101 Kodeksu postępowania w sprawach wykroczenia, dotyczącym uchylenia mandatu. Jest taka możliwość, ale zachodzi tylko wtedy, gdy grzywnę nałożono za czyn niebędący zabronionym jako wykroczenie. Oznacza to, że jeśli mandat zostanie wystawiony za brak, na przykład, apteczki, kamizelki odblaskowej czy też lewarka, a więc elementów niestanowiących obowiązkowego wyposażenia pojazdu, to tego typu mandat może zostać wzruszony i to mimo swej prawomocności. Uwaga, uchylenie następuje na wniosek ukaranego złożony w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu – zauważa prawnik OCRK. Dodajmy, że organem, który może uchylić prawomocny mandat karny, jest sąd właściwy do rozpoznawania sprawy, sąd rejonowy lub grodzki, na którego obszarze działania grzywna została nałożona.                                                                                                                           

Nie do podważenia
Wykazanie, że zostało się obwinionym i ukaranym za czyn, który wykroczeniem nie jest, to w zasadzie jedyna możliwość wzruszenia mandatu. Przyjęcie nałożenia kary stanowi przyznanie się do winy. W taki sposób ustawodawca zabezpieczył się przed możliwością, w której obywatel mógłby po czasie odwołać się od decyzji wydanej i zaakceptowanej. – Odpowiadając zatem na postawione na samym początku pytanie, jeśli ukarany kierowca nie dysponuje niezbitym dowodem zaprzeczającym popełnieniu wykroczenia, powinien przyjąć mandat. Tym bardziej, że sankcje finansowe w Polsce nie są określane jako bardzo wysokie w porównaniu na przykład z krajami skandynawskimi, gdzie za niektóre wykroczenia nie ma górnej granicy wysokości grzywny. Maksymalna sankcja w przypadku przekroczenia prędkości wynosi 500 złotych – dodaje Górny.

Najnowsze

Internetowy kalkulator OC – czy warto?

Średnie ceny ubezpieczenia OC wahają się w granicach 1000 zł. Chcesz sprawdzić, czy masz szansę na nieco niższą wysokość składki? Skorzystaj z kalkulatora internetowego – narzędzia, które niesie za sobą wiele korzyści. Dowiedz się, dlaczego warto zdać się na niego.

Coraz większa liczba kierowców ma świadomość, że za ubezpieczenie OC nie warto przepłacać. Wynika to z obowiązujących przepisów – zgodnie z ustawą regulującą polisę komunikacyjną, zakres ubezpieczenia oraz sumy gwarancyjne są identycznie niezależnie od oferty konkretnego ubezpieczyciela. Stąd zwiększone zainteresowanie serwisami porównywarkowymi – w Rankomat.pl można szybko zestawić oferty poszczególnych towarzystw ubezpieczeniowych.

Jak działa kalkulator OC?
Kalkulator OC jest narzędziem, który bazuje na zaawansowanych algorytmach. Uwzględniają one wiele czynników wpływających na wysokość składki wyliczanej przez konkretnego ubezpieczyciela. Jednak z punktu widzenia użytkownika, takie narzędzie jest łatwe w obsłudze i sprowadza się do wypełnienia prostego formularza.

W pierwszej części należy podać podstawowe informacje o samochodzie, a także wskazać datę rozpoczęcia obowiązywania nowego ubezpieczenia. Kolejny krok to konieczność odpowiedzi na pytania dotyczące auta, np. kolor, przebieg, data pierwszej rejestracji. W trzeciej części należy udzielić odpowiedzi dotyczących właściciela pojazdu. Ostatnia część to historia ubezpieczenia właściciela samochodu.

Potem nie pozostaje nic innego, jak czekać na informację zwrotną o konkretnych ofertach.

Kalkulator OC – poznaj korzyści
Sceptycznie podchodzisz do tego typu narzędzi? Poniżej prezentujemy kilka argumentów przemawiających za takim rozwiązaniem.

  • Łatwy dostęp – każdy może skorzystać z takiego narzędzia bez żadnych ograniczeń. Nie ma przy tym limitu przeprowadzanych kalkulacji.
  • Bez opłat – za korzystanie z narzędzia nie płacisz nic. Kalkulator OC za darmo na Rankomat.pl jest dostępny.
  • Bezproblemowa obsługa – poradzi sobie z nią każdy użytkownik internetu, ponieważ wystarczy tylko wypełnić prosty formularz.

Korzystając z internetowego kalkulatora OC oszczędzasz sporo czasu. Nie musisz samodzielnie zbierać danych od konkretnych towarzystw ubezpieczeniowych. Kalkulacji możesz dokonać w dowolnym momencie – nie istnieją żadne limity.

Co najważniejsze – kalkulator OC pozwala zaoszczędzić na składce. Wybierając najtańszą zaproponowaną ofertę, zyskasz nawet do 50%. Warto, prawda?

Najnowsze