Motocykliści pojadą buspasami w Warszawie! To znaczy jednym
Dobra wiadomość dla posiadaczy jednośladów - stołeczny ratusz zdecydował się wreszcie na udostępnienie im buspasów. Konkretnie buspasów na jednej ulicy.
Nie przesadzimy, jeśli powiemy, że władze Warszawy zabierały się do wpuszczenia motocykli na buspasy jak pies do jeża. Chociaż rozwiązanie takie funkcjonuje od paru lat w innych polskich miastach (między innymi w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie, Łodzi czy Wrocławiu), konieczne były konsultacje, ekspertyzy, narady oraz trwający 1,5 roku „pilotaż” na kilku ulicach. Okazało się (tu zaskoczenie), że motocykliści jeżdżą zwykle szybciej od autobusów komunikacji miejskiej, więc w żaden sposób nie blokują i nie utrudniają im przejazdów! Mało tego – motocykliści nie próbują manewrować między stojącymi w korku samochodami (albo, co gorsza, powolnie jadącymi), tylko spokojnie jadą buspasem, co poprawia bezpieczeństwo (jeszcze większe zaskoczenie).
Wobec tych niespodziewanych ustaleń, prezydent Trzaskowski podjął decyzję o wpuszczeniu motocykli na buspasy i od kwietnia miały się zacząć pojawiać się stosowne zmiany w oznakowaniu. Plany te pokrzyżowała jednak epidemia. O złożonej obietnicy przypomniał jednak radny dzielnicy Ursynów Paweł Lenarczyk, któremu odpowiedziało pod koniec maja Biuro Polityki Mobilności i Transportu. W odpowiedzi czytamy, że niestety wprowadzenie zmian w oznakowaniu buspasów (dodatkowy napis MOTOCYKLE na znakach, obok już istniejących BUS, TAXI oraz MTON) jest przedsięwzięciem tak kosztownym, że miasto nie może sobie na nie pozwolić w obecnej sytuacji.
Coś się jednak zmieniło w ratuszu i zgodnie z najnowszą informacją, motocykliści już od drugiego weekendu czerwca pojadą buspasami na ulicy Radzymińskiej (która była jedną z ulic biorących udział w „pilotażu”). Ponadto podobno trwają pracę nad zmianą organizacji ruchu motocyklowego na ulicy Puławskiej (za Doliną Służewiecką do ul. Niedźwiedzia), Modlińskiej (od Kuklińskiego do Elektronowej) oraz Bitwy Warszawskiej (od Grójeckiej do al. Jerozolimskich). Nie podano jednak kiedy właściciele jednośladów będą mogli nimi pojechać.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Hmmm… Też mi rewelacja. Od dawna widuję motocykle na buspasach. Samochody zresztą też. Pomysł ich wpuszczania okazuje się zupełnie wtórny 🙂