Motocyklista uzbierał za jednym zamachem 44 punkty! Ale ma poważniejsze zmartwienia
Ten motocyklista dobrze wiedział, że nie powinno być go na drodze. Mimo tego łamał przepisy, czym ściągnął na siebie uwagę policji. A później było już tylko gorzej.
Policjanci z leszczyńskiej grupy „Speed” zauważyli motocyklistę, który przekroczył dozwoloną prędkość. Kierujący Yamahą jechał z prędkością 120 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 70 km/h. Kiedy policjanci chcieli go zatrzymać, on przyspieszył wjechał na rondo „pod prąd”, a następnie zjechał z niego w ulicę Fabryczną.
Motocyklista uciekał przed policją z błahego powodu. Teraz ma poważne kłopoty
Tam zaczęły się kolejne popisy kierującego jednośladem. Prawie całą ulicę Fabryczną przejechał pasem ruchu przeznaczonym do przeciwnego kierunku, zmuszając innych kierowców do zjeżdżania na prawą stronę drogi. Później łamiąc zakaz wyprzedzania, gnał przez miasto na „pięćdziesiątce” z prędkością 128 km/h. Wyprzedzał inne pojazdy omijając wysepkę, przy której znajduje się przejście dla pieszych. Swoją brawurową jazdę zakończył na skrzyżowaniu ulic Śniadeckich i Karasia, gdzie nie zapanował nad kierowanym pojazdem i przewrócił się.
Agresywny motocyklista kopnął auto i pożałował
Policjanci natychmiast wybiegli z radiowozu i zatrzymali pirata drogowego, którym okazał się 28-letni mieszkaniec Leszna. Mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania jakimikolwiek pojazdami. Motocykl, którym szarżował po mieście, miał starte bieżniki opon. Policjanci „podliczyli” wyczyny mężczyzny i okazało się, że 28-latek powinien otrzymać 44 punkty karne. Najważniejsze jest jednak to, że nie zatrzymał się do kontroli, co jest przestępstwem, za które grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności.
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Zostaw komentarz: